NFZ kontra wojewodowie: kto co to jest
Co to jest, że NFZ kontra wojewodowie: kto właściwie winien odpowiadać za kontraktowanie.

Czy przydatne?

Definicja NFZ kontra wojewodowie: kto właściwie winien odpowiadać za kontraktowanie ratownictwa w słowniku

Co to jest: Fundusz domaga się zmian w zasadach kontraktowania ratownictwa medycznego. Chce aby to wojewodowie decydowali, kto w danym woj. będzie posiadał umowę na te usługi. Prezes NFZ wystąpił w tej sprawie do ministrów: zdrowia i spraw wewnętrznych i administracji.

W piśmie skierowanym do ministerstw prezes NFZ zwraca się o rozważenie możliwości kontraktowania świadczeń w rodzaju ratownictwo medyczne poprzez wojewodów. Dlaczego? NFZ wyjaśnia to brakiem wpływu na tworzenie wojewódzkiego planu działania mechanizmu i na poprawne rejestrowanie podmiotów wykonujących działalność leczniczą. "Jednak, w razie zaistnienia błędów w powyższych materiałach, to Narodowy Fundusz Zdrowia obciążany jest winą za powstałe błędy, a nie organy za to odpowiedzialne" - czytamy w piśmie prezesa NFZ.Nie pozbywamy się kłopotu - To posunięcie nie jest odpowiedzią na aktualną falę protestów dotyczącą kontraktowania świadczeń w tym zakresie. Protesty były i są niemalże w każdej dziedzinie. Ich wystąpienie nie zawsze dowodzi uchybień w postępowaniu, a co najwyżej niemożności pogodzenia się z podjętymi decyzjami poprzez przegranych oferentów - mówi nam Andrzej Troszyński, rzecznik prasowy centrali NFZ.Dodaje:  - Jednak w tym przypadku Fundusz sam dostrzega sporo trudności, które wpływają na jakość funkcjonowania mechanizmu ratownictwa. Gdyż, pomimo wielu prób w niektórych regionach, współpraca między NFZ a wojewodami powierzającymi nam zadania w dziedzinie ratownictwa medycznego napotyka na liczne trudności, prezes Funduszu zdecydował się na powyższy krok. Wedle ustawą o Państwowym Ratownictwie Medycznym wojewoda powierza przeprowadzenie postępowania o zawarcie umów z dysponentami zespołów ratownictwa, zawieranie, rozliczanie i kontrolę wykonania tych umów dyrektorowi właściwego oddziału wojewódzkiego NFZ.wg płatnika problemem jest brak uregulowań wielu czynników wpływających na kontraktowanie świadczeń, rozliczanie zawartych umów i kontrolę ich wykonania. Chodzi o pieniądzeNFZ nie ma możliwości na przykład naliczania i egzekwowania od wojewodów odsetek za czas opóźnienia w przekazaniu dotacji celowej. w razie nieterminowego przekazania poprzez wojewodę transz dotacji Fundusz musi kredytować środkami swoimi zobowiązania wynikające z zawartych umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w rodzaju ratownictwo medyczne. Płatnik nie otrzymuje również zwrotu wydatków za czynności administracyjne zlecone poprzez wojewodów.- Do chwili obecnej nie uregulowano również trybu metody powierzenia zadania z zakresu kontraktowania świadczeń na ratownictwo medyczne. Sukces jest taki, iż w każdym woj. umowy w tym zakresie mają inną treść - podkreśla Troszyński.Okresy obowiązywania tych umów wynoszą od roku do pięciu lat. Różna długość obowiązywania powyższych porozumień w skali państwie skutkuje, iż NFZ pozostaje w ciągłym procesie kontraktowania świadczeń opieki zdrowotnej w rodzaju ratownictwo medyczne. Zdaniem kierownictwa Funduszu wpływa to niekorzystnie na koordynowanie mechanizmu PRM na terenie całego państwie, a również ma niekorzystny wpływ na ustalenie mierników oceny ofert i warunków wymaganych od świadczeniodawców przystępujących do konkursów.NFZ chciał ujednolicenia treści tych porozumień. W tym celu przygotował wytyczne określające m.in terminy i zasady finansowania powyższych zadań. Jak podkreśla płatnik, powyższe wytyczne nie są jednak akceptowane poprzez wszystkich wojewodów.To nie nasz bałagan Wydaje się, iż wojewodowie są zaskoczeni postawą Funduszu. Jak mówi nam Ryszard Wilczyński, wojewoda opolski, plan działania mechanizmu sporządzonego poprzez wojewodę ocenia minister i stwierdza jego prawidłowość, zatem uwaga o błędach w planach kwestionuje jakość pracy ministra.