Operacje jaskry i zaćmy: czy co to jest
Co to jest, że Operacje jaskry i zaćmy: czy wprowadzenie pielęgniarki operacyjnej do zespołu.

Czy przydatne?

Definicja Operacje jaskry i zaćmy: czy wprowadzenie pielęgniarki operacyjnej do zespołu zabiegowego jest konieczne? w słowniku

Co to jest: Resort zdrowia po raz następny zaskoczył świadczeniodawców. Tym wspólnie zmianami w wymaganiach dotyczących zespołów operujących na oddziałach okulistycznych. Wg nowego zapisu ministerialnego rozporządzenia, w skład personelu uprawnionego do wykonywania operacji okulistycznych jaskry i zaćmy powinna wchodzić pielęgniarka - specjalistka w dziedzinie pielęgniarstwa operacyjnego.

Świadczeniodawcy przekonują, iż jeśli zapis zostanie utrzymany, to w przyszłym roku niewielu spośród nich sprosta wymaganiom i podpisze kontrakt. Tak, już dziś stało się na Śląsku. Tam, z uwagi na niespełnienie poprzez oferentów wymagań ministerialnych, oddział wojewódzki NFZ zmuszony był odwołać konkurs i aneksować umowy. Co może zaskakiwać, zdaniem specjalistów operacje jaskry i zaćmy nie należą do najtrudniejszych w okulistyce, a to tylko dla nich resort zarezerwował wzmocniony nadzór na bloku operacyjnym.To nie są najcięższe operacjeProf. Maria Hanna Niżankowska z Ośrodka Okulistyki Klinicznej Sp.z.o.o Spektrum we Wrocławiu twierdzi wręcz, iż obowiązek ten jest merytorycznie nieuzasadniony. Dotyczy on zabiegów, które są wprawdzie najczęstsze, lecz za to znacząco mniej skomplikowane, a co za tym idzie, mniej niebezpieczne, od wielu innych przeprowadzanych w okulistyce.

Zmiany, o których mowa znalazły się w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 15 września 2011 r. w kwestii świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia szpitalnego. Wg nowego zapisu w skład personelu uprawnionego do wykonywania operacji okulistycznych jaskry i zaćmy powinna wchodzić pielęgniarka - specjalistka w dziedzinie pielęgniarstwa operacyjnego.Dariusz Jorg, dyrektor Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego nr 5 Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach zwraca uwagę, właśnie na ten mankament rozporządzenia.- Ustawodawca wprowadza obowiązek obecności wyspecjalizowanej pielęgniarki operacyjnej przy najprostszych zabiegach w okulistyce, a pomija ten obowiązek w zabiegach trudnych, bardziej skomplikowanych jak na przykład przeszczepy rogówki - dowodzi dyrektor Jorg.I publiczni i prywatni - zgodne zdaniePodobnego zdania jest Andrzej Styszyński, p.o. ordynatora oddziału okulistycznego Szpitala Wojewódzkiego „Lutycka” w Poznaniu.- Operacje zaćmy i jaskry należą do najczęściej realizowanych w okulistyce. Trudno więc doszukiwać się tu konieczności uszczelnienia mechanizmu. W szczególności w wypadku, gdy nie robi się tego przy bardziej skomplikowanych, bardziej złożonych, trudniejszych zabiegach, obciążonych większym ryzykiem, jak na przykład witrektomii. Na brak racjonalności wspomnianego zapisu rozporządzenia zwraca także uwagę wiceprezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Prywatnych (OSSP), Krzysztof Macha. - Wspomniane obostrzenie regulaminów pojawia się w okulistyce, gdzie faktyczny udział pielęgniarki w przebiegu całego zabiegu jest niewielki. Takiego wymogu nie stawia się na przykład w kardiochirurgii, chirurgii naczyniowej, torakochirurgii, chirurgii ogólnej i onkologicznej, gdzie pielęgniarka w znacząco większym zakresie wspomaga pracę zespołu lekarskiego - przekonuje wiceprezes OSSP. Gdzie te kadry?specjaliści zwracają także uwagę na brak realnych możliwości spełnienia wymogu.Zdaniem Andrzeja Mądrali, wprowadzając zapis Ministerstwo Zdrowia nie przeanalizowało dostępności kadry medycznej wykształconej w tym kierunku. W jego opinii, spełnienie takiego zapisu jest w praktyce niewykonalne, gdyż liczba osób legitymujących się potrzebnym wykształceniem jest stanowczo za mała. Pielęgniarek - specjalistek w dziedzinie pielęgniarstwa operacyjnego nie mają zarówno szpitale publiczne jak także niepubliczne.Potwierdza to dyrektor SPSK nr 5 w Katowicach, Dariusz Jorg.- W zarządzanym przeze mnie szpitalu rocznie realizowanych jest powyżej pięć tys. zabiegów okulistycznych tego typu. Abym mógł spełnić obowiązki stawiane mi poprzez resort musiałbym zatrudnić około 15 pielęgniarek operacyjnych. W czasie gdy akurat tyle pielęgniarek legitymujących się tą specjalnością jest w całym woj. śląskim - wyjaśnia dyrektor.W jego przekonaniu, w tej sytuacji jedynym logicznym rozwiązaniem jest doprecyzowanie regulaminów. Proponuje w tym celu spojrzeć na sposób w jaki wykonywane jest szkolenie w ramach specjalizacji pielęgniarki operacyjnej. W jego ramach pielęgniarka musi spędzić jedynie 35 godz. na bloku operacyjnym w chirurgii okulistycznej. Doświadczenie także istotne- W czasie gdy pielęgniarki, które dotychczas asystują przy wspomnianych zabiegach, czy to instrumentariuszki, czy pielęgniarki po kursach, pracując w kierowanym przeze mnie szpitalu poprzez 5-10 lat, przy wspomnianej liczbie zabiegów rocznie, mają i tak o sporo bogatsze doświadczenie na bloku operacyjnym niż pielęgniarka wyspecjalizowana - podsumowuje Dariusz Jorg.Jak dodaje dyrektor Jorg, uważa iż zmiana zapisów rozporządzenia w ogóle nie podwyższy standardów, skoro nie bierze się pod uwagę alternatywy zatrudnienia na przykład pielęgniarki po kursie czy z bogatym doświadczeniem i stażem.Doświadczenia z kontraktowania w Śląskim Oddziale Wojewódzkim pokazują, iż NFZ zapis o wymógu zatrudniania pielęgniarki - specjalistki w dziedzinie pielęgniarstwa operacyjnego czyta literalnie i odrzuca ofertę wszystkich świadczeniodawców, którzy nie posiadają pielęgniarki z wymaganą specjalizacją.Zdaniem Dariusza Jorga, resort powinien niezwłocznie interweniować i dostosować obowiązki do realiów.- Potrzeba minimum 3-5 lat na spełnienie tych standardów. Tyle czasu wymaga gdyż wyszkolenie odpowiedniej liczny kadry w kierunku nowej specjalizacji - podkreśla. Przewarzająca część ekspertów przekonuje także, iż jeżeli zmiany nie zostaną wprowadzone dostępność do wspomnianych zabiegów drastycznie spadnie. Prof. Maria Hanna Niżankowska utrzymuje, iż wprowadzony obowiązek, będą mogły spełniać jedynie spore, najczęściej wielospecjalistyczne jednostki szpitalne, co wybitnie zmniejszy dostępność do najczęstszych zabiegów okulistycznych, tzn. zaćmy i jaskry. Wg NFZ średni rzeczywisty czas oczekiwania na operację zaćmy wynosi blisko rok. Na operację jaskry nawet dłużej.Im szybciej, tym lepiej- Istniejące już teraz zbyt długie kolejki oczekujących na operację zaćmy są nie tylko szkodliwe z racji na jakość życia pacjentów, lecz również przekładają się na niepoliczalne utraty ekonomiczne. Po pierwsze usunięcie zaćmy niezaawansowanej przebiega ze znikomym  obciążeniem innych tkanek oka, poprzez co wybitnie skraca się czas  rehabilitacji i stosowania leków, a również możliwy jest błyskawiczny powrót do pełnej aktywności życiowej i zawodowej pacjenta - wyjaśnia prof. Niżankowska.Po drugie - jak dowodzi pani prof. -  powiększająca się zaćmowo soczewka odgrywa najważniejszą rolę w tym typie jaskry, który przebiegając z atakami wysokiego ciśnienia może prowadzić do gwałtownej i nieodwracalnej straty widzenia. Współczesna światowa poezja okulistyczna jest bogata w artykuły oparte na wiarygodnych, wieloośrodkowych badaniach prospektywnych, które dowodzą, iż wraz ze powiększoną liczbą usunięć zaćmy, maleje liczba tak zwany "ostrej jaskry".- To jest postępowanie przyczynowe, wpływające na spadek kosztów na przewlekłe leczenie farmakologiczne drogimi, w pełni refundowanymi lekami – dodaje prof. Niżankowska. Pogląd ten podzielają także inni eksperci. Andrzej Styszyński twierdzi, iż niewykonanie zabiegu operacji jaskry w terminie grozi pogorszeniem ostrości wzroku, a nawet ślepotą. Aneksowanie i rozmowyZ tego także powodu Śląski Oddział Wojewódzki NFZ zmuszony był aneksować umowy na rok kolejny.- Przerwaliśmy konkurs na tak zwany zakres skojarzony z okulistyką, gdyż wielu świadczeniodawców, w tym strategicznych, w złożonej ofercie nie przedstawiło pielęgniarek operacyjnych, które są wymagane w tym przypadku. Przez wzgląd na tym, gdybyśmy konkurs przeprowadzili do końca, doprowadziliśmy do całkowitej zapaści w dostępie do tych operacji - wyjaśnia Jacek Kopocz, rzecznik prasowy Śląskiego OW NFZ.Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz w rozmowie z Moniką Olejnik, na antenie Radia Zet, deklarował, iż resort zdąży z uporządkowaniem spraw, które pojawiły się wokół okulistyki, jeszcze przed nadejściem nowego roku. Jego zdaniem jest kilka dróg wyjścia z tej sytuacji: można aneksować umowy z NFZ. Osobną sprawą jest także sprawa interpretacji - zatem określenie, co kojarzymy pod definicją pielęgniarka operacyjna, no i rzecz trzecia -  jeżeli są błędy to, zdaniem ministra, należy je naprawiać.Minister Arłukowicz zadeklarował także gotowość i otwartość na wszelakie propozycje. Przyznał, iż kiedy wprowadza się sporo nowych regulaminów mogą zdarzyć się drobne błędy, czy niedopatrzenia. Dlatego nadal prowadzone są jeszcze rozmowy na temat wymogów - w resorcie i NFZ. Jak przyznał minister, jakość oczywiście trzeba podnosić, lecz nie kosztem ograniczania dostępności. 

Czym jest Operacje jaskry i zaćmy: czy znaczenie w Słownik medycyny O .