Przeszczepienia szpiku co to jest
Co to jest, że Przeszczepienia szpiku: więcej złotówek na badania dawców nie rozwiązuje problemu.

Czy przydatne?

Definicja Przeszczepienia szpiku: więcej złotówek na badania dawców nie rozwiązuje problemu w słowniku

Co to jest: Resort zdrowia zapowiedział, iż w 2010 r. na badania potencjalnych dawców szpiku kostnego przeznaczy 6,7 mln zł. Za tę sumę ma zostać przebadanych 17 tys. osób. W 2009 r. na ten cel ministerstwo wydało powyżej 3,9 mln zł, a przebadano około 5 tys. potencjalnych dawców. Pojawiają się jednak wątpliwości, czy ten przyrost kosztów wpłynie na niezbędne powiększenie liczby przeszczepień szpiku w Polsce.

Łącznie w latach 2001-2009 do rejestru Poltransplantu trafiło 23 400 osób. Jednak droga do rejestru na miarę tych, jakimi dysponują na przykład Niemcy (3 mln potencjalnych dawców), nadal jest u nas daleka.
W Polsce działa aktualnie 5 rejestrów potencjalnych dawców (w sumie około 80 tys. osób), w tym trzy prowadzone są poprzez fundacje. Jedna z nich zakłada, iż jej rejestr w 2010 r. powiększy się o około 40-50 tys. dawców.
Ciągle zbyt niewiele transplantacjiJednocześnie w Polsce
ciągle jest zbyt niewiele przeszczepień. Rocznie wykonuje się około 200 transplantacji szpiku kostnego. Czy 6,7 mln zł na badania potencjalnych dawców to dobrze wydane kapitał? Czy może lepszym rozwiązaniem byłoby przeznaczyć je na powiększenie liczby przeszczepień?

Kinga Dubicka, dyrektor Fundacji DKMS Baza Dawców Komórek Macierzystych Polska, która pośrodku niecałych dwóch lat zarejestrowała prawie 33 tys. potencjalnych dawców szpiku uważa, iż Ministerstwo Zdrowia powinno się skupić na organizacji miejsc przeszczepowych, a pozyskiwanie potencjalnych dawców pozostawić fundacjom.
– aktualnie w Niemczech robi się około 2 tys. przeszczepów od dawców niespokrewnionych. W Polsce wykonuje się ich raptem około 200 i nie to jest kwestią braku dawców, ponieważ tych jest coraz więcej. Brakuje za to przemyślanej i długofalowej polityki transplantacyjnej – podkreśla Kinga Dubicka.Priorytetem powinny być transplantacje, a nie sam rejestrW podobnym tonie wypowiada się Leszek Kauc, założyciel Fundacji Przeciw Leukemii. W jego opinii, tworzenie rejestrów dawców, akcje propagujące transplantacje szpiku, czy dawstwo szpiku, to pole do działania instytucji pozarządowych wspierających MZ, a nie odwrotnie.
– W ostatnich 3 latach wykonywano w Polsce, państwie 40-milionowym, średnio 150 transplantacji rocznie. W tym samym czasie w Niemczech wykonywano po 1500 takich zabiegów przy liczbie ludności 80 mln, a więc równo dwa razy więcej niż u nas. Biorąc pod uwagę, iż wszystkie inne parametry są identyczne, wychodzi, iż rocznie powyżej 600 chorych nie ma szansy na przeszczep po naszej stronie Odry – wylicza Leszek Kauc.
Do danych z Niemiec dorzuca jeszcze liczbę transplantacji w Czechach i Finlandii, które podobne są do polskich, z tym, iż państwa te są cztery razy mniej liczne niż Polska...
Kauc podkreśla, iż skoro nasz państwo może używać między innymi rejestru niemieckiego i innych państw (w sumie 14,5 mln na świecie), to przede wszystkim powinniśmy skoncentrować się na zwiększeniu liczby transplantacji, a dopiero później inwestować w rejestr.
– Tym bardziej, iż powiększenie liczby potencjalnych dawców nawet o 100 tys. nie wpłynie znacznie na efekty ich doborów. Z kolei przeznaczona na to stawka, akurat wystarczy na przeszczepienie szpiku wszystkim potrzebującym – zaznacza Kauc.
W rękach państwa, tak jak krwiodawstwoProf. Wiesław Jędrzejczak, kierownik Kliniki Hematologii, Onkologii i Chorób Wewnętrznych WUM uważa, iż byty takie jak fundacje czy stowarzyszenia są potencjalnie zbyt nietrwałe, aby w całości zagwarantować ratowanie życia dzięki przeszczepienia szpiku w blisko 40-milionowym państwie.
– Zazwyczaj są one oparte na nadzwyczajnym wysiłku jednej albo kilku osób. Gdyby coś im się stało, mogłoby to wywołać zagrożenie dla wielu chorych – przestrzega prof. Wiesław Jędrzejczak.

