wypoczęty lekarz zdrowszy co to jest
Jak leczyć Wypoczęty lekarz to zdrowszy pacjent? Czym jest konsekwencje ich zmęczenia mogą stanowić.

Czy przydatne?

Definicja Wypoczęty lekarz to zdrowszy pacjent

Co to znaczy: W Polsce coraz więcej lekarzy pracuje powyżej siły, a konsekwencje ich zmęczenia mogą stanowić zagrożenie nie tylko dla zdrowia i życia pacjentów, lecz także dla zdrowia i życia ich samych. Prezydium Naczelnej Porady Lekarskiej zaapelowało o systemowe uregulowania prawne dotyczące czasu pracy lekarzy. Coraz większe zaniepokojenie budzi gdyż nadmierne obciążenie warunkami i czasem pracy polskich lekarzy. Od lekarzy ciągle wymaga się niezwykłej ofiarności, bez której, w mniemaniu MZ, mechanizm Służby zdrowia w naszym państwie będzie niewydolny.
Zaczęto więc apelować: do MinistraZdrowia (MZ) i wszystkichinstytucji odpowiedzialnych zaorganizację ochrony zdrowiao godne warunki pracy i płacydla lekarzy, lekarzy dentystówi innych pracowników medycznych.Interesy pacjentówi lekarzy są te same, potrzebawięcej czasu i komfortu kontaktuz pacjentami. Oni chcą,aby ich lekarze byli wypoczęcii nie musieli się śpieszyć dokolejnych miejsc pracy. Lekarzezaś chcą być wypoczęci, bymieć siłę na spokojny i bezpośrednikontakt z pacjentem,na podnoszenie swoich kwalifikacji.Zapewne chcieliby teżpracować w jednym miejscu,otrzymując tam należyte płaca.w rezultacie tego apelu ustalono,iż rozmowy na temat czasupracy lekarzy będą kontynuowaneprzez nieformalny zespół.Koordynatorem rozmów zestrony MZ będzie wiceministerAndrzej Włodarczyk, a OgólnopolskiZwiązek ZawodowyLekarzy (OZZL) ma zaprosić doprac w zespole przedstawicieliNaczelnej Porady Lekarskiej (NRL)– poinformował Piotr Olechno,rzecznik MZ.Przekazał on także informacja,,iż efektem spotkania, któreodbyło się 26.08.2011 r. byłapropozycja minister zdrowiaEwy Kopacz, ,aby kontynuowaćrozmowy dotyczące wewnętrznychregulacji, czasu pracylekarzy w poszczególnych krajachUE. Rozważana będzieopcja umożliwienia lekarzompodejmowania pracy nie tylkow jednym sektorze, na przykład finansowanymze środków publicznychlub niepublicznych, a takżekształtowania się wynagrodzeńlekarzy.Reprezentant OZZL, CzesławMiś zwrócił uwagę, ,,iż przepisyunijne dotyczące czasu pracylekarzy są powszechnie naruszaneprzez zawieranie z nimiumów cywilnoprawnych. Miśodwoływał się do przypadkówlekarzy dyżurujących kilkanaście,a nawet dwadzieścia razyw miesiącu. PrzewodniczącyOZZL zaś, Krzysztof Bukiel, zaapelowało wyższe pensje dlalekarzy ze środków pochodzącychze powiększenia nakładówna ochronę zdrowia. Chciałbyteż, by wprowadzić regulacjeprawne, które ograniczą czaspracy lekarzy bez względu nato, gdzie i na podstawie jakiejumowy pracują. Regulacje takieobowiązują już w przypadkukierowców.Minister Ewa Kopacz przypomniałao proteście lekarzy, gdywdrażano unijne dyrektywyo czasie pracy do polskiego porządkuprawnego. Lekarze niechcieli dopuścić do sytuacji,gdzie nie będą mogli dorabiaćna dyżurach, a na tymim zależało. Minister zgodziłasię z kolei z faktem, żeprzepracowany doktor stanowizagrożenie dla pacjentów:- kilkanaście dyżurów w miesiącudla jednego lekarza topatologia. Ewa Kopacz poparłateż stanowisko OZZL, żetemat czasu pracy lekarzy powinienbyć obiektem dyskusjina forum europejskim. - Przyanalizowaniu zagadnień związanychz robotą lekarzy należyzwrócić uwagę na to, ,,iż ich wynagrodzeniewzrosło w ciąguostatnich 4 lat i wzrosła teżliczba nowych lekarzy ekspertów– skończyła Kopacz.- Instrukcja nie dotyczy umówcywilnoprawnych, o ile nieoznaczają one, ,,iż, doktor w rzeczywistościnie pracuje nawłasny rachunek, ale „podkierownictwem pracodawcy” –zauważył Czesław Miś. - [...] Art.22 polskiego Kodeksu pracymówi gdyż, ,,iż wykorzystywaniew takiej sytuacji umowycywilnoprawnej, zamiast tradycyjnejumowy o pracę, jestwyraźnie zabronione. Trudno jestjednak ograniczyć lekarzomswobodę wykonywania zawodu,gdyż to jest zawód tak zwanywolny – mówił na spotkaniu wiceministerAndrzej Włodarczyk.w trakcie kolejnej tury rozmów,która odbyła się 31 sierpnia,przedstawiciele OZZL i MZ zgodzilisię, ,,iż polscy lekarze sąnadmiernie obciążeni, niezależnieod tego, w jakiej formiesą zatrudniani. Natomiastpodczas pracy nad sposobamipoprawy sytuacji zaczęłysię tak zwany „schody” i rozbieżności.Propozycje rozwiązań OZZLw sprawie regulacji czasu pracysą analogiczne do zastosowanychw ustawie o czasie pracykierowców zawodowych. Natomiastwiceminister zdrowiaobawia się, ,,iż te regulacje,w wypadku, gdy ogólnie brakujelekarzy, odbiją się negatywniena systemie ochrony zdrowia,a konkretnie na pacjentach.Od lekarzy ciągle wymaga sięniezwykłej ofiarności, bez której,w mniemaniu MZ, systemsłużby zdrowia w naszym krajubędzie niewydolny. (KJ)
