Radiologia: technicy co to jest
Co to jest, że Radiologia: technicy medyczni będą bronić swoich przywilejów!. Definicja: Technicy.

Czy przydatne?

Definicja Radiologia: technicy medyczni będą bronić swoich przywilejów! w słowniku

Co to jest: Technicy medyczni radiologii grożą akcją protestacyjną, a nawet i strajkiem. Radiolodzy mówią o nieprzemyślanych rozwiązaniach, możliwych redukcjach etatów, braku osłon społecznych i okresu przejściowego. Tak technicy i lekarze oceniają rządowy projekt ustawy o działalności leczniczej...

Wedle nim pracownicy zakładów (pracowni)• radiologii,• radioterapii,• medycyny nuklearnej,• fizykoterapii,• patomorfologii,• histopatologii,• cytopatologii,• cytodiagnostyki,• medycyny sądowej i prosektoriów będą dłużej pracować. Czas pracy zostanie wydłużony z 5 godz. na dobę do 7 godz. i 35 min.Koniec prawa nabytego?– Dla nas to rewolucyjna zmiana. Ministerstwo powiększa o 50 procent nasz czas pracy i nie oferuje żadnej rekompensaty – mówi nam Cezary Staroń, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Techników Medycznych Elektroradiologii. – Dla wielu osób, które wybrały tę specjalizację magnesem był 5-godzinny dzień pracy. Aktualnie wszyscy zatrudnieni technicy radiologii kończyli medyczne studia zawodowe wiedząc, iż ich czas pracy będzie wynosił 5 godz. na dzień. Traktujemy więc skrócony czas pracy jako nasze prawo nabyte – na co pozwalają odpowiednie dyrektywy unijne...Teraz, wedle projektem Ministerstwa Zdrowia, ma się to radykalnie zmienić. Dlatego związkowcy postulują:• lub utrzymanie obecnego czasu pracy,• lub odpowiednie vacatio legis, tak aby ci, którzy wybrali ten zawód z racji na czas pracy, mogli przejść na przykład na emeryturę.Czy będą zwalniać?– Jeżeli już zmieni nam się warunki pracy, to na pewno nie będziemy jej wykonywać za te same kapitał. Ponadto, jeżeli wydłuży się czas pracy, w skutku w zakładach będzie zbyt wiele pracowników – dodaje Cezary Staroń.Przewodniczący OZZTME uważa, iż doprowadzi to do redukcji etatów, może nawet o jedną trzecią. Część pracowników będzie zmuszona odejść, nie dostając nic w zamian.– Problem bazuje na tym, iż nowelizacja nie zabezpiecza osłon społecznych i okresu przejściowego. To wielka zmiana dla radiologów, w czasie gdy moment przejściowy jest zbyt krótki, ustawa wchodzi w życie po trzech miesiącach od dnia ogłoszenia – w tym czasie trzeba dostosować umowy o pracę – uważa Anna Chodorowska z Euromedic Diagnostics, sekretarz Polskiego Lekarskiego Towarzystwa Radiologicznego.Krótki moment przejściowy?Zdaniem dr Chodorowskiej, dobrym rozwiązaniem byłby wydłużenie – do roku – okresu, gdzie ustalone byłby nowe warunki pracy. A to może być trudne, gdyż dyrekcja może na przykład uznać, iż dotychczasowych trzech pracowników zakładu radiologii, pracujących do chwili obecnej po pięć godz., z powodzeniem może zastąpić dwóch – godzinowo rzecz biorąc wychodzi na to samo.– Na każde trzy osoby jedna de facto przestaje być potrzebna. Wiemy, iż nie będzie tylu zwolnień, lecz brakuje gwarancji osłon społecznych. Ponadto do chwili obecnej pracowaliśmy pięć godz. za określoną stawkę. Dyrektorzy szpitali na pewno najchętniej chcieliby, żebyśmy za te same kapitał pracowali 7,5 godziny – podkreśla dr Anna Chodorowska.Po części potwierdza to Ministerstwo Zdrowia, które informuje, iż regulaminy projektowanej ustawy nie obligują kierowników zakładów opieki zdrowotnej do zmiany wysokości wynagrodzenia.Przywileje czy prawo?Jak jednak ocenia dr Anna Chodorowska, trudno byłoby utrzymać skrócony czas pracy dla radiologów. Nigdzie w Europie nie ma aż takiego uprzywilejowania radiologii.Na to właśnie powołuje się Ministerstwo Zdrowia w uzasadnieniu projektu.