Ta akcja już jest sukcesem co to jest
Co to jest, że Ta akcja już jest sukcesem: policzyli się z rakiem i chcą o tym głośno mówić.

Czy przydatne?

Definicja Ta akcja już jest sukcesem: policzyli się z rakiem i chcą o tym głośno mówić w słowniku

Co to jest: Trwająca poprzez tydzień kampania socjalna policzmysie.pl, która miała na celu pokazanie, iż dolegliwość nowotworowa to nie wyrok, a natychmiastowe podjęcie skutecznego leczenia znaczy powrót do normalnego życia - okazała się sukcesem. Na internetowej stronie akcji zarejestrowało się powyżej 10 tys. osób.

Wśród nich znalazły się te, które opowiedziały o swoich wygranych bataliach z nowotworem, lecz i te, które chorym chciały udzielić wsparcia. Okazało się, iż o raku można i trzeba rozmawiać nie tylko w kontekście zachorowań, leczenia, śmierci, lecz warto pokazać, iż po chorobie nowotworowej można wrócić do pełnego zdrowia i życia. Skromnymi środkamiPomysłodawcą kampanii jest dr Dariusz Godlewski, onkolog z Ośrodka Profilaktyki i Epidemiologii Nowotworów w Poznaniu, działający także w Fundacji Ludzie dla Ludzi. Zaobserwował, iż kampanie poruszające tematykę chorób nowotworowych najczęściej sprowadzają się do alarmowaniu o ponurych statystykach albo wzywają do badań. Jako doktor Dariusz Godlewski spotkał się z tym, iż dużo z osób, które dowiadują się, iż mają chorobę nowotworową, nie podejmuje leczenia, między innymi ze strachu przed bólem i niepowodzeniem. Zamiast „straszyć” chorobą postanowił więc pokazać, iż aczkolwiek rak to poważna kwestia, to można z nim wygrać.

– Zainteresowanie akcją, którą przygotowaliśmy dość skromnymi środkami, przerosło nasze oczekiwania. Nie myśleliśmy, iż tak sporo osób zaloguje się, by opowiedzieć o swoich doświadczeniach i iż świadectwom tym będzie towarzyszyć tak ogromny entuzjazm. Sukces akcji to powyżej 10 tys. cennych wpisów, lecz to prawie wszystko. Na stronę kampanii zajrzało powyżej mln osób. To oznacza, iż powyżej mln osób zobaczyło, iż nowotwór to dolegliwość, z którą można wygrać – mówi dr Godlewski.Zostanie portal społecznościowyTegoroczne liczenie skończyło się wedle planami po siedmiu dniach, 17 maja. Strona www.policzmysie.pl będzie jednak funkcjonować nadal jako portal społecznościowy adresowany do kilku grup osób, między innymi do tych, którzy pokonali tę chorobę, tych, którzy szukają informacji, ponieważ są w czasie leczenia albo diagnozowania i dla chorych i ich rodzin. Za rok z pewnością znów odbędzie się akcja liczenia. – Dla niektórych osób ten anonimowy wpis to było pokonanie pewnej bariery psychologicznej, pierwszym przyznaniem się do tego, iż się przeszło i pokonało tę chorobę. Dla innych to przykład, iż tylko ten, kto podejmuje walkę może czasami przegrać, lecz z pewnością przegra ten, kto nie podejmie walki – podkreśla onkolog. Akcji liczenia każdego dnia towarzyszyły czaty ze specjalistami: chirurgii onkologicznej, chemio- i radioterapeutami, onkologami i rehabilitantami. Obie strony otwarte na rozmowęNa pytania internautów odpowiadała także dr Małgorzata Adamczak, psycholog kliniczny z Ośrodka Profilaktyki i Epidemiologii Nowotworów w Poznaniu.
W rozmowie z Rynkiem Zdrowia podkreśliła, iż w wielu środowiskach poruszanie tematu chorób nowotworowych ciągle uchodzi za niestosowne i regularnie pada pytanie: Dlaczego rozmawiamy o czymś tak smutnym? – Tabu dotyczy także kontaktów z chorymi. Bardzo regularnie nie rozmawia się z nimi z obawy, iż trzeba to robić w jakiś specjalny sposób. w czasie gdy jeżeli na raka choruje na przykład koleżanka z pracy, wystarczy kilka zdań komunikatu: wiem, co się dzieje, jestem z Tobą, czy chcesz o tym porozmawiać? To sygnały świadczące o dawaniu wsparcia, otwartości na kontakt, lecz równocześnie uwalniające od obowiązku rozmowy, jeżeli chora osoba nie chce tego, a może nie chcieć – tłumaczy dr Adamczak. Podkreśla przy tym, iż do rozmowy o raku regularnie nie są przygotowani nawet sami lekarze. – Studia w niewielkim zakresie przygotowują lekarzy do komunikowania się z chorymi, a każdy pacjent, także ten onkologiczny, oczekuje od lekarza w pierwszej kolejności wyczerpującej informacji, co się dzieje i co można z tym zrobić. W ten sposób chory nabiera zaufania do lekarza i znajduje w nim oparcie – zaznacza psycholog.

Szczerze i bez zadęciaW opinii dr Małgorzaty Adamczak akcja pokazała wszystkim, iż o raku można rozmawiać, iż można się głośno cieszyć z wyzdrowienia, a o samych zmaganiach z chorobą mówić szczerze i bez zadęcia. – Nie chodzi o to, aby popadać w drugą skrajność i banalizować temat raka, ponieważ to także nie jest dobre. Należy traktować go jak poważnego przeciwnika i wyzwanie do mobilizacji, do troski o siebie, po to, tak aby nie ułatwiać chorobie życia – tłumaczy dr Adamczak. Internauci, którzy zalogowali się na stronie www.policzmysie.pl nazywali raka „skorupiakiem”, radzili, aby myśleć o sobie jako o zdrowej osobie z przejściowymi problemami, wizualizować sobie następne szczęśliwe lata zdrowia i życia. Pisali o tym, iż dolegliwość odmieniła ich życie... na lepsze. Nauczyła cieszyć się każdym dniem, pokazała, jak istotna jest rodzina, wsparcie przyjaciół, dała siłę do podejmowania wyzwań i spełniania marzeń. powyżej 10 tys. anonimowych osób dało świadectwo, iż leczenie raka przynosi efekty i to długookresowe: 20-, 30-letnie. O wygranej walce z rakiem nie boją się także mówić osoby publiczne. Poetka Krystyna Kofta, przyznała, iż aczkolwiek wiedziała, jak istotna jest profilaktyka i firmowała akcję badań własną twarzą, sama się nie badała... Kamil Durczok, publicznie wyznał, iż ma raka i prowadził programy nawet, gdy w konsekwencji chemioterapii stracił włosy.  Irena Santor, u której raka piersi wykryto 10 lat temu, w kwietniu 2010 r. została twarzą kampanii Amazonek „Życie po mastektomii”. Oni także policzyli się z rakiem

Czym jest Ta akcja już jest sukcesem znaczenie w Słownik medycyny T .