Doniesienie do prokuratury co to jest
Co to jest, że Doniesienie do prokuratury na Ewę Kopacz: wskazywała do refundacji lamiwudynę.

Czy przydatne?

Definicja Doniesienie do prokuratury na Ewę Kopacz: wskazywała do refundacji lamiwudynę w słowniku

Co to jest: Fundacja Gwiazda Nadziei z Katowic wspólnie z trzema pacjentami, którzy zostali zakażeni WZW B, złożyła w Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Śródmieście Północ doniesienie na byłą minister zdrowia. Autorzy doniesienia uważają, iż Ewa Kopacz naruszyła art. 231 kodeksu karnego, jest to nie dopełniła swoich obowiązków, działając na szkodę interesu publicznego.

Ewa Kopacz została marszałkiem Sejmu, chroni ją immunitet poselski, zatem z formalnego punktu widzenia nie może być pociągnięta do odpowiedzialności prawnej. - Prokuratura wszczęła postępowanie wyjaśniające. Śledztwo może być prowadzone, lecz immunitet wyklucza ewentualne postawienie zarzutów - mówi portalowi rynekzdrowia.pl prokurator Monika Lewandowska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie.Tego problemu można uniknąćCo zarzucają Ewie Kopacz pacjenci i założona w 2007 r. fundacja Gwiazda Nadziei?Chodzi o to, iż minister w następnych rozporządzeniach dotyczących programów terapeutycznych wskazywała do refundacji lamiwudynę. Chorzy twierdzą, iż w momencie pięciu lat od rozpoczęcia jej podawania u 80 procent leczonych skutkuje ona nieodwracalny mechanizm mutacji wirusa. Jako dowód podają decyzję Europejskiej Agencji Leków z maja 2010 r. Wedle nią leczenie lamiwudyną powinno być rozważane tylko w razie, gdy nie można wykorzystać innych opcji. lecz w Polsce - jak twierdzą autorzy doniesienia - pacjenci skazani są na ten specyfik jako lek pierwszorzutowy, którego stosowania wymaga płatnik finansujący leczenie przewlekłego WZW B w ramach programów terapeutycznych. Dlatego część chorych decyduje się sięgnąć do własnej kieszeni i kupić nowsze i bezpieczniejsze leki. Nie wszystkich jednak na to stać.- Decyzja resortu nie ma także uzasadnienia ekonomicznego. Leczenie chorych z WZW typu B lamiwudyną staje się o sporo kosztowniejsze niż refundacja nowoczesnego leku. Konsekwencją jest konieczność finansowania późniejszych powikłań, terapii skojarzonych, a nawet przeszczepu wątroby - mówi Dziennikowi Gazecie Prawnej prof. Robert Flisiak, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, prezes - elekt Polskiego Towarzystwa Hepatologicznego.Dodaje, iż jeżeli w trakcie leczenia lamiwudyną wirus zmutuje, nawet wykorzystanie nowoczesnych leków jest u części chorych nieskuteczne. Można uniknąć tego problemu stosując je od razu, najpierw terapii.specjaliści uważają, iż...eksperci z dziedziny hepatologii i chorób zakaźnych oceniają, iż w terapii pacjentów z przewlekłym wirusowym zapaleniem wątroby typu B, dotychczas nieleczonych, powinno się stosować w monoterapii PegIFN-alfa2a, a spośród AN - entekawir, tenofowir albo telbiwudynę. Dwa pierwsze z wymienionych analogów nukleozydowych mają największy potencjał hamowania replikacji HBV i wysoką barierę oporności.Warto podkreślić, iż powyższe zalecenia, zgodne ze standardami europejskimi, nie wymieniają lamiwudyny - analogu wprowadzonego do stosowania w leczeniu WZW B jeszcze w latach 90. - jako leku pierwszorzutowego w monoterapii.- Ten program ma już dzisiaj dla nas znaczenie historyczne - mówiła w ub. r. portalowi rynekzdrowia.pl dr Ewa Janczewska-Kazek z oddziału klinicznego chorób-zakaźnych Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Szpitalu Specjalistycznym w Chorzowie. Zwracała również uwagę, iż nie sposób przekonać polityków do leczenia pacjentów z przewlekłym zapaleniem wątroby typu B zgodnie ze standardami opracowanymi poprzez Polską Grupę Specjalistów HBV.Płatnik wymaga gdyż, z racji na wydatki, by na początku sięgano po lamiwudynę. Ta leczenie jest kilkakrotnie tańsza, niż w razie wykorzystaniu nowoczesnych analogów.