Dzięki Tomkowi zmienia się co to jest
Co to jest, że Dzięki Tomkowi zmienia się nastawienie do przeszczepów, ale... czy na długo.

Czy przydatne?

Definicja Dzięki Tomkowi zmienia się nastawienie do przeszczepów, ale... czy na długo? w słowniku

Co to jest: Sytuacja 6-letniego Tomka, który po zatruciu muchomorem sromotnikowym przeszedł 17 sierpnia operację przeszczepienia wątroby w Centrum Zdrowia Dziecka, daje - zdaniem transplantologów - szansę na poprawę sytuacji w zakresie przeszczepów.

Ich liczba zmalała znacząco w 2007 r., jest to po głośnej sprawie zatrzymania poprzez CBA dr Mirosława G., szefa kliniki kardiochirurgii Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie, i od tamtej pory nie osiągnęła poziomu z roku 2006. Potrzeby są spore, a fundamentalny problem to brak dawców. Lekarze z Centrum Zdrowia Dziecka w warszawskim Międzylesiu dostrzegają zmianę w nastawieniu do przeszczepów. Po nagłośnieniu w mediach informacji o dramatycznej sytuacji chłopca w CZD pojawiło się sporo osób zgłaszających gotowość zostania dawcą. – Zmieniają się również zachowania rodziców dzieci, które miały przeszczep – zwraca uwagę Paweł Trzciński, rzecznik CZD. – Przedtem czuli się napiętnowani, nie chcieli o tym mówić. Teraz zaczynają się otwierać – dodaje rzecznik. Co mówią sondażeSondaż Instytutu Homo Homini na temat gotowości do zostania dawcą narządów, przeprowadzony 19 sierpnia b.r., wypadł wiele lepiej, niż podobne badanie z maja 2005 r.Wynika z niego, iż 91 procent badanych gotowych jest na oddanie narządów w celu ratowania życia bliskiej osobie. Nie godzi się na to raptem 6 procent 82 procent badanych oddałoby narządy by ratować życie członkowi dalszej rodziny, 77 procent jest gotowa do oddania narządów dla ratowania znajomych, a 70 procent dla ratowania osoby zupełnie obcej.W porównaniu z badaniem TNS OBOP z maja 2005 r. nastąpiła wyraźna poprawa. Chęć bycia dawcą narządów dla bliskiej osoby zadeklarowało wówczas 84 procent badanych, dla członka dalszej rodziny 73 procent , dla znajomego 66 procent ,, z kolei dla osoby obcej, anonimowej, 62 procent ,, – Sytuacja Tomka na pewno wpłynął na wyniki sondażu – ocenia Marcin Duma, prezes Instytutu Homo Homini. I dodaje, iż Polacy zazwyczaj interesują się głośnymi sprawami i chętnie działają w ramach akcji. Nie jest z kolei przesądzone, iż zainteresowanie transplantologią utrzyma się dłużej, a tym bardziej, iż przełoży się na poprawę nastawienia do przeszczepów w przyszłości.Liczy się reputacjaZdaniem prof. Wojciecha Witkiewicza, past-prezesa Towarzystwa Chirurgów Polskich, dyrektora Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu, wszelakie pozytywne wiadomości na temat transplantologii pozwalają zmienić niekorzystny odbiór socjalny tej dziedziny medycyny. A wizerunek jest ważny, gdyż to od niego zależy, jak sporo osób zdecyduje się wyrazić zgodę na pobranie narządów po śmierci.– Regularnie bywa tak, iż rodzina zmarłego, mimo, iż on sam nie zastrzegł tego za życia, nie godzi się na pobranie. Odbywa się tak m. in. na skutek nadszarpniętej reputacji transplantologii – tłumaczy prof. Witkiewicz. Wagę wspomnianej reputacji docenia także dr Jarosław Czerwiński, dyrektor medyczny Centrum Organizacyjno-Koordynacyjnego ds. Transplantacji „Poltransplant”.– Zaufanie do budowanego latami mechanizmu transplantacyjnego może zostać podważone bardzo łatwo – zaznacza.Brakuje dawcówW Polsce ciągle wykonuje się mniej przeszczepów niż w 2006 r., kiedy było ich średnio powyżej 100 miesięcznie. W roku 2010 średnia liczba przeszczepionych narządów w miesiącu to 98. gdyż w miesiącach wiosennych i letnich liczba przeszczepów jest na ogół najwyższa, zatem roczna statystyka najprawdopodobniej jeszcze się pogorszy.Przypomnijmy: w 2005 r. liczba przeszczepów osiągnęła 113 miesięcznie. W 2006 r. było ich średnio 102 miesięcznie. W 2007 roku nastąpiło załamanie i miesięczna średnia spadła do 76 przeszczepionych narządów. W 2008 r. średnia wyniosła 92 narządy, a w 2009 – 89.W lipcu b.r. 1818 osób oczekiwało na przeszczep narządu. Równocześnie liczba wykonanych w lipcu transplantacji wyniosła 109.– Ciągły deficyt narządów rodzi dylematy: czy przeszczepiać na przykład nerkę pacjentowi-alkoholikowi, gdy jest niemal pewne, iż po wyjściu ze szpitala nadal będzie pił, czy także oddać ją komuś, kto równie mocno jej potrzebuje, a jest szansa, iż posłuży mu dłużej. Są to bardzo trudne decyzje – nie ukrywa prof. Witkiewicz.Są kapitał, są koordynatorzySytuację transplantologii mają poprawić koordynatorzy przeszczepów. – W tym roku pojawiły się w końcu warunki finansowe umożliwiające zatrudnianie koordynatorów transplantologii w szpitalach, gdzie jest sposobność pobierania narządów – mówi portalowi rynekzdrowia.pl dr Jarosław Czerwiński.Ministerstwo Zdrowia przekazało na ten cel 1,8 mln zł z rezerwy budżetowej. Koordynatorzy są zatrudniani na umowach cywilno-prawnych od połowy br.– Koordynator jest pracownikiem szpitala, najczęściej związanym z oddziałem intensywnej terapii – tłumaczy dr Czerwiński. – Jego zadanie to utrzymanie stałej łączności między intensywną terapią a zaspołem transplantacyjnym – dodaje specjalista.Zdaniem specjalistów istotne jest, by zachować na dłużej niezłą atmosferę wokół polskiej transplantologii. Dlatego Centrum Zdrowia Dziecka podejmuje incjatywę, która ma podtrzymać socjalne zainteresowanie problematyką przeszczepów. Na przełomie października i listopada CZD planuje zorganizowanie maratonu nordic-walking propagującego transplantologię.– Chcielibyśmy zwrócić uwagę na problem, korzystając z zainteresowania, jakie powstało wokół Tomka – podkreśla Paweł Trzciński

Czym jest Dzięki Tomkowi zmienia się znaczenie w Słownik medycyny D .