To nie jest kraj dla starych co to jest
Co to jest, że To nie jest kraj dla starych ludzi - zmieni to prezydencja?. Definicja: Wedle.

Czy przydatne?

Definicja To nie jest kraj dla starych ludzi - zmieni to prezydencja? w słowniku

Co to jest: Wedle unijnymi standardami na 10 tys. mieszkańców powinny przypadać dwa łóżka geriatryczne. W Polsce powinno ich być więc ok. 7,6 tys. a jest jedynie 600. Wydaje się, iż problem wreszcie dostrzegli polscy politycy, co ma związek z prezydencją naszego państwie w Radzie UE.

W czasie półrocznej prezydencji w UE - jak wynika z priorytetów przedstawionych poprzez Ministerstwo Zdrowia - resort chce wpłynąć na aktywizację zawodową i socjalną populacji 65 +, poprawić jakość leczenia i dostępność do świadczeń zdrowotnych, w tym związanych ze schorzeniami umysłowymi, takimi jak demencja czy problemy z zaburzeniami pamięci. W Polsce powiększa się liczba ludzi starszych, nasz państwo dotyka problem spadającej liczby urodzin. Obserwowane już w latach 90. zmniejszanie się umieralności w pozytywny sposób wpływa na długość życia Polaków. To sukces między innymi wzrostu zamożności, postępu w medycynie i technologiach medycznych, które sprawiły, iż wydłużyło się przeciętne trwanie ludzkiego życia. Niestety, przemiany te nie szły do chwili obecnej w parze z polityką zdrowotną wobec osób starszych.Niska wycena kluczowym problememJak twierdzi prof. Tomasz Grodzicki, konsultant krajowy w zakresie geriatrii, największym problemem polskiej geriatrii jest niedoszacowanie. - NFZ zdaje się nie dostrzega tego, iż starszy pacjent jest obarczony kilkoma schorzeniami naraz, przez wzgląd na tym wymaga zwiększonej opieki pielęgniarskiej i rehabilitacyjnej, co musi generować określone wydatki - wyjaśnia prof. Grodzicki.W jego opinii Fundusz traktuje pacjenta geriatrycznego na równi z każdym innym. Z tym wiąże się właśnie niedoszacowanie umów poprzez płatnika, które w ramach mechanizmu JGP sięga - wg konsultanta krajowego - 30 procent Rozliczanie pacjenta geriatrycznego w ramach JGP uniemożliwia płacenie za całościową ocenę stanu pacjenta. To skutkuje, iż w każdym szpitalu oddział geriatryczny jest niezyskowny. To natomiast wpływa na kontraktację usług medycznych i małe zainteresowanie menadżerów szpitali tworzeniem czy rozbudową oddziałów geriatrycznych, a również zatrudnianiem samych geriatrów. W rezultacie dostęp do łóżek geriatrycznych jest utrudniony.Ewa Pogodzińska z EMC Instytutu Medycznego podaje, iż w naszym państwie powinno być ok. 7,6 tys. łóżek geriatrycznych, a jest jedynie 600. Mamy także jeden z najniższych w Europie parametr liczby geriatrów na 10 tys. osób. Wypadamy słabo nie tylko na tle państw "starej" Unii, lecz i takich krajów jak Czechy czy Słowacja. Nawet pracujący jeszcze geriatrzy unikają zatrudnienia na oddziałach szpitalnych w obawie przed niskimi pensjami. Trudno się dziwić, skoro ordynator takiego oddziału może liczyć na płaca od 2,5 do 3 tys. zł, w trakcie gdy w prywatnym gabinecie geriatrycznym zarobi ok. 6 tys. zł.dolegliwości współistniejące a standardy leczeniaLeczenie osób starszych jest specyficzne, bo pacjentowi regularnie towarzyszy sporo rożnych schorzeń. Stąd tak istotne jest opracowanie ustalonych standardów leczenia. Niestety aktualne standardy regularnie uniemożliwiają dostęp pacjentów geriatrycznych do najnowszych rozwiązań. Ostatecznie, rzeczywisty standard leczenia określają gdyż warunki finansowe.Problem ten szczególnie mocno jest widoczny w odniesieniu do chorób nowotworowych, które są powodem zgonów aż 70 procent osób starszych. ok. 5 procent uczestników badań OBOP przyznało, iż zetknęło się z odmową leczenia. W większości tych przypadków (86 procent ) przyczyną odmowy był właśnie zaawansowany wiek pacjenta.Zdaniem Jacka Gugulskiego, prezesa Polskiej Koalicji Organizacji Pacjentów Onkologicznych, regularnie wobec braku wystarczających środków finansowych lekarze muszą decydować o tym, kto dostanie lek. Wybór zazwyczaj pada na osoby młodsze. Prof. Tomasz Grodzicki jest przekonany, iż to nie wiek jest kluczową determinantą