Halo! Doktorze Robin pokaż co to jest
Co to jest, że Halo! Doktorze Robin, pokaż co potrafisz.... Definicja: Eksperymentalna operacja.

Czy przydatne?

Definicja Halo! Doktorze Robin, pokaż co potrafisz... w słowniku

Co to jest: Eksperymentalna operacja przy zastosowaniu sterowanego na odległość Robin Heart\\'a.
Po raz pierwszy w Polsce lekarze przeprowadzili symulowaną operację serca z użyciem polskiego praca Robin Heart Vision, sterując nim na odległość. Dr Joanna Śliwka, kardiochirurg, siedząca przy konsoli w siedzibie Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii w Zabrzu, poruszając zdalnie ramieniem Robin Heart'a wykonywała na świńskim sercu nacięcia nożem koagulacyjnym.

Jak na filmie science - fictionDodajmy, iż serce – umiejscowione w sztucznym szkielecie, znajdowało się na stole operacyjnym w odległym o kilkadziesiąt kilometrów Centrum Medycyny Doświadczalnej Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. To niezwykłe wydarzenie, ukazujące co może sprawić w medycynie zwalczanie następnych barier technicznych i technologicznych, było eksperymentem, który miał dostarczyć naukowcom cennych informacji.– W pierwszej kolejności chcieliśmy się dowiedzieć, jakie są praktyczne możliwości przesyłania informacji sterujących robotem. Czy występujące opóźnienia przesyłu, w szczególności obrazu, będą umożliwiały przeprowadzenie eksperymentalnej operacji na odległość. Badamy granice dzisiejszych możliwości, aby szukać odpowiednich rozwiązań, odpowiedzi na to, co należy udoskonalić – mówi dr Zbigniew Nawrat, dyrektor naukowy Instytutu Protez Serca Fundacji Rozwoju Kardiochirurgii.Praktyka pokazała, iż w zasadzie nie ma ważnych opóźnień w przesyłaniu obrazu. Wynosi ono, z racji na formy kodowania i dekodowania strumienia wideo, nieco poniżej 200 milisekund. Lecz to jest opóźnienie na tyle małe, przy zachowaniu takich jak w eksperymencie parametrów odległości i jakości transmisji, aby nie zakłócało wykonywania doświadczalnych, prostych operacji.To trzeba wyćwiczyć– Wartości informacji sterujących robotem są niewielkie. Spakowane mają wartość kilku kilobitów i właściwie opóźnienia są tu nieistotne. Lecz w razie obrazu, opóźnienie 200-250 milisekund, to wartość graniczna, tak aby operujący robotem przy konsoli nie stracił koordynacji ruchowej – mówi dr Paweł Kostka z Wydziału Automatyki, Elektroniki i Informatyki Politechniki Śląskiej w Gliwicach, odpowiedzialny w zrealizowanym projekcie za cyfrowe przetwarzanie sygnałów.

Jak ocenia wyniki eksperymentu kardiochirurg Joanna Śliwka, która operowała doświadczalnie w ten niecodzienny sposób świńskie serce?– Dość dobrze, aczkolwiek utrudnieniem jest brak drugiego ramienia praca, lecz sprawność manualna operatora pozostaje kwestią ćwiczeń. Przy operacjach dzięki praca główne jest nabycie zdolności precyzyjnie takiego wykonywania ruchów jego ramieniem, jakie sobie zaplanujemy – stwierdza operatorka Robin Heart'a.
Jej działania z zainteresowaniem oglądały w sali konferencyjnej FRK setki zainteresowanych: studenci, lekarze, inżynierowe, dziennikarze. Na wielkim ekranie było widoczne zarówno „pole operacyjne" i nacinający serce nóż, jak i operatorka praca, wymieniająca na bieżąco uwagi za pośrednictwem łącz z kolegami przy stole operacyjnym.Kiedyś Robin poleci w kosmos? Skąd pomysł na to aby wykonywać operacje robotem na odległość? Jego geneza leży w przypadkach, kiedy jest brak możliwości dotarcia lekarzy w możliwie najszybszym czasie do pacjenta albo odwrotnie. Tak czasem zdarza się w wojsku, na polu walki albo w kosmosie. Trudno byłoby np. ze względów finansowych, z uwagi na jakąś chorobę czy uraz wymagający operacji kosmonauty, skazywać na niepowodzenie warty miliardy dolarów lot załogowy w kosmosie, czy kończyć go w połowie realizacji.w tych przypadkach, będący na wyposażeniu pojazdu kosmicznego, czy wojska robot, sterowany rękami lekarzy z odległych miejsc, mógłby wykonać konieczne operacje. Uratować życie, a również, co nie jest bez znaczenia, przynieść wymierne korzyści finansowe.– Dzisiaj to jest kierunek eksperymentalny. Można przy dobrych parametrach przesyłu informacji wykonać w ten sposób mniej skomplikowane operacje, jak np. wycięcie pęcherzyka żółciowego. Przy bardziej skomplikowanych jednak, jak na bijącym sercu, ryzyko byłoby zbyt spore – stwierdza dr Kostka.

