Zabrze: tu serca co to jest
Co to jest, że Zabrze: tu serca przeszczepiają już od ćwierć wieku.... Definicja: 5 listopada jest.

Czy przydatne?

Definicja Zabrze: tu serca przeszczepiają już od ćwierć wieku... w słowniku

Co to jest: 5 listopada jest datą szczególną w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Właśnie w tym dniu, 25 lat temu, wówczas jeszcze w zabrzańskim Wojewódzkim Ośrodku Kardiologii, Zbigniew Religa, w asyście pomiędzy innymi Andrzeja Bochenka i Mariana Zembali, dokonał pierwszego udanego przeszczepu serca w Polsce.

W taki oto sposób zaczął się w Polsce program transplantacji serca. Biorcą pierwszego był Józef Krawczyk z Krzepic, chory z nieodwracalnym uszkodzeniem tego narządu. Po operacji odzyskał przytomność, żył, rozmawiał z lekarzami...Jezu... ja...żyję!– Wszyscy, którzy brali udział w tej operacji pamiętamy naszą radość po wybudzeniu pacjenta. Powiedział: – O Jezu... ja żyję! Kazał nam się kilkakrotnie szczypać tak aby uwierzyć, iż to wszystko prawda. Niestety pacjent zmarł w ósmej dobie po operacji. W piątej dobie straciliśmy z nim kontakt, pojawiły się ciężkie zaburzenia krzepnięcia, niewydolność nerek.. Wtedy nie byliśmy w stanie tego opanować – wspomina prof. Marian Zembala, dzisiaj znany kardiochirurg, dyrektor Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu.Trzy tygodnie potem lekarze przystąpili do następnego przeszczepu, u młodego pacjenta z Wrocławia. Po przeszczepie funkcjonował normalnie. Jego życie było świadectwem pokonywania następnych barier w transplantacjach serca.

Szóste miejsce w EuropiePrzez 25 lat wykonano w zabrzańskim ośrodku prawie 28 tys. operacji serca w krążeniu pozaustrojowym. Znaczny przyrost liczby operacji nastąpił wspólnie z reformą ochrony zdrowia. O ile w latach 1997-98 wykonywano rocznie ok. tysiąca operacji, to w 1999 roku chirurdzy przeprowadzili ich już powyżej 1350. Później co roku – prawie 1800. W minionym roku takich operacji wykonano 1762.prof. Marian Zembala wykorzystując okazję, jaką była w czwartek (4 listopada) narada z okazji jubileuszu SCCS, podziękował wszystkim pracownikom i współpracownikom Centrum, którzy tworzyli historię tego ośrodka. – Historia SCCS, która rozpoczęła się przed 25 laty, to dzieje silnego ośrodka transplantacyjnego, klasyfikowanego na szóstym miejscu w Europie. Aktualnie nie ma na świecie zabiegu z zakresu kardiochirurgii, transplantacji serca u dzieci i dorosłych, który nie byłby realizowany w Zabrzu – mówił z dumą .prof. Zembala. Hołd profesora dla profesoraProfesor wspominał także swojego dawnego mistrza. – Nie byłoby jednak ośrodka w Zabrzu gdyby nie .prof. Religa i jego determinacja w dążeniu do celu. Bez niego i bez wielkiego wysiłku wszystkich ludzi, związanych z Centrum, ich mądrości i przyjaźni nie byłoby tego, co dokonaliśmy poprzez te 25 lat. Jest ogromną przyjemnością pracować w gronie przyjaciół, którzy mają ambicje i ogromne możliwości – podkreślił dyrektor SCCS.
W okresie minionego ćwierćwiecza w Zabrzu wykonano u prawie dziewięciuset chorych transplantacje serca, transplantacje jednego albo obu płuc, serca i płuc i serca i nerek. W 2010 roku transplantacje przeprowadzono u 42 chorych. U 33 z nich była to transplantacja serca. Dziewięciokrotnie przeszczepiano płuca. Najwięcej takich operacji wykonano w 2003 i 2005 roku – wtedy ich liczba wzrosła do 50.aczkolwiek statystyki są istotne, to przecież za każdą z tych sprawozdawanych liczb stoi człowiek. Dzisiaj pacjenci po przeszczepach nie tylko zwyczajnie żyją, lecz żyją mocno, pełną radością życia. Dobrym tego odpowiednikiem były przedstawiane
w okresie konferencji dokonania kiedyś ciężko chorych ludzi, np. zwycięskiej drużyny siatkarskiej, której członkowie są po przeszczepach.Życie po życiuW czasie czwartkowej konferencji w SCCS doszło do wydarzenia o niezwykłej symbolice. Dziennikarze mieli okazję obserwować i rozmawiać z osobami po przeszczepie. Z jednej strony – kilkumiesięczny Allan, najmłodszy pacjent po transplantacji serca w Polsce; nadzwyczajnie pogodny, uśmiechający się do wszystkich, rozkosznie gaworzący, a z drugiej – 103-letnia Maria Olszowska.Kardiochirurdzy z Zabrza, Allankowi, który urodził się z ciężką nieoperacyjna wadą serca wszczepili je 15 września. Jednak poinformowali o tym dopiero w środę (3 listopada). Na skutek dolegliwości dziecko nie rozwijało się tak jak jego rówieśnicy. Allan nie jadł, nie przybierał na wadze.
w okresie operacji ważył niespełna 5 kilogramów. Dzisiaj już mieszka w domu wspólnie z rodzicami. