Dr Internet coraz bardziej co to jest
Co to jest, że Dr Internet coraz bardziej popularny. Co utrudnia komunikację pomiędzy lekarzem a.

Czy przydatne?

Definicja Dr Internet coraz bardziej popularny. Co utrudnia komunikację pomiędzy lekarzem a pacjentem ? w słowniku

Co to jest: Studenci medycyny powinni uczyć się komunikacji z pacjentem - uważa Rzecznik Praw Pacjenta, twierdząc, iż wiadomości o leczeniu nierzadko są przekazywane w sposób niezrozumiały. Z drugiej strony pacjenci coraz częściej stawiają sobie diagnozy poprzez internet. A to natomiast niepokoi lekarzy, ponieważ dr Internet może stać się bardzo niedobrym doradcą w kwestiach zdrowotnych.

Krystyna Barbara Kozłowska, rzecznik praw pacjenta, wystąpiła do ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza z prośbą o podjęcie inicjatywy zmierzającej do wprowadzenia w nauczaniu studentów uczelni medycznych zajęć dotyczących komunikacji z pacjentem, w tym metod informowania chorych o przebiegu leczenia.doktor mówi, pacjent nie rozumie Dlaczego? ponieważ jak informuje, blisko 25% spraw wpływających do biura związana jest ze skargami pacjentów na przekazywanie poprzez lekarzy informacji w sposób niezrozumiały. W pierwszej kolejności chodzi o posługiwanie się poprzez nich językiem czysto medycznym, niedostosowanym do wiedzy pacjenta.Jak uważa RPO wiadomość jaką pacjent otrzymuje od lekarza powinna być udzielona językiem przystępnym. Oprócz tego młodzi lekarze nie są przygotowywani do przekazywania trudnych informacji.

