Międzynarodowy Dzień co to jest
Co to jest, że Międzynarodowy Dzień Pielęgniarki i Położnej: sprawy trzeba w końcu poukładać.

Czy przydatne?

Definicja Międzynarodowy Dzień Pielęgniarki i Położnej: sprawy trzeba w końcu poukładać... w słowniku

Co to jest: Ciepła, otwarta, wyrozumiała: nie ma wątpliwości - taka powinna być pielęgniarka. Powinna również zarabiać odpowiednio do swoich wysokich kwalifikacji i odpowiedzialności, jaka na niej spoczywa. Gdyż jest odmiennie, zawód cieszy się coraz mniejszą popularnością.


Sporo młodych, wykształconych pielęgniarek, woli pracować za granicą. Czy są zatem przyczyny do radości w środę 12 maja, w Międzynarodowym Dniu Pielęgniarki i Położnej?
Z danych Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych wynika, iż w Polsce jest zarejestrowanych 336 tys. pielęgniarek, nie mniej jednak 220 tys. pielęgniarek i 26 tys. położnych jest czynnych zawodowo. Ok. 30 tys. pielęgniarek świadczy usługi na zasadach kontraktowych. 15 tys., szczególnie młodych, wyjechało za granicę. Jedna trzecia z nich wybrała Stany Zjednoczone, pozostałe raczej Anglię, Niemcy, Norwegię, Szwecję i Włochy.

Dr Mirosława Felsmann, p.o. kierownika Katedry i Zakładu Pedagogiki i Dydaktyki Pielęgniarskiej Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Bydgoszczy, w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl podkreśla, iż jednym z największych problemów jest spadek zainteresowania zawodem.
– W Polsce, w porównaniu z innymi państwami, nie jest jeszcze najgorzej, jednak w czasie studiów dochodzi dodatkowo do naturalnej selekcji. Prawie każdy zdaje sobie przedtem sprawę, co oznacza robota z cierpiącym człowiekiem – przyznaje dr Felsmann.
Dr Mirosława Felsmann podkreśla również, iż „esencja pielęgniarstwa nie uległa zmianie, zmianie ulegają jedynie jego role i cele”: do zadań pielęgnacyjnych dochodzą aktualnie inne wymagania, na przykład terapeuty i koordynatora.
Partner dla lekarza, opoka dla pacjentaAnna Knysok, zastępca dyrektora w Zespole Szpitali Miejskich w Chorzowie, przedtem wiceminister zdrowia w rządzie Jerzego Buzka, również pracowała jako pielęgniarka. aktualnie ocenia rzeczywistość z punktu widzenia menedżera.
– Istotne, by w pielęgniarkach można było znaleźć partnera w zmianach organizacyjnych zachodzących w szpitalach. Nie do końca także zgadzam się z opinią, iż status zawodowy pielęgniarki jest zaniżany. Uważam, iż pielęgniarki są bardzo cenione. W finansach także się poprawiło i miejmy nadzieję, iż z każdym rokiem będzie lepiej – mówi Anna Knysok.
Krzysztof Bukiel, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy przyznaje, iż patrząc na stosunki doktor–pielęgniarka da się jeszcze zauważyć ślady „spuścizny” poprzedniego mechanizmu.
– aktualnie pielęgniarki są partnerami dla lekarzy, lecz nie zawsze tak było. Czasy się na szczęście zmieniły. Powinni to także dostrzec pracodawcy i znacząco wyżej ocenić wartość pracy pielęgniarek – uważa Bukiel. Jest się z czego cieszyć?Dorota Gardias, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, nie ukrywa niezadowolenia z sytuacji finansowej swojej ekipy zawodowej.
– W 2005 roku wywalczyłyśmy tak zwany ustawę wedlowską. Jej już nie ma, a posłowie pracują nad odebraniem nam gwarancji podwyżek, które wywalczyłyśmy w „białym miasteczku” – wylicza Dorota Gardias. – Ani wcześniejszy ani aktualny rząd spraw pielęgniarskich nie poukładał. Nikt nie chce na przykład ustalić norm zatrudnienia. Dlatego 12 maja, Międzynarodowy Dzień Pielęgniarki i Położnej, nie może być szczególnie radosny – dodaje przewodnicząca OZZPiP.
I zaznacza, iż w ramach przekształceń szpitali pielęgniarki tracą pracę, mimo, iż jest ich i tak mało.
Do norm zatrudnienia odnosi się także Mirosława Felsmann, która przypomina, iż pielęgniarka ma regularnie pod opieką 20. i więcej pacjentów i wystarcza jej jedynie czasu na wykonywanie zleceń lekarskich.

– To natomiast rysuje obraz pielęgniarki, jako osoby w pełni uzależnionej, pozbawionej jakiejkolwiek autonomii, trudno się zatem dziwić, iż tak także postrzega ten zawód przewarzająca część społeczeństwa – zwraca uwagę dr Felsmann.Ile i za ile?Dorota Gardias zauważa, iż pacjenci są zdumieni, gdy pielęgniarki przyznają, iż chcą zarabiać po 5 tys. złotych. Nikogo nie dziwią z kolei znacząco wyższe płace lekarzy.
– Pomiędzy personelem pomocniczym, a pielęgniarskim są nieduże różnice płacowe. Pomiędzy pielęgniarką, a lekarzem mamy przepaść. Oczywiście, iż doktor powinien zarabiać więcej, lecz różnice w uposażeniach są wręcz absurdalne. doktor w czasie świątecznego dyżuru potrafi zarobić tyle, ile pielęgniarka pośrodku miesiąca – argumentuje przewodnicząca OZZPiP.
– Owszem, pielęgniarki mogą zarobić więcej na kontraktach, lecz wówczas zdarza się, iż przepracowują 300 godz. miesięcznie. Uważam, iż przy takim przemęczeniu należy zacząć się bać o bezpieczeństwo pacjenta – podkreśla dr Felsmann.
Elżbieta Buczkowska, prezes Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych, jest mimo wszystko przekonana, iż pielęgniarki dadzą sobie radę z trudnościami.
– Życzę siły i determinacji i wielu radosnych dni – dodaje za pośrednictwem naszego portalu Buczkowska

Czym jest Międzynarodowy Dzień znaczenie w Słownik medycyny M .