Krewkarta nie jest co to jest
Co to jest, że Krewkarta nie jest dokumentem ratującym życie ?. Definicja: żródło: www.krewkart.pl.

Czy przydatne?

Definicja Krewkarta nie jest dokumentem "ratującym życie"? w słowniku

Co to jest: żródło: www.krewkart.pl
Krewkarta promowana jest jako "karta ratująca życie" w stanach nagłych. Okazuje się jednak, iż lekarze z oddziałów ratunkowych nie chcą się opierać na zawartych w niej informacjach i wolą sami zlecić badanie oznaczenia ekipy krwi. Inni mówią wprost: to zwykłe naciąganie pacjentów na niemały koszt.

Identyfikacyjną Kartę ekipy Krwi można wyrobić w szpitalach albo regionalnych centrach krwiodawstwa i krwiolecznictwa. Jak czytamy między innymi na witrynie internetowej SPZOZ w Działdowie, tak zwany krewkarta „ (...) pozytywnie zaopiniowana poprzez Instytut Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie. Jest wiarygodnym dokumentem stwierdzającym grupę krwi i jest honorowana poprzez wszystkie jednostki służby zdrowia i krwiodawstwa”. Za dwa badania potwierdzające grupę krwi i plastikową kartę w działdowskiej lecznicy zapłacimy 60 zł, w Szpitalu Powiatowym w Jarocinie 71 zł, a w Szpitalu Wojewódzkim nr 2 im. Św. Jadwigi Królowej w Rzeszowie aż 103 zł. W Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa we Wrocławiu mniej, ponieważ 50 zł, a po trzech donacjach krwi krwiodawca dostanie ją za darmo. W Warszawie, krwiodawca już po dwukrotnym oddaniu krwi dostanie ją za darmo. W całej Polsce wydano przynajmniej kilkadziesiąt tys. takich kart. W czasie gdy na kilka dni przed Światowym Dniem Krwiodawcy, który obchodzony jest 14 czerwca, w mediach pojawiła się wiadomość o tym, iż nawet w sytuacjach pilnych lekarze oddziałów ratunkowych i zabiegowych nie uznają Identyfikacyjnej Karty ekipy Krwi, zwanej kolokwialnie krewkartą. Czy zatem deklaracja, iż „raz wyrobiona karta ułatwia nam sporo procedur medycznych zaoszczędzając czas i kapitał” i nazywanie jej „kartą ratującą życie” jest nadużyciem? Zasada ograniczonego zaufania Rozmawialiśmy z kilkoma szpitalami, gdzie tak zwany krewkarty są honorowane, lecz przewarzająca część rozmówców ze szpitalnych oddziałów ratunkowych podchodzi do jej zastosowania bardzo ostrożnie, najchętniej w ogóle z niego rezygnując. Czarosław Kijonka, ordynator szpitalnego oddziału ratunkowego w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 5 w Sosnowcu tłumaczy, iż w razie zabiegów planowych placówka korzysta z danych o ekipie krwi pacjentów zebranych w bazie albo sama dokonuje oznaczenia ekipy krwi. w razie stanu nagłego, krew przekazywana jest do oznaczenia ekipy, a pacjent do czasu zakończenia badań otrzymuje grupę uniwersalną 0 Rh-. - Do tak zwany krewkarty stosujemy metodę bardzo ograniczonego zaufania. Być może nasz szpital ma łatwiej, bo mamy własny bank krwi i nie musimy jechać do regionalnego centrum po krew uniwersalną - tłumaczy portalowi rynekzdrowia.pl ordynator sosnowieckiego SOR. Dorota Adamczyk-Krupska, ordynator szpitalnego oddziału ratunkowego Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala Zespolonego w Kielcach nie trafiła jeszcze na pacjenta z tak zwany krewkartą, lecz jak wyjaśnia, wiadomość że pacjent ma grupę na przykład A Rh+ nie znaczy, iż każdą krew tej ekipy można mu przetoczyć. - Krewkarta czy wiadomość o ekipie krwi w innym dokumencie nie zastąpi próby zgodności (próby krzyżowej), więc można powiedzieć, iż co najwyżej ułatwia szukanie krzyżówki - mówi Adamczyk-Krupska. Czy ta karta należy do pacjenta? Marek