Europa docenia Polskę za co to jest
Co to jest, że Europa docenia Polskę za program w ginekologii, my (jeszcze) się wstydzimy.

Czy przydatne?

Definicja Europa docenia Polskę za program w ginekologii, my (jeszcze) się wstydzimy w słowniku

Co to jest: Europa nagrodziła polskich ginekologów, którzy od 2005 r. próbują zrobić więcej niż dotąd, by uchronić tysiące Polek przed przedwczesną śmiercią na raka szyjki macicy. Czy są już podstawy do wyciągania optymistycznych wniosków dotyczących programu walki z tym nowotworem?


Aczkolwiek nadal ciągniemy się w ogonie Unii jeśli chodzi o inicjalne wykrycie tego nowotworu, to od czasu wprowadzenia Populacyjnego Programu Profilaktyki i Wczesnego Wykrywania Raka Szyjki Macicy są podstawy aby sądzić, iż sporo się zmieniło i cały czas wymienia się na lepsze...
– Kiedyś w tygodniu mieliśmy w klinice średnio dwie pacjentki ze stanem przedrakowym, teraz nawet kilkanaście. Świadczy to o tym, iż trafiają do nas kobiety, które jeszcze nie mają raka, którym można w pełni pomóc – mówi prof. Ryszard Poręba, prezes Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego, kierownik Katedry i Oddziału Klinicznego Ginekologii i Położnictwa w Tychach Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.
Prof. Ryszard Poręba odebrał w Europarlamencie w Brukseli z rąk Philippa Davisa, dyrektora generalnego Europejskiego Towarzystwa Walki z Rakiem Szyjki Macicy, nagrodę „Pearl of Wisdom” (Perła Mądrości) za realizację polskiego Populacyjnego Programu Profilaktyki i Wczesnego Wykrywania Raka Szyjki Macicy.

Nagroda dla wszystkich– To jest nagroda dla wszystkich polskich ginekologów. W tym programie gdyż główną rolę odgrywają lekarze, którzy na co dzień wykonują badania cytologiczne. Podziękowania należą się także patomorfologom i położnym, wszyscy, którzy pracują nad tym programem wnieśli spory wkład w jego powodzenie – mówi portalowi rynekzdrowia.pl
Jak wyjaśnia, w Polsce jest 9 mln kobiet w wieku od 25–59 lat, a pośrodku 4 lat programu przebadano 27 procent z nich. Uważa jednak, iż ginekologów czeka jeszcze wiele pracy nad poprawieniem niekorzystnych statystyk dotyczących zachorowalności i umieralności na raka szyjki macicy: – Co roku wykrywa się 4,5 tys. przypadków raka szyjki macicy w Polsce. Co roku umiera 2 tys. kobiet, a trzeba zaznaczyć, iż te kobiety mają rodziny, dzieci. Tak więc rocznie kilka tys. ludzi w Polsce przeżywa dramat na skutek tego nowotworu.
W Niemczech, mimo iż nie ma tam programu profilaktycznego jest zwyczaj, iż sporo z pań w własne urodziny stara się, jako prezent dla samej siebie, wykonać badanie cytoogiczne. Średnio w Niemczech kobiety robią 52 badania cytologiczne pośrodku życia. W Polsce, w ramach programu profilaktycznego kobiety dostają zaproszenia na bezpłatne badania cytologiczne, jednak sporo z tych listów zostaje bez odpowiedzi.
Regularnie przyczyną takiego podejścia do poważnej przecież kwestie jest brak świadomości, lecz i niepotrzebne poczucie wstydu przed wizytą u ginekologa. Socjalne organizacje popierające Populacyjny Program Profilaktyki i Wczesnego Wykrywania Raka Szyjki Macicy
regularnie apelują, by w program włączyli się także mężowie kobiet i przypominali im o badaniach.
Rośnie liczba badańW Polsce późno zaczęła się walka z tym nowotworem. Państwa Europy Zachodniej rozpoczęły profilaktykę w latach 60., wówczas statystyki dotyczące zapadalności i umieralności w Polsce i w takich państwach były podobne. Potem różniły się diametralnie, niestety na niekorzyść Polski. Na tle Europy do dzisiaj znajdujemy się wśród krajów z najgorszym parametrem zachorowalności i umieralności na raka szyjki macicy. W państwie program profilaktyczny opracowany poprzez Polskie Towarzystwo Ginekologiczne ruszył na dobre w 2005 r., lecz jak się okazuje jest on dość efektywny i z roku na rok przynosi coraz lepsze efekty.
– W 2005 r., kiedy rozpoczynaliśmy program wykonano 500 tys. badań cytologicznych. Oceniamy, iż co roku wykonanych cytologii jest o 100 tys. więcej. W 2009 r. wykonano 850 tys. tych badań – przytacza statystyki prof. Ryszard Poręba. – Pacjentka nie powinna wyjść z gabinetu ginekologicznego jeśli pośrodku ostatnich trzech lat nie miała wykonanego badania cytologicznego – dodaje.
Pozytywne efekty programu prof. widzi na co dzień w klinice, którą kieruje: – Kiedyś w tygodniu mieliśmy średnio dwie pacjentki ze stanem przedrakowym, teraz nawet kilkanaście. Świadczy to o tym, iż trafiają do nas kobiety, które jeszcze nie mają raka, którym można w pełni pomóc.

