Leczenie nadżerek szyjki co to jest
Leczenie Leczenie nadżerek szyjki macicy. Definicja: Nie wnikając w całą złożoną problematykę, czym.

Czy przydatne?

Definicja Leczenie nadżerek szyjki macicy

Co to jest: Nie wnikając w całą złożoną problematykę, czym jest zmiana na szyjce macicy określana jako "nadżerka" należy stwierdzić, iż radykalne jej wyleczenie bazuje na zniszczeniu sposobami fizycznymi albo chemicznymi niepoprawnych, tworzących ją komórek. Dla każdej pacjentki u której stwierdzono nadżerkę szyjki macicy powinno być ważne zapoznanie się z zaletami i wadami poszczególnych metod, by wiedzieć, czego można się spodziewać w trakcie zabiegu i po nim - dlatego podane niżej wiadomości warto przeczytać starannie, mimo że tekst jest niewątpliwe trudny do zrozumienia. Elektrokoagulacja Sposób najpopularniejsza - elektrokoagulacja (tak zwany "wypalanka") bazuje na zniszczeniu komórek nadżerki prądem tworzącym łuk elektryczny pomiędzy końcówką roboczą koagulatora (tak nazywa się aparat) a szyjką macicy. Prąd jest odprowadzany z ciała pacjentki elektrodą bierną umieszczoną pod jej pośladkami. Sposób ta, mimo swojej niekwestionowanej skuteczności posiada jednak pewne wady. Przede wszystkim olbrzymia przewarzająca część kobiet odczuwa działanie prądu w trakcie zabiegu jako niemiłe. Szyjki macicy nie można znieczulić miejscowo na przykład rozpylając na niej środek znieczulający, gdyż jest ona pozbawiona unerwienia czuciowego i środek ten zwyczajnie nie ma na co działać. Jeżeli więc przed zabiegiem pacjentka jest informowana o jakimś "znieczuleniu szyjki" to należy to traktować wyłącznie w kategoriach wpływu psychologicznego na nią (co regularnie odnosi pewien skutek!). Istnieje wprawdzie sposobność ultrakrótkiego, 3-4 minutowego znieczulenia polegającego na dożylnym podaniu środka, po którym pacjentka zasypia i nic nie czuje, lecz w polskich szpitalach prawie nigdy nie to jest służące i są ku temu przyczyny - elektrokoagulacja trwa zbyt krótko, aby angażować do niej jeszcze jednego lekarza-anestezjologa odpowiedzialnego za znieczulenie ogólne (wydatki!), regularnie same pacjentki boją się i nie życzą sobie zaśnięcia w czasie zabiegu... Pacjentka zdecydowana na zabieg elektrokoagulacji musi więc z góry założyć, iż jej wrażenia z zabiegu będą raczej niemiłe i lepiej, by się co do tego nie łudziła bez względu na to co powie jej doktor, zresztą w najlepszej intencji. Temperatura łuku elektrycznego (można sprawdzić w encyklopedii, ile ma stopni C) skutkuje spalenie tkanek na różną głębokość, zależną od wielu czynników - między innymi od czasu działania łuku elektrycznego na wybrany fragment niszczonej powierzchni, od obecności na niej śluzu, od stopnia nawodnienie tkanki, obecności naczyń krwionośnych i tym podobne i tym podobne Są to kwestie oczywiście nieistotne dla pacjentki, lecz powinny być ważne dla lekarza - gdyż określają optymalne parametry prądu użytego do zniszczenia tkanki. Sporo zależy (a co najmniej tak powinno być) od doświadczenia lekarza - zasadą powinno być wykorzystywanie prądu o jak najmniejszym, lecz "skutecznym" napięciu, powodującym dehydratację a więc odwodnienie tkanek, a nie ich zwęglenie, a więc spalenie. Dostosowanie parametrów prądu do warunków wykonywanego zabiegu zajmuje trochę czasu, wymaga kręcenia gałkami aparatu tak, by uzyskać min. iskrę - lecz sukces dla pacjentki jest wtedy oczywisty - i mniej boli w czasie zabiegu i