- Wojewoda, w oparciu o ścisłe kryteria oficjalne, rejestruje podmioty prowadzące działalność leczniczą i trudno w tym zakresie zarzucać popełnianie błędów rzutujących na poziom świadczenia usług - mówi portalowi rynekzdrowia.pl wojewoda Wilczyński.- Próbę przekazania wojewodzie kontraktowania usług ratownictwa medycznego odczytuję jako chęć pozbycia się poprzez wyspecjalizowaną w kontraktowaniu jednostkę, jaką jest NFZ, odpowiedzialności za poziom świadczenia usług poprzez podmioty, w relacji do których Fundusz ma uprawnienia kontrolne - ocenia.Podobnego zdania jest Piotr Florek, wojewoda wielkopolski. - Ustawodawca powierzył kwestię planowania organizacji mechanizmu PRM i rejestrację ZOZ wojewodom, z kolei obowiązujące regulaminy powierzają NFZ organizację konkursów na dysponentów mechanizmu PRM. Wedle  nimi wojewoda odpowiada za organizację mechanizmu PRM przez właściwe zaplanowanie rozmieszczenia i liczby zespołów ratownictwa medycznego i ilości obszarów dysponowania ZRM.- Wojewoda przez własne służby kontroluje organizację tego mechanizmu i nadzoruje realizację zadań bieżących przez stanowisko lekarza koordynatora ratownictwa medycznego - tłumaczy wojewoda wielkopolski. W przekonaniu wojewody podział zadań między wojewodą a NFZ ma wykluczyć wątpliwości ze strony potencjalnych dysponentów uczestniczących w procesie kontraktowania. Zdaniem przedstawicieli administracji rządowej stwierdzenie, iż Fundusz jest pozbawiony wpływu na działanie mechanizmu nie ma poparcia w faktach.- NFZ ma wpływ na tworzenie wojewódzkiego planu działania mechanizmu PRM poprzez ustawowy wymóg wojewody uzgadniania z NFZ przedmiotów planu w trakcie tworzenia każdego jego projektu i aktualizacji w dziedzinie odpowiedniej do potrzeb liczby SOR-ów i ich rozmieszczenia i wykazu jednostek organizacyjnych szpitali wyspecjalizowanych w udzielaniu świadczeń zdrowotnych niezbędnych dla ratownictwa medycznego - wyjaśnia nam Ireneusz Ryszkiel, dyrektor wydziału nadzoru nad systemem opieki zdrowotnej Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego. - z kolei płatnik nie ma wpływu na liczbę i rozmieszczenie zespołów ratownictwa medycznego, gdyż dysponentem środków na finansowanie zadań zespołów jest wojewoda, odpowiedzialny za planowanie, organizowanie, koordynowanie i nadzór nad systemem PRM - tłumaczy Ryszkiel.Z drugiej strony dyrektor Ryszkiel podkreśla, iż za błędy poniesione w czasie rejestracji podmiotów ratownictwa medycznego w rejestrze zakładów opieki zdrowotnej prowadzonym poprzez wojewodę, odpowiada organ rejestrowy a nie NFZ. Nie płacimy, ponieważ nie musimyJeśli chodzi o poodnoszone poprzez Fundusz sprawy dotyczące zwrotu wydatków administracyjnych - jak tłumaczy nam wojewoda Florek - ustawodawca nie przewidział takich świadczeń dla NFZ za działalność administracyjną. - Wedle zapisem ustawy o PRM, powierzenie przeprowadzenia powyższego postępowania konkursowego jest zadaniem ustawowym NFZ i nie ma podstaw do uzyskania wynagrodzenia za jego przeprowadzenie - dodaje Ireneusz Ryszkiel. W przekonaniu wojewodów kompetentnym organem do wprowadzenia ewentualnych zmian w systemie ratownictwa medycznego jest Ministerstwo Zdrowia. Wojewodowie są gdyż jedynie podmiotami wykonawczymi, z kolei resort może wychodzić z inicjatywami zmian ustawowych. Ponadto Ministerstwo Zdrowia nadzoruje w określonym obszarze funkcjonowanie NFZ. I to resort będzie musiał zdecydować o dalszym losie powyższych świadczeń. Okazuje się, iż pomimo podnoszonych poprzez centralę NFZ problemów, w niektórych województwach współpraca płatnika z wojewodami przebiega wzorowo. Jak zapewnił nas Jacek Kopocz, rzecznik Śląskiego OW NFZ, współpraca pomiędzy Funduszem a wojewodą w dziedzinie ratownictwa medycznego układa się bez najmniejszych problemów.  - W tej kwestii nie możemy się na nic skarżyć - podkreśla rzecznik śląskiego NFZ

Czym jest NFZ kontra wojewodowie: kto znaczenie w Słownik medycyny N .