– Tworzenie rejestrów jest w pierwszej kolejności obowiązkiem państwa, uzupełnianym poprzez instytucje pozarządowe. Można założyć, iż prowadzenie rejestrów dawców będzie sprawą prywatną, lecz dlaczego wtedy nie sprywatyzować również dawstwa krwi? to jest znacząco prostsze do zrobienia, a jednak to jest ustawowa domena sektora publicznego – podkreśla prof. Jędrzejczak.
W jego opinii, od lat kraj polskie zbyt niewiele wydawało na rekrutację potencjalnych dawców i to, iż w 2010 r. pieniędzy będzie więcej, jest bardzo korzystne.
– Gdyby te kapitał trafiły do mechanizmu 5-6 lat temu, dziś program pozyskiwania dawców szpiku finansowałby się sam. aby jednak do tego doszło, rejestr musi przekroczyć liczbę około 100 tys. dawców. Przy takiej wielkości, przychody z udostępniania dawców są wystarczające, aby utrzymać rejestr i jego powiększanie. Tj. długofalowa inwestycja, lecz opłacalna, bo polski dawca szpiku jest tańszy niż zagraniczny – uważa prof..
Jolanta Żalikowska-Hołoweńko, wicedyrektor Centrum Organizacyjno-Koordynacyjnego do spraw Transplantacji Poltransplant, podkreśla, iż liczba przeszczepień szpiku w 2009 r. wzrosła o 35 procent, a wszystko wskazuje na to, iż to samo tempo wzrostu utrzyma się także w tym roku.
Poltransplant: nie ma ograniczeń– Nie czuję, aby istniały ograniczenia finansowe czy organizacyjne dla transplantacji szpiku. Owszem, nie mamy jeszcze takich wyników jak Niemcy, lecz nie mamy także ich doświadczeń. Dojdziemy do podobnych osiągnięć, lecz na to trzeba czasu – stwierdza Jolanta Żalikowska-Hołoweńko. – Powinno się robić wszystko, aby przybywało polskich potencjalnych dawców szpiku.
Mają za tym przemawiać nie tylko argumenty medyczne, lecz i finansowe. Różnica pomiędzy kosztem szpiku pobranego od polskiego dawcy (18-21 tys. zł) a zagranicznego (10-15 tys. euro) jest znaczna.
– Z tej perspektywy, inwestycje Ministerstwa Zdrowia w doposażenie laboratoriów w nowoczesny sprzęt, czy użytek 6,7 mln zł na badania potencjalnych dawców szpiku mają sedno i są działaniem długofalowym – mówi wicedyrektor Poltransplantu. – Podobnie jak zastosowanie potencjału regionalnych centrów krwiodawstwa
– Sieć tych centrów pokrywa cały państwo, a pozyskiwanie dawcy jest dla nich o sporo łatwiejsze, bo stacje już dysponują dostępem do setek tys. zdrowych ludzi chętnych podzielić się darem życia z innymi – przypomina Jolanta Żalikowska-Hołoweńko

Czym jest Przeszczepienia szpiku znaczenie w Słownik medycyny P .