Będzie kolejna nowelizacja co to jest
Co to jest, że Będzie kolejna nowelizacja programu leczenia WZW B. Definicja: Zmiany w programie.

Czy przydatne?

Definicja Będzie kolejna nowelizacja programu leczenia WZW B w słowniku

Co to jest: Zmiany w programie leczenia przewlekłego wirusowego zapalenia wątroby typu B przeprowadzano w 2010 i 2011 roku. W ostatnim programie, który wszedł w życie 15 listopada br., do listy leków służących w terapii dopisano tenofowir. Jednocześnie został napisany następny program, który może zmienić zapisy poprzedniego. Powinien wejść w życie w 2012 roku.

- W tym roku nastąpiła modyfikacja programu leczenia przewlekłego WZW B. Nasza rekomendacja była zgodna z propozycją Ministerstwa Zdrowia do stopniowego ograniczania stosowania lamiwudyny - mówi Wojciech Matusewicz, prezes Agencji Oceny Technologii Medycznych. Adekwatnie do tych planów, w Ministerstwie Zdrowia powstały następne zalecenia na nowe programy leczenia WZW B i C. Będą oceniane poprzez Agencję, jak tylko zostaną przesłane z resortu zdrowia. Program powinien wejść w życie w 2012 roku. Pacjenci ujemni i nieujemny Aktualnie obowiązujący program, który wszedł w życie 15 listopada, stanowi, iż lekiem pierwszego rzutu w terapii pacjentów z przewlekłym wirusowym zapaleniem wątroby typu B dotychczas nieleczonych są interferony służące w monoterapii, o ile nie ma przeciwwskazań do ich podania. Resort podkreśla, iż preferowanym lekiem jest interferon pegylowany. W drugiej linii, po niepowodzeniu leczenia interferonem, podaje się analogi nukleozydowe albo nukleotydowe: lamiwudynę, entekawir, adefowir i tenofowir. U pacjentów HBeAG (-) leczenie należy rozpocząć od lamiwudyny, a u osób HBeAg (+) od innego analogu nukleozydowego albo nukleotydowego stosowanego w monoterapii. Do wyboru u pacjentów HBe (-) i (+) stosuje się analogi: adefowir, entekawir albo tenofowir. Leki można wymieniać po uzyskaniu wyniku lekooporności i sprawdzeniu adherencji pacjenta do leczenia. Ten podział pacjentów na Ag ujemnych i Ag dodatnich stał się fundamentem do aktywności pacjentów z Fundacji Gwiazda Nadziei, którzy złożyli doniesienie do prokuratury na byłą minister zdrowia Ewę Kopacz. Chorzy krytycznie podchodzą do zapisu o wykorzystaniu lamiwudyny u chorych z ujemnym antygenem HBe. Ich zdaniem podział chorych nie jest potwierdzony żadnymi wiarygodnymi badaniami klinicznymi. W odpowiedzi na zarzuty Ministerstwo Zdrowia wydało komunikat, gdzie informuje o opinii konsultanta krajowego w zakresie chorób zakaźnych, wg którego "lamiwudyna jest lekiem skutecznym u znacznej części chorych HBeAg ujemnych, a równocześnie lekiem najtańszym. Aktualnie celem programu jest osiągnięcie nieoznaczalnego poziomu wiremii we krwi". - Ze stosowania lamiwudyny wykluczają pacjentów oporność na lek i nieuzyskanie pełnej supresji wiremii - dotyczy to nie tylko lamiwudyny, lecz wszystkich analogów - dodaje prof. Andrzej Horban, konsultant krajowy w zakresie chorób zakaźnych. Bariera oporności Zdaniem prof. Krzysztofa Simona z Katedry Chorób Zakaźnych, Chorób Wątroby i Nabytych Niedoborów Odpornościowych Akademii Medycznej we Wrocławiu, prezesa Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych, eksperci z Polskiej Ekipy Specjalistów HBV napisali zalecenia terapeutyczne, które są zgodne ze światowymi standardami, z kolei popularny program NFZ leczenia HBV - aczkolwiek istotnie poprawiony i unowocześniony w relacji do wersji wcześniejszych - nie zawiera dwóch bardzo ważnych przedmiotów. - Ministerstwo Zdrowia opuściło jeden ważny fragment naszego programu i utrzymało przestarzały lek w pierwszej linii leczenia. Dalsze wykorzystywanie lamiwudyny, która jest oczywiście poprzez pewien moment efektywna, niemniej skutkuje szybkie narastanie oporności (70-80% po 4 