Pionierska operacja w Zabrzu co to jest
Co to jest, że Pionierska operacja w Zabrzu: przeszczepili płuca pacjentowi z mukowiscydozą.

Czy przydatne?

Definicja Pionierska operacja w Zabrzu: przeszczepili płuca pacjentowi z mukowiscydozą w słowniku

Co to jest: Lekarze ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu, którzy przeszczepili cztery tygodnie temu, jako pierwsi w Polsce, płuca choremu na mukowiscydozę, podkreślali, iż to następny milowy krok w rozwoju rodzimej transplantologii. - Tym większa jest nasza satysfakcja, iż próba się udała - mówi dr Jacek Wojarski. To pod jego kierunkiem zespół lekarzy przeprowadził pionierską operację.

– Jestem z nich dumny. Chciałbym wszystkim, którzy przyczynili się do tego sukcesu, złożyć serdeczne gratulacje i... poprosić o więcej – powiedział prof. Marian Zembala, dyrektor Śląskiego Centrum Chorób Serca.Dotychczas w zabrzańskim Centrum wykonano powyżej 900 transplantacji serca. To jest również jedyny w Polsce ośrodek z powodzeniem przeszczepiający płuca. Takich operacji było tu już powyżej 50.Pierwszego udanego jednoczesnego przeszczepu serca i płuc dokonał dziesięć lat temu prof. Marian Zembala. Dwa lata potem, w 2003. r., w Zabrzu przeszczepiono pojedyncze płuco, a w 2005 roku dokonano pierwszego przeszczepienia obu płuc. Dzisiaj SCCS znajduje się w gronie 32 ośrodków na świecie, gdzie rocznie wykonuje się 9-12 takich przeszczepów. Jak podkreślił prof. Marian Zembala, ambicją zabrzańskiego ośrodka jest, po zrealizowaniu inwestycji związanej z budynkiem „C” i uruchomieniu w 2014 roku narodowego ośrodka transplantacji serca i płuc u dorosłych i dzieci – znalezienie się wśród siedmiu najlepszych ośrodków na świecie, wykonujących powyżej 50 takich przeszczepień rocznie.Trudne wyzwaniaTransplantacja płuc należy do najtrudniejszych. Pozostają one w stałym kontakcie ze środowiskiem zewnętrznym, dlatego są narażone na infekcje. Ze statystyk wynika, iż w światowych ośrodkach trzy miesiące po operacji transplantacji płuc przeżywa ok. 80 procent pacjentów. Pięć lat przeżywa powyżej połowa pacjentów po przeszczepie.Przeszczepu płuc dokonuje się gdy następuje nieodwracalne uszkodzenie narządu i kiedy zostały wyczerpane wszystkie dostępne formy terapii. Jak podkreślił dr Sławomir Żegleń, wśród pacjentów kwalifikujących się do przeszczepienia płuc chorzy na mukowiscydozę stanowią najtrudniejszą grupę. To są młodzi ludzie, najczęściej w stanie skrajnego wyniszczenia, wielokrotnie hospitalizowani i leczeni na skutek infekcji. To skutkuje, iż dochodzi u nich do kolonizacji szczepami wielolekoopornych bakterii.Mukowiscydoza jest chorobą uwarunkowaną genetycznie. Objawia się raczej przewlekłymi dolegliwościami układu oddechowego – śluz zakleja oskrzela i oskrzeliki, utrudniając oddychanie. Zalicza się ją do tak zwany chorób rzadkich. Wg szacunkowych danych na mukowiscydozę cierpi w Polsce ok. 1700 osób (z czego zarejestrowanych jest ok. 1400). Na 2500 dzieci jedno rodzi się z tą chorobą. Każdego roku ok. 20 młodych ludzi pomiędzy 10. a 25. rokiem życia umiera. W ocenie ekspertów z SCCS w Polsce istnieje potrzeba ok. 10-15 przeszczepień płuc rocznie. – Po wielokrotnych infekcjach płuca pacjentów z mukowiscydozą są tak zniszczone, iż jedyną możliwością przedłużenia życia jest wykonanie transplantacji. Co ważne, dolegliwość dotyczy nie tylko płuc, lecz całego ustroju. W momencie przeszczepu musimy być przygotowani na sporo innych powikłań, np. ze strony przewodu pokarmowego, dróg żółciowych, wątroby, nerek. W razie mukowiscydozy transplantacja musi dotyczyć obu płuc – tłumaczy dr Żegleń.Już nie czuję, iż oddycham– Jak się czuję? Bardzo dobrze, nawet nie czuję, jak oddycham. Przedtem, poprzez ostatnie trzy lata, nie ruszałem się praktycznie z domu. Miałem duszności, korzystałem niemal bez końca z tlenu. Każdy wdech był obciążeniem. Czy się bałem? Samej operacji nie – mówi Damian Władca, pierwszy w Polsce pacjent z mukowiscydozą, któremu przeszczepiono płuca.– Moje marzenia są skromne: na początku, po powrocie do domu, ustawić nowe meble i zaprosić kolegę na kawę. Później wyjść z domu, pospacerować, spotkać się ze znajomymi. Chciałbym także kupić rower. A później, po roku, dwóch, znaleźć pracę – dodał Władca. poprzez najbliższy rok pan Damian, jak wyjaśniał dr Wojarski, podobnie jak inni biorcy przeszczepionych płuc, będzie musiał uważać na sposobność potencjalnych zakażeń. Po roku, po rekonwalescencji organizmu wyniszczonego mukowiscydozą, trzydziestolatek bez pośpiechu będzie mógł do normalnego życia.Potrzebny nowy ośrodekLekarze ze SCCS nie ukrywają jednak, iż na razie o następne takie przeszczepy będzie trudno.– Wiedzieliśmy, jak trudno będzie przeprowadzić tę operację w warunkach, którymi dysponujemy. Musieliśmy zabezpieczyć osobne sale, osobne zespoły, wprowadzić zaostrzone rygory izolacji. Mamy świadomość, iż nie jesteśmy w stanie przeprowadzić 10-15 przeszczepień płuc u chorych na mukowiscydozę rocznie. Szpital nie mógłby normalnie funkcjonować – ocenia dr Wojarski.I podkreśla, iż sala, którą zajmował pacjent, w normalnym trybie „obsłużyłaby” w tym czasie 15-16 pacjentów.– Do czasu wybudowania nowego ośrodka będziemy mogli przeprowadzić co najwyżej pojedyncze operacje tego typu. Oczywiście, jeżeli będzie taka sposobność, będziemy to robić. Mamy już dwóch chorych zakwalifikowanych do takiego zabiegu – dodał dr Wojarski.Średnio wydatek przeszczepienia płuc pacjentowi z mukowiscydozą wynosi na świecie ok. 100 tys. euro, a w razie powikłań nawet 150-180 tys. euro. W Polsce, jak szacuje dr Wojarski, nie licząc wydatków pośrednich, wydatek operacji wyniósł ok. 250 tys. złotych

Czym jest Pionierska operacja w Zabrzu znaczenie w Słownik medycyny P .