Chrapanie: problem nie byle co to jest
Co to jest, że Chrapanie: problem nie byle jaki. Definicja: Niby nic, a konsekwencje mogą być.

Czy przydatne?

Definicja Chrapanie: problem nie byle jaki w słowniku

Co to jest: Niby nic, a konsekwencje mogą być opłakane. Chrapanie i kryjący się regularnie za nim zespół bezdechu śródsennego (z angielskiego: Sleep Apnoea Syndrome - SAS) , to nie tylko uciążliwa dolegliwość. Spłycenie oddychania poprzez chrapanie skutkuje znaczące obciążenie organizmu.

Wg danych Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie W Polsce chrapie 27 procent kobiet i  49 procent mężczyzn po 40. roku życia. Zbliżone są do tych danych wyniki badań TNS OBOP dla DCL Medicus, wedle którymi do chrapania przyznaje się połowa panów i co trzecia pani (32 procent ).– To ważny i rozpowszechniony problem, który dotyczy raczej pacjentów w średnim wieku, obu płci, z tym iż na leczenie częściej zgłaszają się mężczyźni. Przeważają pacjenci ok. 50. roku życia, lecz zdarzają się także w wieku 30 lat a nawet młodsi – podkreśla dr Wojciech Gawron, ordynator Dolnośląskiego Centrum Laryngologii Medicus we Wrocławiu.To tylko drganiaChrapanie to symptom zespołu zaburzeń oddychania w okresie snu.– Charakterystyczne zdarzenie akustyczne, to sukces drgań wiotkich części gardła – najczęściej podniebienia i języczka. Może dotyczyć także bocznych ścian gardła i migdałów podniebiennych. W trakcie snu dochodzi do zwiotczenia mięśni gardła, w tym podniebienia miękkiego, a przepływające w czasie oddychania powietrze, wprawia je w drgania – opisuje dr Aleksandra Sztuka-Banel, zajmująca się diagnostyką i leczeniem zaburzeń oddychania w okresie snu w DCL Medicus.Spłycenie oddychania poprzez chrapanie skutkuje powiększony wysiłek oddechowy i znaczące obciążenie organizmu.– W skrajnych sytuacjach może to prowadzić do pojawienia się bezdechów śródsennych. Za bezdech uznaje się brak oddechu w trakcie snu poprzez przynajmniej poprzez 10 sekund – przypomina dr Wojciech Gawron. – Powodem chrapania lub bezdechu jest zwężenie w obrębie górnych lub dolnych dróg oddechowych.Metod jest wieleChrapanie nie zawsze jest symptomem poważnych chorób i bezdechów śródsennych. Przy lekkich postaciach zaburzenia oddychania w trakcie snu czasem wystarczy: zmienić tryb życia, schudnąć, unikać spania na wznak, zrezygnować z alkoholu, papierosów i leków uspokajająco-nasennych, w szczególności wieczorem. lecz jeżeli to nie wystarczy?– Leczenie jest zdeterminowane postacią zaburzenia. Metod jest sporo, co sugeruje, iż żadna nie jest najlepsza – przyznaje dr Wojciech Gawron.na początku ocenia się, jak poważny  jest zespół zaburzeń oddychania w trakcie snu, lokalizuje się miejsce w drogach oddechowych, które generuje problem i czy stan pacjenta (wiek, obciążenia internistyczne) pozwala skorzystać z danej sposoby leczenia.– jeżeli powód tkwi w górnych drogach oddechowych laryngolog może je udrożnić w trakcie zabiegu. jeżeli w dolnych partiach dróg oddechowych, do akcji wkracza pulmonolog i trzeba wtedy mechanicznie wspomagać oddychanie –  opisuje dr Gawron.Badanie w trakcie snuNa początku trzeba jednak zdiagnozować problem, co przeprowadza się w kilku etapach. .na początku doktor przeprowadza szczegółowy wywiad. Później można wykorzystać badanie endoskopowe – laryngolog i pacjent oglądają nos i gardło. I na koniec trzeba zbadać zaburzenia oddychania w okresie snu. Można to zrobić dzięki badania polisomnograficznego – pacjent niestety musi wtedy spędzić noc w szpitalu. To ostatnie nie jest jednak niezbędne, gdy wykorzystuje się aparat zwany Apnographem.