utrudnionego dostępu do terapii, tylko obecność chorób współistniejących, które wpływają na skuteczność pewnych terapii i powiązane z nią ograniczenia do jej stosowania. - Tutaj mamy raczej do czynienia z dyskryminacją ze względów medycznych i w pewnym stopniu ekonomicznych, bo oba te aspekty zazębiają się - dodaje.Ryzyko rośnie z wiekiemPotwierdza to prof. Wiesław Wiktor Jędrzejczak, krajowy konsultant w zakresie hematologii. Przyznaje on, iż niemal wszystkie używane w terapii chorób nowotworowych krwi sposoby lecznicze cechują się ważnymi, a niekiedy nawet potencjalnie śmiertelnymi działaniami niepożądanymi. Ryzyko tych działań powiększa się wspólnie z wiekiem chorego, a dodatkowo obecność schorzeń towarzyszących może wykluczać wykorzystywanie standardowych leków.- Istnieje wielki problem prawny wskazań zawartych w charakterystyce produktu leczniczego - mówi prof. Jędrzejczak. - Zmusza on lekarzy do balansowania na granicy prawa i utrudnia finansowanie właściwego leczenia, jeżeli chory wymaga wykorzystania leku poza tymi wskazaniami, co w onkologii dotyczy powyżej 50 procent ) sytuacji - dodaje.Niestety powstanie standardów leczenia w tej ekipie jest niemal niemożliwe. Starsi pacjenci nie biorą gdyż udziału w badaniach klinicznych nowych leków. Zdaniem prof. Barbary Bień, wiceprzewodniczącej Polskiego Towarzystwa Gerontologicznego, podejmowanie decyzji dotyczących leczenia nowotworów osób starszych byłoby wiele prostsze, gdyby takie standardy istniały. W sytuacji ich braku, wysoka toksyczność służących leków, współistniejące ..dolegliwości, brak dostępu do usług opiekuńczych, utrudniają podejmowanie trafnych decyzji odnośnie zakresu i metody leczenia onkologicznego osób starszych.Priorytety i brak kadryPrognozy demograficzne dla Polski opracowane poprzez GUS przewidują dramatyczny przyrost populacji osób starszych w najbliższych kilkunastu latach. W 2050 roku co trzeci Polak przekroczy próg starości, a niemal połowa z nich osiągnie co najmniej 80 lat. Pogłębianie się tych dysproporcji sprawia, iż mamy coraz mniej lekarzy w relacji do potrzeb.- Przybywa starszych pacjentów, którym trzeba udzielić pomocy. Mechanizm nie jest do tego przygotowany, dlatego poszukujemy nowych rozwiązań, a takim jest na przykład telemedycyna. Pozwala ona zaoszczędzić znaczące środki, które można zastosować na postęp bazy, lub na kształcenie ekspertów - twierdzi Tomasz Szelagowski, dyrektor Federacji Pacjentów Polskich.Problemy starzejącego się społeczeństwa zdają się także zauważać decydenci. wg dyrektora Szpitala Geriatrycznego im. J. Pawła II w Katowicach, Jarosława Derejczyka, który jest także wojewódzkim konsultantem w zakresie geriatrii, opieka nad ludźmi starszymi jest aktualnym priorytetem zdrowotnym województwa śląskiego.- W ostatnim czasie NFZ w podstawowej opiece zdrowotnej powiększył także parametr dla osób ponad 65 roku życia na 2,0. Niestety koszty za leczenie szpitalne pozostawił na tym samym poziomie, a to ogromny błąd. To tutaj, na oddziale szpitalnym pacjent z pokolenia 65+, generuje największe wydatki - komentuje prof. Grodzicki.Resort z kolei przygotowuje specjalne programy, które mają poprawić dostępności do leczenia dla osób starszych. - W czasie opracowywania są sprawy powiązane z leczeniem demencji i pomocy w dziedzinie zaburzeń pamięci - dodaje prof..Warto przypomnieć, iż Komisja Europejska oficjalnie uznała kwestię dbania o aktywność i zdrowie osób w podeszłym wieku za jedno z największych socjalnych wyzwań, przed jakimi UE stanęła w obecnym stuleciu. Jak przypomina bułgarska lekarka i eurodeputowana, dr Antonija Pyrwanowa, wedle prognozami demografów, za 50 lat ekipa osób w wieku 65 lat albo wyższym będzie najszybciej rosnącą populacją ludności europejskiej. W 2020 roku w całej Europie będzie brakowało aż 1 mln pracowników sektora opieki medycznej: od pielęgniarek i terapeutów, po lekarzy i dentystów. Na te radykalne zmiany w polskiej i europejskiej opiece zdrowotnej musimy się dobrze przygotować

Czym jest To nie jest kraj dla starych znaczenie w Słownik medycyny T .