„Z informacji uzyskanych z 24 krajów UE wynika, że w żadnym z nich nie obowiązują skrócone normy czasu pracy, których wymiar odpowiadałby normie 5 godz. na dobę i przeciętnie 25 godz. na tydzień”– czytamy.– Zgoda, w większości państw europejskich jest odmiennie. Jednak, gdy u nas wprowadzano te rozwiązania, odstawaliśmy jakościowo od innych, pracując na starych aparatach, przy niesprawnej wentylacji, wciąż pod wpływem promieniowania jonizującego – podkreślai prof. Marek Urbanik, wiceprzewodniczący Polskiego Lekarskiego Towarzystwa Radiologicznego. – Teraz mamy do czynienia z nagłymi cięciami, zmianą warunków pracy niemal z miesiąca na miesiąc. Dobrze, lecz w takim razie powinna być ona lepiej opłacana. jeżeli nie, przydałoby się, aby można było dalej pracować na starych zasadach czasowych.zbyt niewiele radiologów?
Prof. Marek Urbanik zwraca również uwagę na kwestię niedoboru ekspertów, techników i lekarzy radiologów.– W ostatnim czasie powstało dużo nowych placówek diagnostycznych. Z jednej chcemy zrobić wszystko, by w pełni zastosować aparaturę w takich jednostkach. Z drugiej – wydłużając czas pracy radiologów, możemy mieć trudności z obsadą wszystkich stanowisk i odpowiednią organizacją pracy. Nie ma opracowań, jak nowelizacja wpłynie na rynek pracy – ostrxzega prof. Urbanik.Podobnie sugeruje dr Anna Chodorowska, twierdząc, iż ktoś nie przemyślał wszystkich aspektów nowelizacji, czego wynikiem może być chaos i bałagan. Wg Ministerstwa Zdrowia może być tylko lepiej.– Nie wydaje się, aby istniało zagrożenie, że spowoduje to pomniejszenie liczby ekspertów w takich dziedzinach. Projektowane regulaminy mogą z kolei przyczynić się do większej dostępności świadczeń radiologicznych dla pacjentów (co jest szczególnie ważne w świetle ostatnich wydarzeń, jakie miały miejsce w Szpitalu Czerniakowskim w Warszawie) – informuje nas Piotr Olechno, rzecznik Ministerstwa Zdrowia.W stołecznej placówce zmarła pacjentka, gdyż w weekend nie było radiologa, który mógłby opisać zdjęcia.Negocjacje trwająOgólnopolski Związek Zawodowy Techników Medycznych Elektroradiologii zapowiadał, iż 8 października pomiędzy godziną 10 a 12 przystąpi do ogólnopolskiej akcji protestacyjnej.– Będziemy pracować w trybie ostrego dyżuru i wykonywać tylko badania ratujące życie pacjentów. Wszystkie badania planowe będą wstrzymane. Innej możliwości nie mamy. jeżeli nie dojdzie do porozumienia, planujemy nasilenie akcji protestacyjnej i naciski na parlamentarzystów. Strajk to opcja ostateczna, nie chcemy narazić pacjentów – mówił Cezary Staroń, przewodniczący związku.Po spotkaniu w Ministerstwie Zdrowia związek zdecydował jednak o zawieszeniu ogólnopolskiej akcji protestacyjnej. Ministerstwo Zdrowia przystąpiło do rozmów, które będą kontynuowane 11 października 2010 roku - Widzimy szanę na porozumienie, lecz dopóki nie rozpoczniemy prawdziwych negocjacji i nie wypracujemy rozwiązania naszych problemów, akcja będzie jedynie zawieszona - zapowiada Cezary Staroń

Czym jest Radiologia: technicy medyczni znaczenie w Słownik medycyny R .