Nasi pomagają ofiarom wojny co to jest
Co to jest, że Nasi pomagają ofiarom wojny w Sierra Leone. Definicja: Od 14 stycznia w szpitalu św.

Czy przydatne?

Definicja Nasi pomagają ofiarom wojny w Sierra Leone w słowniku

Co to jest: Od 14 stycznia w szpitalu św. Ducha w Makeni (Sierra Leone) zespół ze Szpitala św. Jadwigi w Trzebnicy przeprowadza operacje z dziedziny chirurgii rekonstrukcyjnej i plastycznej kończyn górnych. Pacjentami naszej grupy są dzieci - ofiary wojny domowej.

Wedle planem wytyczonym poprzez Fondazione Don Carlo Gnocchi przeprowadzą 20 operacji. Jeżeli będzie trzeba i będzie można wykonać ich więcej, to na pewno to uczynią... Do Sierra Leone, państwie w równikowej Afryce słynnego z wydobycia diamentów i długoletniej wojny domowej, pojechali: chirurg Adam Domanasiewicz, anestezjolog Katarzyna Ambroziak i pielęgniarka-instrumentariuszka Maria Pawlus.
Gwoli dziennikarskiego obowiązku przypomnijmy, iż dr Domanasiewicz jest aktualnie najsłynniejszym polskim specjalistą od allotransplantacji tkanek złożonych. Wsławił się przeprowadzeniem wielu skomplikowanych operacji. Do jego sukcesów można zaliczyć przyszycie ręki ośmiolatkowi, po tym, jak pralka zmiażdżyła jego dłoń i pierwszy w Polsce przeszczep ręki od martwego dawcy...
Polacy poprzez trzy tygodnie będą pracować w Szpitalu im. Św. Ducha w Makeni, 85-tysięcznym mieście odległym o 190km od stolicy Sierra Leone – Freetown. Szpital ten wybudowała i wyposażyła w sprzęt na europejskim poziomie włoska fundacja Don Carlo Gnocchi. Prowadzi się ją najsłynniejszy w świecie allotransplantolog – prof. Marco Lanzetta. To właśnie on zaproponował lekarzom z Trzebnicy wyjazd do Sierra Leone.

– Traktujemy to jako wyróżnienie – powiedział portalowi rynekzdrowia.pl tuż poprzez wyjazdem dr Domanasiewicz. – Propozycja padła – w 2007 r. – po zjeździe Światowego Towarzystwa Allotransplantacji Tkanek Złożonych w Insbrucku. Jesteśmy piątą zmianą jadącą do Makeni, która będzie tam prowadziła leczenie rekonstrukcyjne dłoni dzieci.
Wszyscy członkowie polskiej zmiany w rozmowie z nami przyznali, iż nie zastanawiali się długo nad przyjęciem propozycji. Zgodnie twierdzą, iż postrzegli ją nie tylko jako zaszczyt, lecz również, jako wymóg „cywilizowanego, rozwiniętego i bogatego świata zachodniego, a również wspaniałą przygodę, humanistyczną i medyczną”.
– Mamy, wedle planem wytyczonym poprzez Fondazione Don Carlo Gnocchi przeprowadzić 20 operacji. Jeżeli będzie trzeba i będzie można wykonać ich więcej, to na pewno to uczynimy – powiedziała nam dr Katarzyna Ambroziak.
– Mamy świadomość, iż nasza pomoc dla poszkodowanych w wojnie domowej będzie kroplą w morzu, lecz w jakiejś części im pomożemy. Jeżeli będzie trzeba, to ustaliliśmy sobie razem w naszym zespole, to będziemy operować nawet i w nocy, w soboty i niedziele – wyjawiła portalowi rynekzdrowia.pl Maria Pawlus, pielęgniarka z 30-letnim doświadczeniem.
Wbrew pozorom ta misyjna robota nie jest beztroską przygodą. Mimo, iż szpital, gdzie pracują zalicza się do najnowocześniejszych w Sierra Leone, to warunki w tym kraju nie należą, delikatnie mówiąc, do łatwych. Polska grupa przygotowana jest na pracę w warunkach określanych w Europie, jako polowe.
– Pora sucha to ukrop z nieba, a tam nie ma na przykład klimatyzacji, prąd tylko z generatora, woda z butelek i tym podobne Myślę iż kolegom z Zachodu było ciężej – uważa dr Domanasiewicz. – My jesteśmy jakoś przyzwyczajeni do braku komfortu, improwizacji, braków w zaopatrzeniu... Doświadczenie jakiego nabyłem poprzez parę lat – również jako lek. med. ratunkowej – pozwala mi bardziej optymistycznie patrzeć na to medyczne safari...
Trzymamy kciuki za naszych w Sierra Leone!

Czym jest Nasi pomagają ofiarom wojny w znaczenie w Słownik medycyny N .