Dryja, ordynator oddziału ratunkowego w Wojewódzkim Centrum Medycznym w Opolu, wojewódzki konsultant w zakresie medycyny ratunkowej, w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl tłumaczy, iż krewkarty nie powinno nazywać się dokumentem „ratującym życie”. - Jeżeli ktoś chce sobie wyrobić krewkartę to proszę bardzo, lecz nie nazywajmy jej „ratującą życie” i nie wydawajmy na nią niemałych pieniędzy - podkreśla Dryja. Jak wskazuje, całkiem prawdopodobne, iż może ona przynosić szpitalom jakieś oszczędności, gdy do zabiegów będą się zgłaszać pacjenci z już oznaczoną ekipą krwi. - Jednak przy stanach ostrych na przykład ofiarach wypadków komunikacyjnych, gdzie występuje krwotok, uraz wielonarządowy, pacjenci bywają zakrwawieni na twarzy, czasem trudni do zidentyfikowania a dokumenty niekompletne, istnieje zbyt spore ryzyko opierania się na takiej informacji. Tym bardziej, iż na krewkarcie nie ma zdjęcia - mówi. Jak zaznacza, oznaczenie ekipy krwi trwa od 3 do 5 min., co zajmuje nierzadko mniej czasu niż dociekanie, czy posiadana poprzez pacjenta karta i dokumenty są rzeczywiście jego. Podkreśla, iż poprzez 9 lat był dyrektorem Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Opolu i mógł kartę wprowadzić, lecz z rozmysłem tego nie zrobił. - Propagowanie jej słowami, iż jest „ratująca życie” i oferowanie za kilkadziesiąt złotych to byłoby wbrew mojemu sumieniu i poczuciu odpowiedzialności - podkreśla Dryja. Grupę znają, od razu zamawiają Jak tłumaczy dr Bogumiła Michalewska, kierownik Pracowni Konsultacyjnej Immunologii Krwinek Czerwonych Instytut Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie, tak zwany krewkarty z rezultatem ekipy krwi są wydawane poprzez laboratoria, które zostały do tego upoważnione poprzez RCKiK. Rezultat ekipy krwi na krewkarcie jest umieszczany wyłącznie na podstawie jednakowo brzmiących wyników oznaczeń wykonanych z dwóch próbek krwi pobranych w różnym czasie, by uniknąć pomyłek. Na rezultat ekipy krwi składają się oznaczenia ekipy krwi ABO, antygenu D z układu Rh i badania przeciwciał odpornościowych do krwinek czerwonych. Przeciwciała odpornościowe wytwarza około 1-3 procent chorych, którzy mieli transfuzje krwi. Wytwarzać je mogą także kobiety w trakcie albo po ciąży w konsekwencji tak zwany serologicznego konfliktu matczyno-płodowego. - Jeżeli wykryje się odpornościowe przeciwciała to zapisuje się o nich informację na krewkarcie, gdyż to jest nadzwyczajnie istotna wiadomość jaką krew należy przygotować do transfuzji - wyjaśnia. Badanie ekipy krwi łącznie z badaniem przeciwciał trwa około 45 min. (zapisy w książkach badań, wykonanie samego badanie, wydanie wyniku) pod warunkiem, iż chory nie ma przeciwciał odpornościowych. Jeżeli wykryto przeciwciała, to badanie przedłuża się o przynajmniej 1 godzinę. - Jeżeli nie jest znana ekipa krwi albo doktor nie chce skorzystać z wyniku na krewkarcie to na początku próbka od chorego musi trafić na oznaczenie ekipy krwi. Dopiero wtedy doktor może zamówić krew do transfuzji - tłumaczy. Jak wyjaśnia, doktor, który ma podany rezultat na krewkarcie może błyskawicznie zamówić do transfuzji krew znanej ekipy. Przed transfuzją niezbędne jest jednak wykonanie próby zgodności, w trakcie której prócz między innymi badania zgodności serologicznej z dawcami wykonuje się kontrolne, skrócone badanie ekipy ABO i RhD chorego, tak aby jeszcze raz potwierdzić prawidłowość oznaczeń

Czym jest Krewkarta nie jest dokumentem znaczenie w Słownik medycyny K .