Rynek outsourcingowy rozwija co to jest
Co to jest, że Rynek outsourcingowy rozwija się wolno. Trudno oprzeć się wrażeniu, że stracił nieco.

Czy przydatne?

Definicja Rynek outsourcingowy rozwija się wolno. Trudno oprzeć się wrażeniu, że stracił nieco na impecie. w słowniku

Co to jest: Szpitale najczęściej sięgają po outsourcing, gdy zaniedbane szpitalne laboratoria, nie spełniające standardów, wymagają inwestycji, co w razie średniej wielkości laboratorium znaczy koszt miliona złotych. Propozycja umowy z spółką outsourcingową, obiecującą co najmniej kilkunastoprocentowe oszczędności w skali roku, bywa dla nich nie do odrzucenia.

Konieczne nakłady na modernizację pomieszczeń i na informatyzację przerastają regularnie możliwości szpitala. Mają więc dwa wyjścia: zatrudnić dobrego menedżera lub zdecydować się na outsourcing. Znalezienie dobrego menedżera, który umiałby znaleźć fundusze na inwestycje i potrafił zdobyć kontrahentów, którym mógłby później sprzedawać usługi laboratoryjne, nie jest sprawą prostą. Na to, aby utworzyć swoją sieć, tzn. zaopatrzyć jedno laboratorium, obsługujące na przykład kilka szpitali, rynek jeszcze nie dojrzał.
To już klasyka
Scenariusz na ogół jest więc ten sam: wchodzi do placówki medycznej sieć diagnostyki laboratoryjnej, która na przykład dzierżawi stare laboratorium po uprzednim remoncie i wyposażeniu w nowoczesny sprzęt, mechanizmy informatyczne, które kontrolują, zarządzają i nadzorują badania, wprowadza obowiązujące wyśrubowane standardy i podpisuje kontrakt na świadczenie określonej liczby ustalonych rodzajów testów laboratoryjnych.Szpital płaci jednostkową cenę w oparciu o rzeczywiste wydatki jednostkowej usługi, a więc za konkretny serwis. Sieć oferuje przy tym usługi 7 dni w tygodniu, 24 godziny na dobę. Za usługę non stop każe płacić więcej, lecz menedżerowie sieci tłumaczą, iż wyższa cena wynika z wydatków utrzymywania placówki w pełnej gotowości. Coś za coś, mówią: - Wyniki badań są po dwóch godzinach od otrzymania zlecenia.nareszcie nie takie wydatki utrzymania w gotowości laboratorium diagnostycznego szpital ponosił, gdy miał je na swoim "garnuszku". Szpital Wolski w Warszawie na przykład oszczędności ze względu outsourcingu laboratorium szacuje na 500 tys. złotych rocznie.

