Polityka zdrowotna: wiek co to jest
Co to jest, że Polityka zdrowotna: wiek pacjenta może okazać się bardzo mylącym wskaźnikiem.

Czy przydatne?

Definicja Polityka zdrowotna: wiek pacjenta może okazać się bardzo mylącym wskaźnikiem w słowniku

Co to jest: Badania opublikowane w Science, dowodzące, że społeczeństwa "starzeją się zdrowiej", nie spowodowały w Polsce szerszej dyskusji. Dziwne, ponieważ skoro stan zdrowia seniorów poprawia się, zatem - być może - mniej środków można przeznaczać na ich leczenie. Taka teza postawiona w poważnym periodyku powinna zainteresować decydentów kształtujących politykę zdrowotną. Nie tylko w Polsce.

Najkrócej mówiąc, naukowcy ze Stony Brook University w stanach zjednoczonych ameryki, Międzynarodowego Instytutu Stosowanej Analizy Mechanizmów (IIASA) w Wiedniu i Wiedeńskiego Instytutu Demografii proponują, aby starość mierzyć raczej stanem organizmu niż liczbą przeżytych lat.Zobrazujmy to konkretnym odpowiednikiem. W razie stwardnienia rozsianego (SM) doktor wypełnia ankietę, gdzie przyznaje choremu punkty, między innymi za wiek, czas trwania dolegliwości, jej postać. Dostęp do drogiej terapii interferonem mają jedynie chorzy, którzy otrzymają co najmniej 21 punktów. Im ktoś starszy, otrzymuje automatycznie mniej punktów: chory do 40 lat otrzyma sześć punktów, pomiędzy 40. a 60. rokiem życia - trzy punkty, gdy ma skończone 60 lat dostanie tylko jeden.A gdyby tak płatnik świadczeń zrezygnował z kryterium wieku? Wtedy doktor musiałby brać pod uwagę realne medyczne wskazania, a nie wiek kalendarzowy. Właśnie to zdają się sugerować amerykańscy naukowcy.To może być przełomBadacze stawiają generalną tezę, iż dzięki rozwojowi medycyny, społeczeństwa starzeją się wolniej, zaś stan zdrowia osób w starszym wieku jest lepszy niż kiedyś. Uważają obecne sposoby oceny starzenia się społeczeństwa za mylące i proponują, tak aby do lamusa odłożyć parametr OADR, określający proporcję osób ponad 65. roku życia do tych w wieku produkcyjnym.Byłby to przełom, ponieważ wiadomości dotyczące starzenia się publikowane poprzez ONZ i agencje statystyczne na świecie opierają się na wieku chronologicznym, nie mniej jednak za stare uważane jest zazwyczaj osoby 65-letnie albo nawet młodsze.Na konwencjonalnych przesłankach dotyczących wieku budowane są także polskie raporty. Obliczono np., iż w 2009 roku co czwarty hospitalizowany miał więcej niż 65 lat. Opieka nad nimi kosztowała NFZ 8 mld zł. A więc co trzecia złotówka wypłacona szpitalom przeznaczona była dla osób w podeszłym wieku.lecz naukowcy proponują wprowadzenie parametru (ADDR). Wg nich, ten nowy parametr powinien określać proporcję między tymi, którzy wymagają opieki, a tymi, którzy mogą ją zapewnić. Zupełnie pomijają tradycyjny podział na osoby w wieku przedprodukcyjnym, produkcyjnym i poprodukcyjnym.Oczywiście takie postawienie kwestie spowodowałoby duży zamęt w demografii, polityce socjalnej, polityce zdrowotnej, gerontologii i wielu innych dziedzinach, również do geriatrii.W zasadzie bez przeciwwskazańNa ile ważny w leczeniu i w finansowaniu leczenia jest czynnik wieku? Prof. Tomasz Grodzicki, konsultant krajowy w zakresie geriatrii mówi nam: - W ustalaniu wytycznych postępowania należy w pierwszej kolejności uwzględnić oczekiwaną długość życia pacjenta, obecność chorób współistniejących i wyniki badań u osób w wieku podeszłym. Wiek metrykalny może być jedynie czynnikiem pomocniczym. Jeśli np. sukces leczenia będziemy mogli uzyskać za 10 lat, a oczekiwana długość życia wynosi 2-3 lata, to nie jest celowe wykorzystywanie takiej terapii.prof. uważa, iż liczne dolegliwości współistniejące mogą w ważny sposób wpłynąć na efekty leczenia i także powinny być brane pod uwagę przy formułowaniu rekomendacji.