G uspokaja: nie ma co to jest
Co to jest, że GIS uspokaja: nie ma zagrożenia epidemiologicznego, nie będzie masowych szczepień.

Czy przydatne?

Definicja GIS uspokaja: nie ma zagrożenia epidemiologicznego, nie będzie masowych szczepień w słowniku

Co to jest: Kluczowy Inspektorat Sanitarny zaleca szczepienie przeciwko tężcowi i WZW typu A, a więc tak zwany żółtaczce pokarmowej. Jednak w ocenie specjalistów nie ma aktualnie potrzeby wprowadzania masowych szczepień ochronnych, za wyjątkiem poekspozycyjnych szczepień przeciwko tężcowi. Do chwili obecnej na terenach dotkniętych powodzią skorzystało z nich łącznie około 1200 osób.

Woda roznosi i osadza na terenie powodziowym zarazki chorób zakaźnych przewodu pokarmowego, duru brzusznego, czerwonki, salmonelloz i innych chorób biegunkowych. W glebie i w pomieszczeniach chłodnych i wilgotnych mogą one pozostawać zdolne do zakażenia poprzez kilka tygodni.
Dawki przypominające– Dlatego teraz jest idealny okres na szczepienia. W większości chodzi o dawki przypominające – mówi dr Piotr Kajfasz z Instytutu Chorób Zakaźnych i Pasożytniczych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
Jego zdaniem, największe zagrożenie niosą dwie dolegliwości: dur brzuszny i żółtaczka pokarmowa. Dodatkowym problemem może być tężec, którym można się zakazić przez kontakt z ziemią.

– Ludzie zabezpieczają wały. Później, gdy woda już opadnie, będą starali się odbudować domy i oczyścić teren, mając kontakt z ziemią zanieczyszczoną pałeczkami tężca. Te osoby powinny być poinformowane o możliwości zaszczepienia i dostać dawkę przypominającą – wyjaśnia dr Piotr Kajfasz.
Zasady wynikają z kalendarza szczepieńJednak specjaliści z Komisji Epidemiologii i Chorób Zakaźnych Porady Sanitarno-Epidemiologicznej ocenili w okresie spotkania we wtorek (25 maja), iż nie ma potrzeby wprowadzania akcji masowych szczepień. Wyjątek stanowią szczepienia poekspozycyjne przeciwko tężcowi, kierowane do osób, które doznały zranienia albo skaleczenia.
Jan Bondar, rzecznik GIS przypomina, iż zasada kwalifikacji do szczepienia ze środków publicznych wynika z kalendarza szczepień: tężec to ostatnia szczepionka w kalendarzu, którą otrzymuje się w momencie ukończenia 19 lat. Przewarzająca część osób jest zaszczepianych, zatem po 7-10 latach należy przyjąć dawkę przypominającą. Wszyscy powodzianie ponad 30. roku życia, którzy doznali urazu, mogą skorzystać z darmowego szczepienia.
„Doszczepiane” są również osoby ze służb ratowniczych, które mimo obowiązku szczepień, tej dawki przypominającej przedtem nie dostały.
GIS informuje, iż nie ma także potrzeby masowych szczepień przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu A (WZW A): – Przewarzająca część osób dorosłych ma odporność na żółtaczkę pokarmową. W ubiegłym roku były pojedyncze ogniska WZW A, lecz dotyczyły ośrodków dla uchodźców. GIS zaleca wzmożony nadzór epidemiologiczny i konieczność zgłaszania poprzez lekarzy przypadków żółtaczki pokarmowej – dodaje Jan Bondar.dolegliwość z importuRzeczywiście, w ostatnich latach WZW A to .dolegliwość raczej importowana. Jak podaje lekarz Piotr Kajfasz, przypadki żółtaczki pokarmowej odnotowane poprzez Państwowy Zakład Higieny w 2009 roku, to w większości zakażenia przywiezione poprzez turystów z Egiptu. Za pojedyncze przypadki odpowiadają uchodźcy czeczeńscy.
także prof. Janusz Cianciara, ordynator Kliniki Chorób Wątroby Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, zaznacza, iż rodzimych zakażeń WZW typu A praktycznie nie ma.
– Obserwujemy ich coraz więcej u osób, które przyjechały z Tunezji, Grecji czy Egiptu. Dodatkowym zagrożeniem są migracje mieszkańców Korei, Ukrainy czy Białorusi poprzez terytorium Polski – wyjaśnia prof. Cianciara.
Szwedzki stół do kątaDoktor Kajfasz przypomina, iż w okresie powodzi w 1997 roku na wniosek GIS na terenach zalanych były prowadzone masowe szczepienia przeciwko durowi brzusznemu: – To zapobiegło zwiększonej zachorowalności.