– Monitoruje on stan pacjenta poprzez całą noc, rejestruje ciśnienie oddechowe, liczba bezdechów i spłyconych oddechów na godzinę, poziom wysycenia tlenem krwi obwodowej, pracę serca, głośność chrapania i daje odpowiedź na pytanie, czy zwężenie powodujące chrapanie i bezdechy senne znajdują się w górnych czy dolnych drogach oddechowych – wylicza dr Gawron.Aparat na twarzNastępnym krokiem może być wybór sposoby leczenia operacyjnego bądź bezoperacyjnego. Zaczynając od różnych preparatów farmakologicznych, które mają doprowadzić do udrożnienia dróg oddechowych po skrzydełka i plastry na nosy... To jednak nie likwiduje powody zaburzeń oddychania w trakcie snu. W poważniejszych sytuacjach zaleca się inne sposoby.– jeżeli zaburzenia dotyczą dolnych dróg, to kwestia jest znacząco trudniejsza. Dotyczy to pewnej ekipy pacjentów, u których stosuje się wtedy tak zwany metodę CPAP (Continuous Positive Airway Pressure) – mówi dr Wojciech Gawron. – CPAP to szczególny aparat z urządzeniem podającym poprzez cały moment snu pacjenta powietrze pod ciśnieniem, co ma zapobiegać zapadaniu się dróg oddechowych. Pacjent, by poprawnie oddychać, do końca życia zmuszony jest każdego dnia spać w masce tlenowej.w razie zwężenia zlokalizowanego w górnych drogach oddechowych można je udrożnić operacyjnie na kilka sposobów: sposobem laserową, elektrochirurgii i sposobem koblacji (skalpel plazmowy).– Moim zdaniem koblacja to lepsze wyjście niż chirurgia tradycyjna lub laserowa. W pierwszej kolejności niewiele traumatyzuje tkanki, nie pozostawia oparzeń, mechanizm gojenia jest szybszy – opisuje dr Gawron. – Tego samego dnia pacjent wraca do domu i może normalnie funkcjonować. Stosuje się także technikę wprowadzenia implantów w podniebienie miękkie w celu jego usztywnienia.Zaburzenia w systemieLeczeniem zaburzeń oddychania w trakcie snu zajmują się wybrane ośrodki laryngologiczne i pulmonologiczne, publiczne i niepubliczne. jeżeli zajmuje się tym szpital czy ośrodek kliniczny w trybie ubezpieczenia zdrowotnego, kolejki są dłuższe.– W Warszawie czeka się 9-12 miesięcy na zwyczajne przesiewowe badanie snu. Szwankuje diagnostyka. NFZ w najwyższym stopniu na niej oszczędza. Badanie polisomnograficzne kosztuje ok. 1 tys. zł a NFZ płaci za nie ok. 500 zł, bez potrzebnego równocześnie badania fiberoskopowego, ponieważ to kosztowałoby 1,5-2 tys. zł – opisuje dr Adam Wichniak z Ośrodka Medycyny Snu Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.Oczywiście każdy pacjent musi zostać .na początku skonsultowany laryngologicznie i w przypadku potrzeby ubezpieczenie obejmuje przewarzająca część metod leczenia bezoperacyjnego i operacyjnego. Są pewne szczegóły, które robią znaczną różnicę.– Np. NFZ finansuje dwie trzecie kosztu zakupu aparatu CPAP, jedną trzecią płaci pacjent. Tyle iż płatnik wybiera najtańszy możliwy aparat, a więc spory, ciężki i głośny, z którym trudno zasnąć. Błyskawicznie zresztą staje się nieszczelny, dmucha w oczy, ponadto  trzeba kupować nawilżacze – wszystkim musi się zająć oczywiście pacjent. Nic więc dziwnego, iż traktuje to jak dopust boży – relacjonuje dr Adam Wichniak.Rozwód lub zawałJakie skutki niosą nieleczone zaburzenia oddychania w trakcie snu? Płytki i przerywany sen na skutek chrapania i bezdechów determinuje sennością i zmęczeniem pośrodku dnia, problemami z koncentracją i pamięcią, przysypianiem za kierownicą. Z raportów policyjnych wynika, iż od 1 do 4 procent ) wypadków powodowanych jest zaśnięciem kierowcy.Co główne jednak – chrapanie i bezdech senny może nasilić symptomy istniejących już chorób, między innymi cukrzycy, dolegliwości niedokrwiennej serca, nadciśnienia tętniczego, zaburzenia rytmu serca. W najgorszym przypadku może pośrednio doprowadzić do zawału serca czy udaru mózgu

Czym jest Chrapanie: problem nie byle znaczenie w Słownik medycyny C .