Zadbaj o siebieOczywiście rodzi się pytanie co dalej, przecież statystyki nadal nie są zadowalające. Prof. Ryszard Poręba uważa, iż ginekologów czeka jeszcze sporo pracy, lecz jej efekty będą już wyraźnie widoczne za kilka lat. Lekarze mają także plany długofalowe.
– Myślimy o szczepieniach przeciwko wirusom brodawczaka. Oczywiście ta szczepionka nie zabezpiecza w 100 procent przed zachorowaniem i nie wiadomo czy chroni dłużej niż 10 lat, lecz tj. przyszłość. Nareszcie to dzięki szczepieniom dziś nie widzimy na przykład kalekich ludzi, którzy chorowali na polio, nie ma chorych na błonicę czy ospę. Oczywiście nie znaczy to, iż nie trzeba będzie wykonywać badań cytologicznych, gdyż istnieje te kilka proc. odmian wirusa, przed którymi szczepienia nie chronią – wyjaśnia nasz rozmówca.
Wg niego, gdyby wszystkie kobiety co najmniej raz na trzy lata poświeciły sobie jedno popołudnie i zrobiły cytologię, to nie patrzylibyśmy na umierające 20-30–latki, które osieracają
regularnie małe jeszcze dzieci. Niestety okazuje się, iż lepiej dbamy o swój auto, ponieważ raz w roku robimy mu przegląd, niż o swoje życie i zdrowie.
Nieco lepsza zgłaszalnośćWielokrotnie odbywała się publiczna dyskusja czy nasz program profilaktyczny, gdzie kobiety dostają osobiście imienne zaproszeia na badania, to by dobry i nie nazbyt kosztochłonny sposób zachęcania pań do zrobienia cytologii.
Jak mówi nam prof. Marek Spaczyński z Kliniki Onkologii Ginekologicznej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, koordynator Populacyjnego Programu Profilaktyki i Wczesnego Wykrywania Raka Szyjki Macicy, najmniejsza zgłaszalność na badania jest wśród kobiet mieszkających na wsi i tych słabo wykształconych.
– Jednak coraz więcej kobiet zgłasza się po otrzymaniu zaproszenia na badanie. W ostatnim czasie uzyskaliśmy 8 procent odpowiedzi. Ta statystyka cały czas się poprawia. Trzeba jeszcze zauważyć, iż część kobiet, które dostają takie zaproszenie zamiast do wskazanych przychodni idzie wykonać badanie prywatnie, do swojego ginekologa, a to już nie jest odnotowane w danych statystycznych – uważa prof. Spaczyński.

Pomaga Kościół i telewizjaJego zdaniem bardzo dobre efekty co do powiększenia zgłaszalności daje poruszanie tematu w mediach, a szczególnie w telewizji: – Poprosiliśmy autorkę scenariusza o poruszenie tematu w jednym z najpopularniejszych seriali. Odzew był wielki.
Jednak nadal sporo kobiet nie zgłasza się na cytologię nawet po kilkanaście lat. prof. opowiada, iż pacjentki zgłaszające się z zaawansowanym rakiem szyjki macicy na jego pytanie: kiedy była pani ostatnio u ginekologa,
regularnie odpowiadają, iż wówczas kiedy rodziły dziecko. – A ich dzieci
regularnie mają już powyżej 10 lat – mówi prof. Marek Spaczyński.
Z kolei prof. Ryszard Poręba uważa, iż dobre wyniki w zwiększeniu ilości realizowanych badań można aby osiągnąć we współpracy z proboszczami wiejskich parafii. Duchowni mogliby odegrać wielka rolę w profilaktyce raka szyjki macicy.
– Bardzo dobrym pomysłem jest także organizowanie cytobusów, które docierałyby do pacjentek z terenów wiejskich. Taki autobus z fotelem ginekologicznym i niezbędnym sprzętem do badania jest wielokrotnie tańszy niż chociażby mammobus – wyjaśnia.
I co po tym wstydzie?Opowiada się także za wprowadzeniem poprzez kraj obowiązku wykonywania badań cytologicznych: – Jestem zwolennikiem pomysłu, by kobieta w ramach badań pracowniczych miała wymóg wykonania badania cytologicznego. Tu chodzi o zdrowie kobiety. Zatrudniający ma prawo wiedzieć w jakiej kondycji zdrowotnej jest pracownik, czy powinien inwestować w zatrudnioną osobę.
Lekarze, politycy i media
regularnie zastanawiają się nad tym dlaczego panie nie wykonują cytologii.
regularnie mówi się, iż to sprawa wychowania, wstydu czy braku czasu. Każda Polka powinna sobie jednak zadać pytanie: czy to wstyd dbać o to, tak aby moje dzieci nie zostały sierotami lub na co wystarczy mi czasu kiedy dowiem się, iż mam zaawansowanego raka szyjki macicy?

Czym jest Europa docenia Polskę za znaczenie w Słownik medycyny E .