Słownik Lato już minęło.... definicja

Leczenie Lato już minęło..... Definicja: Lato już minęło i mimo, iż skończył się sezon na stroje kąpielowe i nie odsłaniamy ciała już tak. Definicja Minęło Już Lato słownik.

Czy przydatne?

Definicja Lato już minęło....

Co to jest: Lato już minęło i mimo, iż skończył się sezon na stroje kąpielowe i nie odsłaniamy ciała już tak bardzo jak w porze letniej to jednak mimo wszystko warto troskliwie pielęgnować skórę ciała poprzez cały rok, by po zimie nie stała się ona bardziej szorstka, z wyraźnie widocznym cellulitem i ogólnie w gorszym stanie. Częstym problemem w razie skóry na ciele jest tak zwany "gęsia skórka", pojawiająca się w szczególności na pośladkach, po zewnętrznej stronie ramion, czasem także na udach. Fachowo dermatolodzy nazywają tą przypadłość - rogowaceniem mieszków włosowych. Co prawda nie da się tego pozbyć kompletnie, lecz istnieją metody aby w pewnym stopniu wygładzić skórę. Nie będę tu wspominać o ćwiczeniach, o tym każdy z nas już wie. Na temat walki z cellulitem także już sporo zostało napisane. Z kolei podzielę się z wami kilkoma praktycznymi poradami i wskazówkami, które pomogą nieco wygładzić skórę ciała i które możemy wykorzystać sami w domu. Po pierwsze masaż ciała Na temat masażu była już mowa w razie cellulitu. Rzeczywiście masaż to podstawa w walce z tą przypadłością, jest on również bardzo pomocny w wygładzeniu całego ciała, szorstkich pośladków, łokci czy kolan. Nawiązując jeszcze do cellulitu to faktycznie warto zainwestować w jakiś przyrząd do masażu, nie musi to być koniecznie dosyć drogi przyrząd typu Cellesse Philipsa, nawet codzienny masaż szorstką rękawicą z sizalu może dać dobre efekty w szczególności jeżeli dołożymy do tego więcej ruchu na co dzień. Kremy traktujmy jako pomocny bonus na zakończenie masażu. Rozgrzana masażem skóra z pewnością lepiej przyjmie składniki aktywne zawarte w preparatach ujędrniających czy anty-cellulitowych. Nie traktujmy kremów anty-cellulitowych jako złotego środka, który sam potrafi zdziałać cuda. Już w trakcie codziennej kąpieli warto pomyśleć o masażu, w czym bardzo pomoże nam dobra gąbka myjąca z szorstką powierzchnią. Innym sprawdzonym "przyrządem" do masażu jet rękawica z sizalu. Jest ona dostępna w wielu sklepach kosmetyczno-drogeryjnych, jej wydatek mieści się w granicach 20 zł w zależności od sklepu. Można jej korzystać zarówno w trakcie kąpieli, jak i "na sucho" po kąpieli. w trakcie masażu trzeba uważać, bo rękawica ta w szczególności służąca na sucho jest bardzo szorstka. W czasie masażu skóra wyraźnie rozgrzewa się i ulega lekkiemu zaczerwienieniu. w trakcie masażu zwróćmy szczególną uwagę na w najwyższym stopniu zrogowaciałe miejsca, z którymi mamy problem, a więc na przykład pośladki, ramiona albo kolana. jeżeli będziemy konsekwentni to po czasie, z pewnością zauważymy poprawę i wygładzenie nawet zrogowaciałej skóry na pośladkach, a również pomniejszenie stopnia cellulitu. Masaż wykonujmy zaczynając od dołu a więc od łydek i następnie kierujmy się w górę w stronę serca. Taki sposób wykonywania masażu pomaga równocześnie usprawnić krążenie w nogach. Codzienny masaż sizalową rękawicą jest również pomocny w zapobieganiu procesowi wrastania delikatnych włosków po depilacji. Uwaga dla osób z problemami naczynkowymi, muszą one wszelakie masaże przeprowadzać szczególnie delikatnie i raczej unikać bardzo szorstkich gąbek czy rękawic. Regularny