szybciej się wtedy wygoi. To tyle jeżeli chodzi o teorię, a więc jak być powinno. Praktyka jest taka, iż w prawie każdym miejscu pracy koagulator jest ustawiony "raz na zawsze", a nawet istnieje surowy i powszechnie przestrzegany zakaz "kręcenia przy nim by go nie zepsuć". Niestety zawsze, absolutnie bez wyjątku jest ustawiony tak, by wygodniej było lekarzowi, a więc z napięciem ustawionym zbyt wysoko, lecz takim, które za to nie sprawia najmniejszych kłopotów przy robieniu zabiegu - iskra jest rzeczywiście okazała, nie trzeba nic regulować, aparat "pali jak szatan" - to stwierdzenie pewnego lekarza wykonującego sporo lat temu zabieg w mojej obecności zapamiętałem do dziś, tak jak nadal pamiętam słowo twarzy pacjentki w okresie jego przeprowadzania... W niektórych szpitalach istnieją nawet aparaty z zalepionymi plastrem poprzez oddziałową albo ordynatora pokrętłami regulującymi parametry prądu w ten sposób " by nikt przy nim nie grzebał i nie zepsuł"! Czynny jest tylko włącznik. Efektem wykorzystania zbyt wysokiego napięcia prądu, który wprawdzie pozwala szybko wykonać zabieg (kwestia nie bez znaczenia dla lekarza), są prawie zawsze trwałe deformacje powierzchni szyjki i głębokie zmiany jej struktury w formie zbliznowaceń, zarośnięcia kanału szyjki albo jej ujścia zewnętrznego. Nie zawsze są widoczne w badaniu ginekologicznym, regularnie za to wywołują trudności w ewakuacji krwi miesiączkowej (jakże częste są bolesne miesiączki po zabiegu elektrokoagulacji!) albo komplikacje porodowe. W szczególności to ostatnie są na tyle częste, iż regularnie lekarze dysponującymi jedynie elektrokoagulacją odstępują od usuwania zmian na szyjce przed zajściem w pierwsza ciążę. Zbliznowacenie szyjki, nawet jeżeli jest niewidoczne w typowym badaniu szyjki w momencie ciąży skutkuje zawsze trudności w jej rozwieraniu się, to natomiast znacząco przedłuża pierwszy poród i nasila jego bolesność. Bardzo regularnie szyjka na skutek swojej obniżonej zbliznowaceniem podatności na rozwieranie pęka przy rodzeniu się główki dziecka, to wymaga jej szycia już po urodzeniu się dziecka, regularnie długiego, bardzo trudnego technicznie i uciążliwego dla pacjentki, która po porodzie chciałaby mieć już trochę spokoju... Gojenie po elektrokoagulacji przebiega w miarę długo i jest połączone z sporą ilością upławów o nieprzyjemnej woni. Oprócz tego zawsze w tej metodzie dochodzi do koagulacji wypełnionych naczyń krwionośnych szyjki, co powiększa dodatkowo "przestrzeń gojenia" po zabiegu i skutkuje przedłużenie się czasu gojenia. w okresie elektrokoagulacji następuje spalenie tkanek iskrą elektryczną, czego efektem jest bardzo niemiła i charakterystyczna woń palonego mięsa wyczuwana poprzez pacjentkę, a to stwarza u większości z nich poczucie dużego dyskomfortu psychicznego - wiedzą, iż ten swąd pochodzi z ich własnego palonego ciała! Moment wykonania zabiegu jest ściśle określony - wolno go wykonywać wyłącznie zaraz po miesiączce, ; by zminimalizować ryzyko stworzenia ((tak zwany endometriozy szyjki, co niestety ma czasami miejsce nawet po zabiegu wykonanym w prawidłowym okresie. Środki chemiczne Inną służącą sposobem jest niszczenie nadżerki środkami chemicznymi, powodującymi martwicę komórek, które ją tworzą. Skuteczność tej sposoby jest tak niska, a wymagane przy niej najczęściej kilkunastokrotne przykładanie do nadżerki środka leczniczego w ustalonych odstępach czasowych tak żmudne