- Powiedzenie pacjentowi, iż czas jego dalszego życia jest ograniczony, wymaga bardzo szczególnego metody. Z doświadczenia mogę powiedzieć, iż problem przekazywania niejasnych i niezrozumiałych informacji pacjentom, istnieje od dłuższego czasu - mówi w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Krystyna Barbara Kozłowska.Skąd zatem bardzo pozytywne wyniki badania Global Health Survey 2011 przeprowadzonego poprzez ARC Rynek i Opinia/ IRIS, z którego wynika, iż przewarzająca część Polaków (76 procent) jest zadowolona z usług lekarzy rodzinnych będących kluczowym źródłem informacji w sprawach zdrowotnych?- .doktor dla rodziny to pierwszy kontakt w razie schorzenia i zwykle to jest kontakt ogólnodostępny - do lekarza rodzinnego każdy może się umówić nie czekając na wizytę dłużej niż kilka dni. Doceniamy to i wygląda na to, iż generalnie na tym etapie nie dostrzegamy mankamentów mechanizmu zdrowotnego - ocenia dr Adam Czarnecki, socjolog, wiceprezes zarządu ARC Rynek i Opinia. Problemy zaczynają się przy dalszym leczeniu - kiedy potrzebna jest wizyta u specjalisty, na którą niestety czasami trzeba czekać nawet kilka miesięcy.Jak zauważa nasz rozmówca, biorąc pod uwagę ostatnie 20 lat, w polskiej służbie zdrowia nastąpiła znaczna poprawa w infrastrukturze, dofinansowaniu czy dostępności. Równocześnie znacząco wzrosły także oczekiwania w tym zakresie, wynikające między innymi z porównywania się z innymi państwami, aczkolwiek i tam także mechanizmy zdrowotne nie są najlepiej oceniane. Diagnoza w internecieWspomniane badanie ukazało jeszcze inne bardzo ciekawe, lecz także niepokojące, zdarzenie. Niemal połowa spośród ankietowanych przyznała, iż najczęściej porad zdrowotnych poszukuje nie u lekarza, ale w internecie.
Jak wyjaśnia Adam Czarnecki, popularność internetu w sprawach zdrowotnych może mieć dwa źródła. Z jednej strony - internet jest pierwszym miejscem, do którego zagląda pacjent w oczekiwaniu na wizytę u lekarza. Sprawdza tam, jaka może być powód choroby i jakie są metody złagodzenia jej. Z drugiej - przekaz płynący od lekarza rodzinnego jest niewystarczający i dlatego chory szuka dodatkowych informacji w internecie. - Rzeczywiście w wielu sytuacjach może okazać się, iż komunikacja na linii pacjent - .doktor nie jest wystarczająca i satysfakcjonująca, ponieważ lub otrzymaliśmy niepełne wiadomości, lub zostały one przekazane w taki sposób, iż ich do końca nie zrozumieliśmy - dodaje ekspert. Zdaniem dr Tomasza Sobierajskiego, socjologa z Wydziału Służących Nauk Socjalnych Uniwersytetu Warszawskiego, winny jest schemat nauczania na studiach medycznych. schemat ów zakłada - i słusznie - iż .doktor jest autorytetem dla pacjenta i leczy. W dzisiejszej rzeczywistości jest jednak również osobą świadczącą usługi w zakresie ochrony zdrowia. - Lekarze w praktyce, w większości przypadków, pracują w obszarze obsługi klienta. Mają zatem do czynienia z sporą liczba osób, a każda z nich to inny typ osobowościowy, każda ma inne oczekiwania, inne podejście do leczenia i .doktor musi umieć sobie z tym radzić - mówi Sobierajski.Słuchać i rozmawiaćZdaniem socjologa, kluczowy problem w komunikacji pomiędzy lekarzami i pacjentami to rozdźwięk pomiędzy oczekiwaniami jednych i drugich.- Z badań, które przeprowadziłem w 2007 roku wynika, iż to zdarzenie się pogłębia. Kiedy pytałem pacjentów czego oczekują od lekarzy, okazywało się, iż pacjenci chcą by lekarze ich w pierwszej kolejności wysłuchali. Z kolei lekarze myślą, iż pacjenci oczekują, iż lekarze ich w pierwszej kolejności wyleczą - mówi Tomasz Sobierajski.Wynika z tego, iż pacjent traktuję lekarza bardziej jako terapeutę. Samo wyleczenie jest nadzwyczajnie ważne, lecz bardzo istotna jest również rozmowa. A jeżeli jej nie ma, chory ląduje przed komputerem. Ze zjawiskiem dr Internet lekarze nie zawsze sobie radzą. Czują się urażeni. Zdaniem Adama Czarneckiego lekarze powinni wykazywać się większą empatią w relacji do pacjentów i ich choroby, pacjenci zaś powinni bardziej ufać specjalistom niż wiadomościom z internetu. - Pacjent powinien traktować lekarza jak specjalistę, który chce mu pomóc, .doktor pacjenta zaś - jako osobę, która tej pomocy szuka i oczekuje pełnej i jasnej informacji. Lekarski autorytetInną genezę problemu prezentuje z kolei dr nauk medycznych Jacek Kozakiewicz, prezes Okręgowej Porady Lekarskiej w Katowicach, przyznając jedynie rację, iż dr Internet to zdarzenie bardzo niepokojące, które jego zdaniem, będzie przybierało na sile. Złożona jest na to sporo przyczyn, lecz główną z nich jest niedofinansowanie ochrony zdrowia.- Brak pieniędzy skutkuje kolejki do ekspertów. Pacjenci na skutek zbyt niskich kontraktów tygodniami oczekując na wizytę, w obawie o zdrowie szukają remedium na własne choroby w wyszukiwarkach internetowych - wyjaśnia prezes OIL w Katowicach.Kiedy już uda się dotrwać pacjentowi do terminu wyznaczonej wizyty, okazuje się, iż .doktor może na nią poświęcić tylko mało min., w okresie których musi chorego zbadać, postawić diagnozę, wypisać recepty, coraz większą liczba druków dla NFZ-u, skierowania, L4 i tym podobneZdaniem Jacka Kozakiewicza, to iż aż 76 procent)) respondentów jest mimo wszystko zadowolonych z kontaktów z lekarzami rodzinnymi, to ogromna zasługa samych lekarzy, co nie świadczy źle o ich umiejętnościach w dziedzinie komunikacji z pacjentem. lecz co z tymi niezadowolonymi pacjentami, którzy nie mają zaufania do swoich lekarzy? - Pacjenci mając utrudniony dostęp do rzetelnej pomocy medycznej, będą posiłkowali się domorosłymi sposobami, telewizyjnymi reklamami farmaceutyków i radami na forach internetowych - nie pozostawia złudzeń prezes OIL w Katowicach. natomiast Tomasz Sobierajski przypomina, iż lekarze nadal są jednymi z największych autorytetów wśród grup zawodowych i to zdarzenie utrzymuje się na tym samym poziomie od lat, pomimo trudnej sytuacji w ochronie zdrowia. Istotne by brak zdolności komunikowania się z pacjentem nie doprowadził do zmiany tych opinii

Czym jest Dr Internet coraz bardziej znaczenie w Słownik medycyny D .