- Reasumując, przy ustalaniu mierników postępowania należy uwzględniać wiek biologiczny, a więc najłatwiej mówiąc - ogólny stan zdrowia pacjenta i dotychczasowe doświadczenia kliniczne, a wybierając schemat terapii preferencje chorego albo jego opiekuna prawnego - twierdzi prof. Grodzicki.Gdy mowa o wieku biologicznym, warto dodać, iż tempo starzenia się jest warunkowane genetycznie. Sporo cech genetycznych to predyspozycje, nad którymi w jakimś stopniu można mieć kontrolę, czyli można wpływać na tempo starzenia. W zależności od predyspozycji genetycznych i warunków życia, narządy wewnętrzne mogą starzeć się w różnym tempie. Nie zawsze w takim, jaki wynika z wieku kalendarzowego.Stulatkowie na stole operacyjnymDoskonale ilustruje to między innymi operacja przeprowadzona dopiero co w nowotarskiej lecznicy, gdzie dokonano usunięcia zaćmy z równoczesnym wszczepieniem soczewki wewnątrzgałkowej u 102-letniej pacjentki. Zabieg poprzedzony został dokładnymi badaniami. Wykazały, iż kobieta jest w dobrej formie i nie ma u niej jakichkolwiek przeciwwskazań do operacji.Violetta Tomczyk-Dorożyńska, która przeprowadziła zabieg, mówi portalowi rynekzdrowia.pl, iż osoby starsze cierpiące na kataraktę nie powinny się poddawać i rezygnować z możliwości, jakie daje współczesna medycyna.Trzeba jednakże zauważyć, iż usuwanie zaćmy u osób w bardzo podeszłym wieku, to w Polsce ciągle rzadkość. Wg szacunkowych danych w naszym państwie cierpi na nią ok. 800 tys. osób, z czego na zabieg oczekuje prawie 250 tys..Pytanie: ile wśród „kolejkowiczów” jest osób niezakwalifikowanych do operacji poprzez przypisanie im miana seniora?następny przykład - także z ostatnich dni - potwierdza zasadność tezy, iż ważniejszy od wieku kalendarzowego jest wiek biologiczny. Oto chirurdzy z SP ZOZ w Kędzierzynie-Koźlu usunęli sposobem laparoskopową pęcherzyk żółciowy u 102-letniej pacjentki.Chirurg dr Janusz Pichurski, konsultant wojewódzki w zakresie chirurgii ogólnej dla województwa opolskiego zauważa, iż taka operacja to symbol czasów:- Polskie społeczeństwo starzeje się i będzie coraz więcej operacji u pacjentów po 80., 90. czy nawet setnym roku życia. I to nie tylko w stanach ostrych, jak w razie kozielskiego szpitala, .lecz i innych, w tym endoprotezoplastyki, która poprawia znacząco komfort życia pacjentów w tym wieku - przekonuje dr Pichurski.Jak podkreśla w rozmowie z naszym portalem, sprzyjają temu postęp chirurgii małoinwazyjnej i nowoczesne podejście do rehabilitacji, które bazuje na szybkim uruchamianiu pacjenta.- Chirurgia małoinwazyjna to spore dobrodziejstwo, także dla pacjentów w bardzo podeszłym wieku. Jeżeli tylko pacjent nie ma obciążeń kardiologicznych i innych choroby, które uniemożliwiałyby przeprowadzenie operacji, nie ma kogoś takiego jak „za stary” pacjent - zaznacza chirurg.O czym napisała pani posełSłowem, starzejemy się wolniej i zdrowiej. Jeżeli ta tendencja umocni się, operacje wiekowych pacjentów przestaną być sensacją. .lecz teraz temat daty urodzenia chorego to ciągle drażliwa sprawa.Nieopatrznie postawiła ją na porządku dziennym poseł Joanna Mucha. Autoryzowana wersja głośnego wywiadu, którą zamieściła na swojej witrynie internetowej, nie zawiera już bulwersującego fragmentu kwestionującego sedno przeprowadzania operacji biodra u człowieka w bardzo zaawansowanym wieku.Mucha mówi o różnych modelach finansowania ochrony zdrowia, także o polskim. Zauważa, iż jest on skonstruowany w ten sposób, iż doktor POZ otrzymuje kapitał za każdą wizytę pacjenta. „znaczy to, iż starsi ludzie są regularnie odsyłani po kilka, czasem kilkanaście razy pomiędzy lekarzem a diagnostyką i w skutku spędzają w poczekalniach całe dni. Kiedyś nawet nazwałam to wycieczkami. To nie jest dobre ani dla nich, ani dla mechanizmu” - kontynuuje Joanna Mucha. Jednak winą za przesiadywanie w lekarskich poczekalniach obciąża mechanizm, nie seniorów.Będzie ich przybywało. Statystyczna Polka żyje średnio o cztery lata dłużej niż 20 lat temu, statystyczny Polak - o pięć. Wg szablonowych kalendarzowych miar ludzie po 60. roku życia stanowią18 procent społeczeństwa. Po zrezygnowaniu z kryterium wieku metrykalnego i wprowadzeniu parametru zależność od opieki, może się okazać, iż ludzie w podeszłym wieku w ogóle nie są największą ekipą, która opieki medycznej potrzebuje

Czym jest Polityka zdrowotna: wiek znaczenie w Słownik medycyny P .