Podłożą świnię, a więc... tak to się rozpoczyna Przeprowadzona w piątek (10 grudnia) operacja na odległość była pierwszą tego typu w Polsce. Na świecie wykonano ją po raz pierwszy już dziewięć lat temu. W 2001 roku chirurg w Nowym Jorku wycinał u pacjentki w Strasburgu właśnie pęcherzyk żółciowy.Wykorzystując doświadczenia z piątkowego eksperymentu, jaki przeprowadzono w Zabrzu i Katowicach, w przyszłym roku ma zostać przeprowadzony następny. Tym wspólnie „pacjentem" operowanym na odległość ma być żywe zwierzę – świnia – a doświadczalny zabieg ma być przeprowadzany dzięki jeszcze nowszej generacji praca Robin Heart mc2.– Wcześniejsze eksperymenty pokazały nam, iż ramiona praca, wykonując mały ruch narzędziem, wykonywały równocześnie zbyt spory po przeciwnej stronie. Wykorzystaliśmy uwagi przekazane nam poprzez lekarzy i w raptem 9 miesięcy zbudowaliśmy nowego praca, który ma cztery ramiona. Dwa z nich mogą operować w niewielkiej odległości od siebie. To umożliwi w przyszłości wykonywanie operacji laparoskopowych typu NOTES, a więc poprzez naturalne otwory. Ten robot jest zupełnie nowatorskim rozwiązaniem – mówi nie bez dumy dr Zbigniew Nawrat.
Już praktycznie od dwóch lat gotowy jest do masowej produkcji Robin Heart Vision. Jak twierdzi dr Nawrat moglibyśmy się stać potęgą na skalę światową w produkcji robotów medycznych, przełamując monopol w tym względzie nawet Stanów Zjednoczonych. Jego zdaniem mamy do tego potrzebne nie wszystko – naukowców, inżynierów, konstruktorów, ekspertów, pomysły i zrealizowane projekty, budzące podziw na świecie. Brakuje tylko ostatniego ogniwa – kogoś, kto zająłby się produkcją robotów medycznych na skalę przemysłową.– Niestety, na razie nie powiodło się znaleźć takiej spółki ani środków finansowych na uruchomienie takiego przedsięwzięcia – opowiada dr Nawrat.Roboty nie zastąpią chirurgaRoboty medyczne nigdy nie zastąpią lekarza i jego bezpośredniego kontaktu z pacjentem. Ich użyteczność jest jednak nie do przecenienia. Robotowi nie zadrży „ręka", może wykonywać operację w trudnodostępnych miejscach. Powtarzalność i pewność realizowanych czynności praca jest najlepsza. Można oczekiwać, iż udział robotów w operacjach będzie coraz większy. Są jednak czynności, których, co najmniej na wyobrażalnym dzisiaj poziomie technicznym, robot nie wykona.Mówiąc o ocenie tak zwany manualności robotów ustala się dzisiaj ją na poziomie 4-7 stopni, w trakcie gdy manualność ręki chirurga ma wartość 20 stopni. Dlatego, równocześnie sporo czynności przy operacjach przeprowadzanych poprzez roboty wykonują tylko chirurdzy. Jednak przyszłość robotyki medycznej, to nie tylko urządzenia używane przy operacjach. To również roboty, które znajdą wykorzystanie w rehabilitacji, w opiece nad osobami starszymi, czy tak zwany roboty społeczne.

Właśnie wielokierunkowemu postępowi robotyki ma służyć powołane w piątek (10 grudnia) w Zabrzu Międzynarodowe Stowarzyszenie Robotyki Medycznej, które będzie miało własną siedzibę w tym samym mieście

Czym jest Halo! Doktorze Robin, pokaż znaczenie w Słownik medycyny H .