piling ciała Następna kwestia to regularny piling ciała. Pisownia "piling" może dziwnie wygląda, lecz została ona przyjęta jako poprawna w naszym języku. Na rynku mamy bardzo spory wybór gotowych mechanicznych pilingów do ciała, zawierających drobinki ścierne. Jedne działają bardziej intensywnie, inne są łagodniejsze. Pilingi te możemy stosować co 2-3 dni, zaś minimum raz na tydzień. Regularny piling prócz tego, iż wygładza skórę, również pomaga przeciwdziałać wrastaniu włosków po depilacji. Możemy sobie również zaserwować pilingi własnej roboty. Można do tego zastosować gruboziarnistą, nieoczyszczoną sól, sodę oczyszczoną, cukier, płatki owsiane albo otręby pszenne, czyli produkty dostępne za niewielkie kapitał w każdym sklepie spożywczym. jeżeli chodzi o cukier to najwspanialszym do tych celów jest cukier z trzciny cukrowej, niestety trudno popularny w państwach europejskich. Z trzciny cukrowej pozyskiwany jest kwas glikolowy jeden z kwasów alfa-hydroksylowych. Co prawda ekstrakt z trzciny cukrowej nie jest tak efektywny jak sam kwas glikolowy jednak mimo wszystko wykazuje łagodne działanie złuszczające, tak więc cukier ten jest jeszcze skuteczniejszy w wygładzaniu skóry aniżeli znany nam powszechnie cukier z buraków cukrowych. A oto kilka regulaminów na przygotowanie naturalnych pilingów: Jedną z wersji jest cukier wymieszany ze śmietaną. Taką miksturę przygotowujemy na chwilę przed kąpielą (nie warto przygotowywać przedtem, bo po czasie kryształki cukru roztopią się), masujemy nią ciało, a następnie spłukujemy w trakcie kąpieli. Można również w pudełeczku przygotować sobie w większej ilości na przyszłość mieszankę soli gruboziarnistej i sody oczyszczonej, precyzyjny relacja ilości soli i sody nie jest tak ważny, może być w relacji 1:1. Sól gruboziarnista sprawdza się w roli pilingu wiele lepiej niż zwyczajna, bo zawiera dodatkowo minerały pozytywnie wpływające na skórę. Soda oczyszczona nie posiada jakichkolwiek dodatkowych właściwości, pomaga tylko wygładzić i złuszczyć naskórek. Mieszankę tą w trakcie kąpieli łączymy w dłoni z żelem myjącym i stosujemy tak jak gotowe pilingi, zwracając szczególną uwagę na nogi i pośladki. Takie gotowe pilingi są również odpowiednie jako kuracja dla zrogowaciałej skóry na stopach. Uprzedzam, iż sól może powodować lekkie szczypanie, jeżeli mamy drobne ranki na skórze. Nie polecam stosować pilingów z cukru albo soli gruboziarnistej na dekolt i biust. Inne opcje to: sama soda oczyszczona, otręby pszenne + soda oczyszczona, same otręby pszenne albo mieszanka płatków owsianych z otrębami pszennymi. Piling z płatków owsianych czy otrębów pszennych można również przygotować inną sposobem, a mianowicie porcję płatków, otrębów albo ich mieszanki zalewamy ciepłą wodą albo mlekiem i odstawiamy na pewien czas, conajmniej na godzinę. Następnie powstałą papką masujemy całe ciało (piling ten jest tak delikatny, iż nadaje się również do twarzy), a później spłukujemy wodą. To są łagodniejsze wersje pilingów odpowiednie również dla osób z problemami naczynkowymi na nogach, a również do dekoltu i biustu. Gotowe mieszanki pilingujące można także połączyć przed użyciem z oliwką do ciała na przykład z spółki Johnson&Johnson, Bambino, Nivea, Penaten albo z naturalną oliwą z oliwek, bądź oliwą z pestek winogron. Następnie przed kąpielą czy prysznicem należy nałożyć tą dość tłustą miksturę na ciało wmasowując jak tradycyjny piling w