Dobrej nocy czyli walcz z co to jest
Co to jest, że Dobrej nocy, czyli walcz z bezdechem sennym. Definicja: Prof. Paweł Śliwiński: Dobry.

Czy przydatne?

Definicja Dobrej nocy, czyli walcz z bezdechem sennym w słowniku

Co to jest: Prof. Paweł Śliwiński:
Dobry sen jest konieczny do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Osiem godz. to absolutne minimum, które pozwala na odpowiednią regenerację. Powszechną powodem złej jakości snu jest bezdech senny. Można go leczyć, lecz w Polsce są z tym problemy.

Trzyletnie kolejki do pracowni snu wynikają ze zbyt małej liczby łóżek, pozwalających na specjalistyczny monitoring pacjenta.
Bezdech senny jest przewlekłym schorzeniem, gdzie dochodzi do zaburzenia drożności dróg oddechowych na poziomie gardła. W okresie snu obniżone jest napięcie mięśniowe, poprzez co zbliżają się do siebie ściany górnych dróg oddechowych, następuje ich zamknięcie, co natomiast zaburza oddychanie.Problemy w nocy, problemy za dnia...symptomami bezdechu sennego mogą być: chrapanie, bezdechy, sapanie albo duszności, a również nadmierne pocenie się, osłabienie potencji.
Po okresie chrapania następuje cisza, w trakcie której widoczne są ruchy klatki piersiowej i brzucha, jednak mechanizm oddychania nadal jest zaburzony.

– Wielokrotne przebudzanie się na skutek bezdechu sprawia, iż pacjenci są niewyspani pośrodku dnia – mówi prof. Paweł Śliwiński, prowadzący pracownię snu w Instytucie Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie. – Chroniczne uczucie ciągłego zmęczenia, poranne bóle głowy, osłabienie pamięci, trudności w koncentracji mogą prowadzić do poważnych konsekwencji, które zagrażają życiu i zdrowiu. Najczęstsze zagrożenia, to wypadki samochodowe i zaburzenia sercowo-naczyniowe i depresja.
– Problem obturacyjnego bezdechu sennego nie jest problemem marginalnym – mówił w trakcie konferencji prasowej w Warszawie (24 lutego) Marc Kruger, dyrektor marketingu Philips Respironics GmbH & Co. KG. – W Stanach Zjednoczonych Ameryki 15-20 procent wypadków drogowych jest spowodowanych zaśnięciem za kierownicą.
– Powyżej 40 procent pacjentów z bezdechem cierpi na nadciśnienie, a 30-40 procent pacjentów z nadciśnieniem ma bezdech – dodał Kruger.
Prof. Śliwiński, opierając się na własnym doświadczeniu zawodowym tłumaczy, iż w okresie bezdechu może pojawić się niedotlenienie, którego skutkiem może być nawet udar mózgu: – Gdyż bezdech senny idzie najczęściej w parze z otyłością, niesie skutki metaboliczne, przyrost poziomu glikemii, a więc prowadzi do cukrzycy typu II – wyjaśnia prof..
Są skuteczne metodyW związku z ryzykiem powiązań między bezdechem a chorobami układu krążenia i zaburzeniami metabolicznymi, przed dwoma laty Światowa Federacja Diabetologiczna rekomendowała badanie bezdechu u pacjentów z cukrzycą typu II. Leczenie cukrzycy czy nadciśnienia – jeżeli nie wykluczy się obturacyjnego bezdechu sennego – może nie przynosić efektów. Właściwa jej powód, a więc bezdech, jest gdyż nieleczona.
– W Stanach Zjednoczonych Ameryki stwierdzono, iż problem bezdechu sennego dotyczy 4–5 procent populacji – mówi prof. Paweł Śliwiński. Jedyne badania przeprowadzone w Polsce na ten temat poprzez Instytut Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie na próbie około 700 pacjentów w wieku 41– 71 lat pokazały, iż 11 procent spośród nich miało zaburzenia oddychania w okresie snu. Nie mniej jednak przyjęto, iż do 5 bezdechów na godzinę stanowi normę.
Istnieją skuteczne sposoby leczenia bezdechu. Stosuje się różne terapie, między innymi lasery, wycinanie migdałków, usztywnianie chirurgiczne podniebienia miękkiego albo zaopatruje się pacjenta w szczególny aparat CPAP (z angielskiego continuous positive airway pressure), składający się z maski i maszyny, wytwarzającej dodatnie ciśnienie, które tłoczone do płuc sprawia, iż nie blokują się górne drogi oddechowe.
W opinii prof. Śliwińskiego CPAP najskuteczniej poprawia jakość snu. sposoby chirurgiczne skutkują na pewien czas i po jego upływie niezbędny jest następny zabieg.
Na CPAP, refundowany zresztą poprzez NFZ i figurujący w nomenklaturze płatnika jako proteza powietrza, czeka się jednak długo. tak aby go dostać, trzeba zapisać się do jednej z 58 w Polsce pracowni snu i uzbroić się w cierpliwość.