Kiedy i co się opłaca
Jakość i wydatki są wskaźnikami opłacalności prowadzenia każdej działalności, także laboratorium. Spora spółka sieciowa, która ma możliwości negocjowania cen bezpośrednio z dostawcami sprzętu i odczynników, jest w stanie dostarczyć usługę taniej niż pojedyncze laboratorium szpitalne, które działa na swoje potrzeby.jeżeli laboratorium robi 10 mln testów - ma dla dostawców odczynników argument w formie efektu skali. A dla szpitala - również i jakości. Trudno o taki w razie małego laboratorium, do którego trafia jednokrotnie na przykład 10 próbek. Za każdym wspólnie trzeba byłoby przecież maszynę kalibrować. A każda kalibracja i standaryzacja - to następne wydatki.Sieci jednak, zanim podejmą decyzję o wejściu do szpitalnego laboratorium, liczą rentowność.- Myślimy o świadczeniu usług outsourcingowych wtedy, gdy z przeprowadzonej analizy i audytu jasno wynika, iż inwestycja z jednej strony będzie dla nas rentowna, lecz z drugiej ma również sedno z punktu widzenia interesu szpitala - zapewnia Jacek Narzekalak, dyrektor sprzedaży w Synevo, Laboratoria Medicover. - Krótko mówiąc, gdy jest przedsięwzięciem tańszym o 15-20%, poza oczywiście inwestycją w samo laboratorium diagnostyczne, jego remont, wyposażenie.Rentowność sieci, świadczącej usługi laboratoryjne na rzecz szpitali, zależy w dużej mierze od sytuacji finansowej placówek medycznych.
Niemcy wprowadzili cenę min.
Oszczędności szukają wszyscy: szpitale i spółki świadczące usługi outsourcingowe. Te ostatnie jednak zżymają się na politykę menedżerów placówek, dla których cena nierzadko jest jedynym kryterium wyboru oferenta, który ma świadczyć usługi diagnostyczne na rzecz szpitala.- Niezłą diagnostykę zapewniają kryteria powiązane z kompetencjami, serwisem, dostępnością wyniku, wachlarzem oferowanych badań - wylicza Jacek Narzekalak. - Zarządzanie się ceną jako jedynym kryterium sprawia, iż diagnostyka laboratoryjna balansuje na granicy bezpieczeństwa wszystkich: zamawiającego, wykonawcy i pacjenta.Warto tu dodać, iż są państwa, gdzie - by zamawiająca usługi laboratoryjne placówka medyczna nie kierowała się wyłącznie ceną przy wyborze laboratorium - płatnik publiczny wprowadził cenę min.. Tak stało się na przykład w Niemczech.Podobną opinię mają przedstawiciele innych sieci laboratoriów diagnostycznych: - Można zgodzić się z opinią, iż dziś outsourcing to zdarzenie mniej żywiołowe niż dawnej - mówi dr Paweł Majcher, prezes zarządu sieci Diagnostyka-Laboratoria Medyczne.- Outsourcing jest uzasadniony tylko wtedy, gdy przemawiają za nim racjonalne przesłanki. Aktualnie rynek usług medycznych staje się coraz bardziej dojrzały. Z jednej strony znaczy to, iż zarządzający placówkami medycznymi umieją profesjonalnie zdefiniować własne oczekiwania. Z drugiej, poważne spółki ostrożniej analizują możliwości rynkowe powiązane z wdrożeniem danego rozwiązania outsourcingowego.- Każda spółka przejmująca kierowanie laboratorium musi również pamiętać, iż o ile wyniki badań muszą być dostarczane na bieżąco (chodzi o ludzkie zdrowie i życie), to płatności za nie mogą spływać z sporym opóźnieniem - dodaje prezes Majcher. - W praktyce outsourcing może więc oznaczać długi czas oczekiwania na zwrot poniesionych nakładów na inwestycje.
To nie Caritas...Katalogu uwag dotyczących outsourcingu badań nie zamykają bynajmniej spostrzeżenia sieci laboratoriów. Mają je także szpitale, które nadal borykają się z problemem kosztotwórczej (z ich punktu widzenia) diagnostyki laboratoryjnej. Obawiają się wejścia spółki zewnętrznej i próby narzucania z jej strony własnych porządków. Outsourcing ma nadal przeciwników w organizacjach zrzeszających diagnostów.- Dopóki nie będzie czytelnego, klarownego prawa przejmowania laboratoriów, będę przeciwnikiem outsourcingu - mówi Henryk Owczarek, prezes Krajowej Izby Diagnostów Laboratoryjnych. - Obowiązkowa powinna być przy przejmowaniu laboratorium obecność przedstawiciela KIDL. Jest gdyż dużo nieprawidłowości. Pozwala się na świadczenie usług outsourcingowych na przykład spółkom diagnostycznym, które nie są zakładami opieki zdrowotnej. Płatnik twierdzi przy tym, iż nie ma możliwości kontroli jakości badań. A spółka, która przejmuje laboratorium, nie tworzy przecież placówki Caritas.
Perspektywa
Trudno oprzeć się wrażeniu, iż rynek diagnostyki laboratoryjnej jest wciąż na zakręcie. Można jednak spodziewać się rozwoju tego rynku i wzrostu nakładów na badania. Sporo wskazuje na to, iż wygrają silne koncerny tworzące sieci, lecz pozostanie miejsce, aczkolwiek trudno przewidzieć, jak spore, także dla mniejszych laboratoriów, które będą działały zgodnie z wszelkich przyjętych dla tej branży standardów.Zatem można spodziewać się normalnej gry rynkowej, która przyniesie korzyści dla pacjenta. Jednak przed koncentracją raczej nie ma ucieczki. Wystarczy przyjrzeć się modelowi diagnostyki laboratoryjnej na świecie. W Stanach Zjednoczonych jest kilka ogromnych laboratoriów - fabryk z alejami ogromnych maszyn, w pełni zautomatyzowanych, informatycznie kontrolowanych. Próbki są dowożone samolotami. W Europie również dominują sieci laboratoriów. W Niemczech jest ich 4-5 działających wg takich samych zasad: efektu skali, przyjętych standardów, procedur i rachunku ekonomicznego.
Pacjent wybiera

Jak szacują eksperci, na blisko 800 szpitali w Polsce - około 60 zdecydowało się na outsourcing badań laboratoryjnych. Szczególnie dobrze rozwija się segment badań business to business, a więc usług realizowanych poprzez sieci laboratoriów dla placówek, które nie mają kontraktów z NFZ. To dowód na zniechęcenie części pacjentów do publicznej służby zdrowia i szukanie pomocy na prywatnym rynku usług medycznych

Czym jest Rynek outsourcingowy rozwija znaczenie w Słownik medycyny R .