szczególności w w najwyższym stopniu szorstkie miejsca, pokryte "gęsią skórką", a później spłukać i umyć ciało tak jak zazwyczaj żelem myjącym. Inna wersja to tak zwany piling "wyszczuplający", do jego przygotowania potrzebujemy: gruboziarnistej soli, zmielonej kawy, płatków owsianych i cynamonu w proszku. Proporcje poszczególnych składników nie są tak ważne i zależą już od nas samych. Mieszankę przygotowujemy w miseczce czy pudełeczku i następnie przed kąpielą łączymy ją z żelem myjącym. Powstałą papkę nakładamy na wilgotne ciało i masujemy, po czym spłukujemy letnią wodą. Taką kąpiel dobrze zakończyć zimnym prysznicem. Zaletą tego pilingu prócz właściwości pobudzających krążenie i efektu gładkiej i jedwabistej skóry, jest również piękny zapach (pod warunkiem, iż ktoś lubi zapach kawy). Następną propozycję można zastosować w trakcie wakacji, pod warunkiem, iż spędzamy je nad morzem czy oceanem. Będąc na plaży warto zastosować piasek nadmorski jako naturalny piling do ciała, w szczególności do nóg, stóp i pośladków. Dlatego jeżeli mieliśmy zamierzenie, nie musimy już zabierać ze sobą gotowego pilingu, który aby tylko niepotrzebnie obciążał walizkę. Balsamy, kremy i oliwki Po pilingu i masażu chwilę na preparaty, które wmasowujemy po kąpieli a więc wszelakie balsamy, kremy i oliwki. Po pierwsze wszystkie preparaty o działaniu anty-cellulitowym mają właściwości wygładzające, nawet te, które nie działają zbyt efektywnie na sam cellulit, na pewno zapewnią nam wyraźne wygładzenie skóry ud i pośladków. Regularne wykorzystywanie balsamów do ciała czy olejków służących na suchą skórę pozwala utrzymać skórę ciało w dobrze nawilżonym stanie. sporo osób chwali sobie również oliwki dziecięce służące po kąpieli na mokrą skórę. Po aplikacji ciało precyzyjnie wycieramy ręcznikiem dlatego skóra nie jest lepka i tłusta. Oliwki albo inne balsamy możemy zastosować od czasu do czasu jako kurację dla ciała. Mianowicie kiedy mamy więcej czasu i dzień spędzamy sami w domu, możemy zrobić sobie wcześniejszą kąpiel z pilingiem i masażem, a następnie nałożyć na ciało grubszą warstwę balsamu albo oliwki a więc będzie to coś w rodzaju maseczki na ciało. Najgrubszą warstwę należy oczywiście nakładać na w najwyższym stopniu suche i szorstkie miejsca i tam gdzie mamy symptomy rogowacenia mieszków włosowych. Maseczkę tę warto pozostawić na dłuższy czas otulając ciało w szlafrok. Po czasie nadmiar należy wmasować w ciało albo w przypadku potrzeby zebrać dzięki chusteczki higienicznej. Na problemy z szorstką skórą i "gęsią skórką" bardzo pomocne są kremy z serii Xerial z sporą zawartością mocznika, oferowane poprzez francuską firmę - Laboratoria SVR, dostępną w aptekach. To jest jedyna spółka na naszym rynku oferująca produkty o tak sporym stężeniu mocznika. Mocznik to naturalna substancja o bardzo mocnych właściwościach nawilżających i lekko złuszczających. Jest on jednym ze składników tak zwany naturalnego czynnika nawilżającego (Natural Moisturizing Factor - NMF) występującego w skórze. W skład NMF wchodzą jeszcze aminokwasy, kwas pirolidynowęglowy, mleczany i wspomniany już mocznik. Przypuszcza się, iż elastyczność i nawodnienie naskórka jest zależne nie tyle od ilości samej wody w jego zewnętrznej- rogowej warstwie, ile od obecności w niej składników NMF. W suchej, zrogowaciałej skórze następuje zazwyczaj zaburzenie w składzie czynnika NMF. jeżeli chodzi o sam mocznik to w przypadku