- Lamiwudynę musimy podać pierwszorzutowo wedle przepisami NFZ. Mniej więcej po ok. roku leczenia zaczynają się pierwsze problemy z opornością. Mamy pacjentów, u których oporność na lamiwudynę pojawia się już po 5-6 miesiącach. Oczywiście są i tacy, którzy nie wykazują oporności nawet po 9 latach - wyjaśniał nam prof. Krzysztof Simon z Katedry i Kliniki Chorób Zakaźnych, Chorób Wątroby i Nabytych Niedoborów Odpornościowych Akademii Medycznej we Wrocławiu, prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych.Pytany aktualnie o ten specyfik stwierdził, iż nic się nie zmieniło - lamiwudyna, wedle zaleceniami NFZ, jest stonowana pierwszorzutowo u pacjentów z ujemnym HBe, drugorzutowo - z dodatnim.- Gwiazda Nadziei słusznie podniosła tę sprawę, aczkolwiek nie ustrzegła się pewnego nadużycia: lek nie jest szkodliwy, tylko przestarzały. Dlatego nie powinien być uznawany jako pierwszorzutowy. Na rynku są co najmniej dwa nowocześniejsze i lepsze specyfiki - podkreśla Krzysztof Simon.AOTM wymienia zdaniePod wpływem podobnych opinii ulegało zmianie stanowisko Agencji Oceny Technologii Medycznych. Uchwała Porady Konsultacyjnej nr 8/03/2008 z 17 marca 2008 r. w kwestii lamiwudyny w leczeniu przewlekłego wirusowego zapalenia wątroby typu B rekomendowała ministrowi zdrowia finansowanie jej ze środków publicznych.Jednakże 21 czerwca 2010 r. prezes AOTM uznał, iż " wedle zaleceniami terapeutycznymi na rok 2010 leczenia przeciwwirusowego przewlekłego wirusowego zapalenia wątroby typu B Polskiej Ekipy Specjalistów HBV” należy usunąć z wykazu świadczeń gwarantowanych leczenie przewlekłego wirusowego zapalenia wątroby typu B w oporności na lamiwudynę, wykonywane w ramach programu zdrowotnego.W uzasadnieniu przyznał, iż ”w opiniach specjalistów, w świetle obowiązujących wytycznych praktyki klinicznej, przewlekłe wirusowe zapalenie wątroby typu B nie jest w Polsce aktualnie leczone zgodnie ze światowymi standardami. Dotychczasowe rozwiązania w tym zakresie straciły aktualność”.Lamiwudyna do weryfikacjiSprawa kontrowersyjnej lamiwudyny stała się nawet obiektem interpelacji poselskiej (interpelacja nr 21843). Odpowiedzi w kwestii programu terapeutycznego dotyczącego leczenia przewlekłego wirusowego zapalenia wątroby udzielił 20 kwietnia 2011 r. Adam Fronczak, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia.Zaznaczył wówczas, iż dzięki staraniom minister Ewy Kopacz i konsultanta krajowego w zakresie chorób zakaźnych opracowano i wdrożono nowy program leczenia przewlekłego wirusowego zapalenia wątroby typu B i C. Program ten wszedł w życie 1 kwietnia 2011 r.Adam Fronczak zapewnił, iż poprawia on w ważny sposób dotychczasowe leczenie wirusowego zapalenia wątroby typu B i C finansowane ze środków publicznych i dostosowuje je do międzynarodowych standardów.- Z ważniejszych zmian należy wskazać, że umożliwiono chorym z HBeAg dodatnim leczenie adefowirem i entekawirem w pierwszej linii terapii WZW B. Dotychczas ci chorzy byli leczeni lamiwudyną - powiedział wiceminister.Niektórzy .specjaliści zwracają jednakże uwagę, iż działanie resortu to gra pozorów, ponieważ takich pacjentów jest w Polsce bardzo niewielu.Adam Fronczak zapowiedział również prace nad włączeniem do programu następnego, w najwyższym stopniu nowoczesnego i skutecznego leku, jakim jest tenofowir. Zaznaczył, iż w przyszłości możliwe są następne modyfikacje programu terapeutycznego, z kolei sprawa zakresu stosowania lamiwudyny będzie obiektem weryfikacji poprzez Agencję Oceny Technologii Medycznych.  Ministerstwo Zdrowia, odnosząc się do kwestie, 10 listopada opublikowało na swojej stronie komunikat. Jego treść: wciśnij

Czym jest Doniesienie do prokuratury na znaczenie w Słownik medycyny D .