W obecnej sytuacji GIS apeluje o wzmożenie nadzoru nad stałymi nosicielami duru brzusznego: dezynfekowanie szamb i dołów kloacznych, z których osoby te korzystały. W sytuacjach zalania miejsc zamieszkania stałych nosicieli duru brzusznego zaleca się wystąpienie do miejscowych władz z wnioskiem o ewakuację.
Zdaniem Jana Bondara, nie trzeba wprowadzać dodatkowych szczepień przeciwko durowi brzusznemu, ponieważ przypadek jest inna niż w 1997 roku: – Każda powiatowa stacja sanitarno-epidemiologiczna prowadzi rejestr nosicieli duru brzusznego. Zanim jeszcze obszary zostały zalane, interweniowały inspekcje. Wg informacji GIS, na zalanych terenach było 67 nosicieli duru, którzy zostali przeniesieni na „suchy ląd“. Jeżeli nosiciel korzystał z własnej kanalizacji czy szamba, te były odkażane, jeszcze przed zalaniem terenu.
Sanepid ostrzega z kolei przed… owadami. Po powodzi na terenach zalanych mogą występować różne gatunki much, komarów, meszek, kuczmanów, które mogą przenosić groźne dolegliwości zakaźne. Chroniąc się przednimi, warto zastosować moskitiery czy inne, chroniące materiały.
– Owady mogą
także siadać na pokarmach i przenosić zarazki. Nie należy zatem wystawiać pokarmów na dłuższą ekspozycję. Raczej usmażyć je albo ugotować, podać i od razu zjeść. Dlatego na terenach zalanych warto na jakiś czas zrezygnować ze szwedzkich bufetów – radzi dr Piotr Kajfasz.
Co się stało po 1997 rokuPowódź stulecia z 1997 roku, która dotkliwie doświadczyła Wrocław, pokazuje, iż niekorzystne konsekwencje zdrowotne dla mieszkańców regionu utrzymują się poprzez następne lata.
Statystyka epidemiologiczna pokazuje, iż w 2003 zapadalność na WZW A wynosiła w Polsce 0,39 przypadków na 100 tys. mieszkańców, z kolei w woj. dolnośląskim była najwyższa, wynosząc ponad 0,99 przypadków na 100 tys. mieszkańców.
Ogromna powódź sprzed 13 lat pozostawiła po sobie także inną spuściznę. Wg przeprowadzonego poprzez Uniwersytet Medyczny w Warszawie badania ECAP (Epidemiologia Chorób Alergicznych w Polsce) w 2008 roku, wynika, iż największa liczba osób cierpiących na alergie i chorych na astmę jest we Wrocławiu. Początki astmy ma tam co trzecie dziecko, co ósmy dorosły i co dziesiąty gimnazjalista w wieku 13-14 lat.

Eksperci powiązali epidemiologię i przyrost zachorowań z powodzią z 1997 roku: – Domy i mieszkania zostały zalane, a w ścianach zagnieździł się grzyb i stąd tyle nowych zachorowań – ocenił prof. Bolesław Samoliński, kierownik badania. – Już przedtem, gdy badaliśmy mieszkańców podwrocławskiej miejscowości, wyszło nam ewidentnie, iż grzyb na ścianach ma związek ze niedobrym samopoczuciem i symptomami alergii i astmy

Czym jest GIS uspokaja: nie ma znaczenie w Słownik medycyny G .