zdrowej skóry na jej jeden centymetr kwadratowy przypada około 8 mikrogramów (mcg) mocznika. U ludzi z suchą skórą, stężenie mocznika wynosi tylko 3 mcg na centymetr kwadratowy skóry, z kolei u ludzi z objawami chorób skórnych spowodowanych poważnym wysuszeniem skóry liczba mocznika wynosi już tylko 1,5 mcg. Mocznik użyty w stężeniu ponad 10 % działa lekko złuszczająco i klasyfikuje rogowacenie naskórka, jest więc pomocny w łagodzeniu stanów szorstkiej skóry z symptomami rogowacenia przymieszkowego, z kolei w stężeniu poniżej 10 % działa nawadniająco. Producent poleca serię Xerial na problemy ze zrogowaceniami skóry, łuszczycą, rybią łuską, egzemą, rogowaceniem przymieszkowym, wrastającymi włoskami po depilacji, wysypką podepilacyjną, alergicznym zapaleniem skóry. W skład serii Xerial wchodzi kilka produktów o zróżnicowanym stężeniu mocznika. Najsilniejszy jest krem Xerial 50 (tuba 40 ml)-zawiera on aż 50 % mocznika i 7 % kwasu glikolowego AHA, należy go stosować w razie już poważnych problemów dermatologicznych i nakładać miejscowo, tam gdzie skóra jest w najwyższym stopniu zrogowaciała, również na rogowaciejące miejsca na stopach. Krem ten jest popularny bez recepty, lecz przed jego użyciem lepiej skonsultować się z lekarzem dermatologiem, z racji na bardzo wysokie stężenie mocznika. Następny krem to Xerial 30 (tuba 50 ml)- zawiera 30 % mocznika, masło karite (Shea), nawilżający sorbitol, krem ten możemy bezpiecznie stosować samemu, to właśnie ta wersja jest raczej sugerowana na problemy z rogowaceniem przymieszkowym, szorstką skórą na łokciach, kolanach, stopach albo wrastaniem włosków po depilacji. Kremy Xerial 3,10 (100 ml) zawierają odpowiednio 3 % i 10 % mocznika, mogą być służące również do twarzy. Wszystkie te ponad wymienione kremy Xerial mają postać emulsji woda w oleju, czyli mają właściwości natłuszczające i dość gęstą konsystencję. Na codzień na całe ciało można stosować lekki balsam do ciała Xerialine 500 (opakowanie z dozownikiem 500 ml). Zawiera on 1,5 % mocznika, 5 % masła karite i nawilżający sorbitol, glicerol, kwas mlekowy, łagodzącą alantoinę, to jest lekka, płynna emulsja typu olej w wodzie o działaniu zmiękczającym i nawilżającym naskórek. Innym rozwiązaniem na opisywane tu problemy z suchą, szorstka skórą, pokrytą "gęsią skórką" są maści z witaminą A dostępne w aptekach. Maści te nakładamy miejscowo na obszary w najwyższym stopniu problematyczne. Można również użyć witaminy A w kroplach albo nawet otworzyć kapsułki z witaminą A albo A+E i wmasować w skórę. Następny pomocny składnik to kwasy alfa-hydroksylowe - AHA, używane z powodzeniem również w pielęgnacji ciała. Pomagają one na problemy z suchą, zrogowaciałą skórą, wygładzają obszary z symptomami rogowacenia przymieszkowego, a również są pomocne w zapobieganiu wrastania włosków po depilacji, służące w wyższych stężeniach conajmniej 20 % są także pomocne w walce z rozstępami. Problem jednak w tym, iż na polskim rynku mamy bardzo mały wybór preparatów z kwasami, a już w szczególności w większych opakowaniach, które można aby również stosować do całego ciała. Używanie do ciała dostępnych kremów z kwasami w małych tubkach o pojemności 50 ml czy 30 ml nie byłoby zbyt ekonomiczne, a oprócz tego dość drogie. Miejmy nadzieję, iż z czasem ulegnie to poprawie na lepsze i będziemy mieć w Polsce większy wybór preparatów z kwasami. Jedną ze znanych mi spółek oferujących spore opakowania