dla pacjentki, iż w ogóle nie warto brać tej sposoby pod uwagę. Kriokoagulacja Sposób kriokoagulacji bazuje na wywołaniu martwicy powierzchownych tkanek szyjki macicy przy pomocy obniżonej temperatury. Uzyskuje się ją przykładając do szyjki końcówkę aparatu, z której pod ciśnieniem wypływa sprężony azot - w momencie rozprężania pochłania on ciepło z otoczenia powodując stworzenie martwicy tkanek powierzchownych szyjki, czyli i nadżerki. Uzyskuje się temperaturę do minus 100 do minus 150 stopni C, zabieg trwa od 2 do 6 min.. Rozległość zmian na szyjce wymaga czasem 2- 3 krotnego zamrazania. Sposób ta jest efektywna, w większości niebolesna, wymaga sporego doświadczenia i uwagi od lekarza, w pierwszej kolejności ; by nie zamrozić szyjki zbyt głęboko. Jest zdecydowanie lepsza od elektrokoagulacji, wadą jej jest w miarę długi czas gojenia się szyjki. Fotokoagulacja Usunięcie nadżerek szyjki macicy promieniowaniem podczerwonym (fotokoagulacja) jest sposobem polegającą na użyciu fali świetlnej o charakterystyce lasera neodymowo-yagowego. Wyemitowanie impulsu światła na nadżerkę skutkuje nagłe odparowanie wody w komórkach tworzących nadżerkę, a z powodu ich natychmiastowe obumarcie. Zabieg bazuje na przyłożeniu do nadżerki światłowodu emitera, lekkim uciśnięciu w celu wyciśnięcia krwi z naczyń krwionośnych i emisji impulsu. Istnieje sposobność płynnej regulacji głębokości emisji promienia w tkanki nadżerki (z dokładnością do 0,1 mm) w dziedzinie od 0,7 do 2,4 milimetra. Umożliwia to dokładne określenie zakresu penetracji promienia w głąb tkanek, a tym samym zminimalizowanie zabiegu do zakresu ściśle niezbędnego i wyklucza powstawanie żadnych deformacji powierzchni albo blizn szyjki. Czas zabiegu jest uzależniony od powierzchni nadżerki. Średnica 10 milimetrów albo mniej to jeden bodziec średnio trwający 1,5 sekundy, nadżerka o pow. większej wymaga 2-4 impulsów, a więc czas efektywnego zabiegu likwidującego nadżerkę trwa w sumie ok. 3-4 sekundy. Pacjentka ma sposobność obserwowania usuwania nadżerki w okresie zabiegu na ekranie monitora. Po zabiegu wymagana jest tylko jedna wizyta kontrolna celem sprawdzenia prawidłowości gojenia się miejsca po usuniętej nadżerce. Zaletami tej sposoby są: Całkowita bezbolesność zabiegu Uzyskanie najkrótszego z możliwych czasu wygojenia się szyjki po zabiegu Brak efektu palenia tkanek, a tym samym nieprzyjemnej woni w okresie zabiegu sposobność w najwyższym stopniu precyzyjnego wyboru głębokości i rozległości zabiegu Leczenie w każdym dniu cyklu prócz okresu krwawienia miesięcznego sposobność kompletnie bezpiecznego leczenia nadżerek w każdym okresie ciąży Brak zmian strukturalno-czynnościowych szyjki po leczeniu - sposób jest szczególnie rekomendowana u kobiet przed zajściem w pierwszą ciążę sposobność leczenia przy wszczepionym elektrostymulatorze serca Całkowity brak ograniczeń narzucanych pacjentce i koniecznych przy innych sposobach usuwania nadżerki Wadą tej sposoby jest brak możliwości usunięcia nadżerki przy współistniejących poporodowych deformacjach szyjki w formie jej głębokich pęknięć, (((tak zwany laceracjach szyjki, stworzonych zwykle po niewłaściwie zeszytych albo nierozpoznanych w okresie porodu uszkodzeniach szyjki. Wymagają one wykonania zabiegu elektrokonizacji albo konizacji chirurgicznej przeprowadzanych już w warunkach szpitalnych

Czym jest Leczenie nadżerek szyjki znaczenie Słownik leczenie L .