latach), utrudnia wykorzystywanie następnych leków albo minimalizuje ich skuteczność, naraża pacjentów na gwałtowną progresję dolegliwości, to ważny błąd merytoryczny w aktualnych czasach. Nie zapominajmy o fakcie, iż HBV jest wirusem wysoce onkogennym, a częstość pojawiania się pierwotnego raka wątroby jest w prostej zależności od stopnia replikacji wirusa. Przed długi czas pacjenci mieli do dyspozycji jedynie interferon. Pomiędzy 2000 a 2007 rokiem pojawiły się nowe terapie w leczeniu WZW B. Wśród nich: peginterferon i analogi nukleozydowe: lamiwudyna adefovir, entekawir, tenofowir.  - Te dwa ostatnie wykazują znacząco większą siłę działania niż lamuwiduna i adefowir, a ich wykorzystywanie jest obarczone znikomym albo nie występującym w obserwacji 4-letniej ryzykiem mutacji. wg zaleceń światowych i europejskich nie należy pierwszorzutowo stosować lamiwudyny w przewlekłych zapaleniach wątroby. Taka jest także aktualna rejestracja leku w Europie - wyjaśnia prof. Simon. Zaznacza, iż lamiwudyna z uwagi na niską barierę oporności może być z powodzeniem stosowania do leczenia drugorzutowego, w specyficznych przypadkach. To jest np. nowotwór wątroby błyskawicznie rozwijający się i profilaktyka replikacji wirusa u osób przyjmujących leki immunosupresyjne. - Jednak aktualny program NFZ pomija profilaktykę reaktywacji zakażenia HBV u pacjentów, u których stosuje się leki przeciwnowotworowe i immunosupresyjne. U większości z nich prawdopodobnie trzeba włączyć jeden z analogów nukleozydowych, również lamiwudynę (do wykorzystania na krótki czas), by zapobiec gwałtownemu postępowi replikacji wirusa z możliwością rekompensacji funkcji wątroby. Program jednak takiej możliwości nie daje. Tłumienie wiremii- Lamiwudyna jest nadal służąca u pacjentów, którzy są nią efektywnie leczeni. Niezależenie, czy pacjent jest Ag nieujemny czy Ag niekorzystny. Zmienione zostały kryteria skuteczności - w momencie obecnej uważane jest je za skuteczne, jeżeli wiremia wskutek leczenia jest nieoznaczalna - podkreśla prof. Andrzej Horban. Dodaje:- Powszechna zgoda, iż wskaźnikiem skuteczności leczenia jest stłumienie wiremii jest niesłychanie istotnym elementem. Kolejnym istotnym elementem jest prewencja powstawania oporności na leki. Niepełna supresja (pomniejszenie wiremii) prowadzi do swoistego  "promowania" szczepów wirusa zawierających w swoim genomie mutacje, które czynią go niewrażliwym na działanie tego leku. Co więcej, wybrane leki z posiadanego arsenału nowoczesnych także są mniej aktywne wobec takich szczepów. Na szczęście, pozostałe są aktywne i zapewniają pacjentom wystarczające, jak się wydaje, możliwości leczenia. Prof. przypomina, iż do rozpoczynania leczenia u osób Ag+ nie używa się lamiwudyny - stosuje się interferon, dzięki czemu można wyleczyć do 30% osób. - U tych, u których to leczenie jest nieskuteczne albo niemożliwe do wykorzystania, podaje się analogii nukleot(z)ydowe nowej generacji - adefowir, entekawir, albo - mam nadzieję, iż od stycznia - tenofowir. Celem leczenia jest doprowadzenie do zaniku tego antygenu. Wyleczenie w takich sytuacjach jest znacząco rzadsze i wynosi 2-4% rocznie - tłumaczy. Prof. Horban wyjaśnia, iż u osób bez tego antygenu, spełniających kryteria wejścia do programu, stosuje się w pierwszym rzucie lamiwudynę, a u osób nieskutecznie leczonych pośrodku 6 miesięcy (około 30% tej populacji) - stosuje się inne analogii, wyżej wymienione. Po wyczerpaniu opcji leczenia w monoterapii można stosować po dwa leki, w różnych kombinacjach. Podkreśla, iż uzasadnieniem pozostawienia lamiwudyny u pacjentów z ujemnym antygenem w pierwszej linii leczenia jest skuteczność leku - 70% pacjentów w tej ekipie ma niewykrywalną wiremię

Czym jest Będzie kolejna nowelizacja znaczenie w Słownik medycyny B .