produktów z kwasami AHA (alfa-hydroksylowe) i PHA (poli-hydroksylowe) typowo przeznaczonymi do ciała jest NeoStrata i seria Exuviance (minusem to jest, iż cena każdego produktu przekracza 100 zł). W ofercie spółki NeoStrata znajdziemy dwa, bezzapachowe produkty do całego ciała: Skin Smoothing Lotion - AHA 10 (200 ml) - zawiera on 10 % kwasu glikolowego, jest sugerowany jako pierwsza kuracja, która przygotuje skórę do preparatu o wyższym stężeniu albo także można na niej poprzestać. Face and Body Lotion - AHA 15 (200 ml) - zawierający 15 % kwasu glikolowego, lepiej nie stosować tego preparatu jako pierwszej kuracji z kwasami, z racji na wysokie 15 % stężenie kwasu AHA. Preparaty spółki NeoStrata zawierają dość wysokie stężenia kwasów AHA, skóra na ciele nie jest co prawda tak delikatna i wrażliwa jak skóra twarzy, mimo to w trakcie ich stosowania lepiej zachować ostrożność. Można je stosować na całe ciało albo tylko na miejsca w najwyższym stopniu zrogowaciałe i przesuszone, również na stopy. Niekoniecznie trzeba je korzystać każdego dnia, wszystko zależy od reakcji i stanu skóry ciała. Można je traktować jako kurację przeprowadzaną co pewien czas. Balsamy na bazie kwasów najlepiej stosować tylko na noc, a intensywną kurację ciała opartą na kwasach najkorzystniej jest przeprowadzać w momencie jesieni albo wiosny. z kolei w momencie bezpieczniej jest sięgnąć po balsamy zawierające kwasy, lecz w o sporo mniejszych stężeniach. Po pierwsze dlatego, iż latem częściej sięgamy po samoopalacze i zależy nam na przeciemnieniu kolorytu skóry, z kolei kwasy AHA przyczyniają się do złuszczania naskórka, a co za tym idzie powodowałyby szybszą utratę opalenizny. Po drugie częste wykorzystywanie latem balsamów opartych na kwasach AHA mogłoby wywołać zagrożenie pojawienia się przebarwień na skórze ciała. Lekkie balsamy z kwasami również przyczynią się do znacznego wygładzenia skóry ciała, pomogą w pewnym stopniu zapobiec wrastaniu włosków po depilacji i pojawianiu się stanów zapalnych. jeżeli wiosną sięgneliśmu po preparaty o wyższych stężeniach kwasów to dalsze wykorzystywanie lżejszych balsamów z kwasami pozwoli podtrzymać osiągnięty sukces. poprawna pielęgnacja I na koniec ostatnia porada, a mianowicie nie zapominajmy, iż wygląd i stan skóry zależy w dużej mierze od tego co dostarczamy naszemu organizmowi od wewnątrz, a nie tylko od zewnętrznej pielęgnacji. Czasem rogowacenie i przesuszenie skóry może być wywołane brakiem witaminy A, warto więc wzmocnić organizm i okresowo brać suplementy witaminowe. Warto także sięgnąć po preparaty z olejem z wiesiołka, które nie kolidują z innymi produktami multiwitaminowymi albo preparatami opartymi na drożdżach piwnych. Olej z wiesiołka jest bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe, raczej kwas linoleinowy i gamma- linoleinowy (wspólnie stanowią około 85 % wszystkich kwasów w oleju z wiesiołka). Wykazano, iż niedobór tych kwasów regularnie prowadzi do nadmiernego rogowacenia skóry. Podawany wewnętrznie olej z wiesiołka między innymi wzmacnia odporność organizmu, zabezpiecza przed szkodliwym działaniem wirusów, ogranicza osadzanie się tłuszczu we krwi, pobudza metabolizm i krążenie krwi. z kolei aplikowany zewnętrznie działa zmiękczająco, odżywczo, zapobiega rogowaceniu skóry, wygładza ją i chroni przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi

Czym jest Lato już minęło.... znaczenie Słownik leczenie L .