W takich 58 pracowniach jest łącznie 39 łóżek do badań polisomnograficznych, a więc do rejestracji w okresie snu szeregu parametrów fizjologicznych, w tym czynności bioelektrycznej mózgu (EEG), aktywności gałkoruchowej (EOG), napięcia mięśni – bródkowego albo podbródkowych (EMG) i EKG, w trakcie którego wyklucza się zaburzenia rytmu serca w trakcie snu i w razie wykorzystania więcej niż jednego kanału EKG –niedotlenienie mięśnia sercowego w okresie snu.
– Jest jeszcze 57 łóżek, przystosowanych do monitorowania snu, lecz niewyposażonych w aparaturę do badań EEG – twierdzi prof. Śliwiński. – Takie stanowiska nie dają pełnego obrazu, nie rejestrują wszystkich niezbędnych do diagnozy parametrów fizjologicznych.
Pacjentów przybywaSkutek jest taki, iż aktualnie na terapię, tylko w Instytucie Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie czeka się trzy lata. Pół roku oczekuje się na konsultacje, później około 2 miesięcy – na polisomnografię. Badanie to musi być robione w szpitalu, ponieważ nie będzie refundacji. jeżeli zostanie rozpoznany bezdech senny, zaczyna się dopiero leczenie i dobór aparatu CPAP. Na terapię oczekuje aktualnie 600 chorych, a tygodniowo zgłasza się 70 nowych pacjentów.
– Jak na polskie potrzeby, łóżek zaopatrzonych w pełni w aparaturę do polisomnografii jest zbyt niewiele – mówi prof. Śliwiński. 1 łóżko przypada na 400 tys. mieszkańców, w trakcie gdy na przykład w Niemczech jest 1 łóżko na 80 tys. mieszkańców.
W czasie gdy pacjentów z bezdechem sennym przybywa. Jak twierdzą eksperci, budzą się oni od 100 do 500 razy w nocy. Są zmęczeni, zestresowani, mają problemy z koncentracją, wywołują wypadki drogowe.
Problem dotyka przy tym raczej mężczyzn i to w bardzo różnym wieku, w tym mężczyzn młodych.

Badania nad jakością snuAż 29 procent mężczyzn w Stanach Zjednoczonych chrapie każdej nocy – wskazują badania, przeprowadzone poprzez firmę Philips w różnych państwach świata. Amerykanie są bardziej skłonni do szukania pomocy w terapii zaburzeń snu. 41 procent z nich omawia z lekarzem problemy z snem (wobec średnio 27 procent w innych państwach).
Japończycy śpią najmniej z nacji objętych badaniem. 97 procent respondentów przyznaje się do spania mniej niż rekomendowane osiem godz. na dobę. Badanie wykazuje, iż Japończycy mają sporą wiedzę na temat bezdechu sennego: 86 procent słyszało o tej choroby (w porównaniu do średniej światowej 66 procent ), a 84 procent ) wierzy, iż jest ona uleczalna (wobec 60 procent ) w skali globalnej)

Czym jest Dobrej nocy, czyli walcz z znaczenie w Słownik medycyny D .