Zaczęto więc apelować: do Ministra Zdrowia (MZ) i wszystkich instytucji odpowiedzialnych za organizację ochrony zdrowia o godne warunki pracy i płacy dla lekarzy, lekarzy dentystów i innych pracowników medycznych. Interesy pacjentów i lekarzy są te same, potrzeba więcej czasu i komfortu kontaktu z pacjentami. Oni chcą, ,aby ich lekarze byli wypoczęci i nie musieli się śpieszyć do następnych miejsc pracy.
Lekarze zaś chcą być wypoczęci, ,aby mieć siłę na spokojny i bezpośredni kontakt z pacjentem, na podnoszenie swoich kwalifikacji. Zapewne chcieliby także pracować w jednym miejscu, otrzymując tam należyte płaca. .w rezultacie tego apelu ustalono, ,,iż rozmowy na temat czasu pracy lekarzy będą kontynuowane poprzez nieformalny zespół. Koordynatorem rozmów ze strony MZ będzie wiceminister Andrzej Włodarczyk, a Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy (OZZL) ma zaprosić do prac w zespole przedstawicieli Naczelnej Porady Lekarskiej (NRL) – poinformował Piotr Olechno, rzecznik MZ.
Przekazał on także informacja, ,,iż efektem spotkania, które odbyło się 26.08.2011 r. była propozycja minister zdrowia Ewy Kopacz, ,aby kontynuować rozmowy dotyczące wewnętrznych regulacji, czasu pracy lekarzy w poszczególnych państwach UE. Rozważana będzie opcja umożliwienia lekarzom podejmowania pracy nie tylko w jednym sektorze, na przykład finansowanym ze środków publicznych albo niepublicznych, a również kształtowania się wynagrodzeń lekarzy. Reprezentant OZZL, Czesław Miś zwrócił uwagę, ,,iż regulaminy unijne dotyczące czasu pracy lekarzy są powszechnie naruszane poprzez zawieranie z nimi umów cywilnoprawnych.
Miś odwoływał się do przypadków lekarzy dyżurujących kilkanaście, a nawet dwadzieścia razy w miesiącu. Przewodniczący OZZL zaś, Krzysztof Bukiel, zaapelował o wyższe pensje dla lekarzy ze środków pochodzących ze powiększenia nakładów na ochronę zdrowia. Chciałby także, by wprowadzić regulacje prawne, które ograniczą czas pracy lekarzy bez względu na to, gdzie i na podstawie jakiej umowy pracują. Regulacje takie obowiązują już w razie kierowców. Minister Ewa Kopacz przypomniała o proteście lekarzy, gdy wdrażano unijne dyrektywy o czasie pracy do polskiego porządku prawnego.
Lekarze nie chcieli dopuścić do sytuacji, ,gdzie nie będą mogli dorabiać na dyżurach, a na tym im zależało. Minister zgodziła się z kolei z faktem, ,,iż przepracowany doktor stanowi zagrożenie dla pacjentów: - kilkanaście dyżurów w miesiącu dla jednego lekarza to patologia. Ewa Kopacz poparła także stanowisko OZZL, ,,iż temat czasu pracy lekarzy powinien być obiektem dyskusji na forum europejskim. - Przy analizowaniu zagadnień związanych z robotą lekarzy należy zwrócić uwagę na to, ,,iż ich płaca wzrosło pośrodku ostatnich 4 lat i wzrosła także liczba nowych lekarzy ekspertów – skończyła Kopacz. - Instrukcja nie dotyczy umów cywilnoprawnych, o ile nie oznaczają one, ,,iż, doktor w rzeczywistości nie pracuje na własny rachunek, ale „pod kierownictwem pracodawcy” – zauważył Czesław Miś. - [...] Art. 22 polskiego Kodeksu pracy mówi gdyż, ,,iż stosowanie w takiej sytuacji umowy cywilnoprawnej, zamiast tradycyjnej umowy o pracę, jest wyraźnie zabronione.
Trudno jest jednak ograniczyć lekarzom swobodę wykonywania zawodu, ,,gdyż to jest zawód tak zwany wolny – mówił na spotkaniu wiceminister Andrzej Włodarczyk. ..w trakcie kolejnej tury rozmów, która odbyła się 31 sierpnia, przedstawiciele OZZL i MZ zgodzili się, ,,iż polscy lekarze są nadmiernie obciążeni, niezależnie od tego, w jakiej formie są zatrudniani. z kolei ...w trakcie pracy nad metodami poprawy sytuacji zaczęły się tak zwany „schody” i rozbieżności. Propozycje rozwiązań OZZL w kwestii regulacji czasu pracy są analogiczne do zastosowanych w ustawie o czasie pracy kierowców zawodowych. z kolei wiceminister zdrowia obawia się, ,,iż te regulacje, ,,w wypadku, gdy ogólnie brakuje lekarzy, odbiją się negatywnie na systemie ochrony zdrowia, a konkretnie na pacjentach. Od lekarzy ciągle wymaga się niezwykłej ofiarności, bez której, w mniemaniu MZ, mechanizm służby zdrowia w naszym państwie będzie niewydolny. (KJ)

Czym jest Wypoczęty lekarz to zdrowszy znaczenie w Słownik dentystyczny W .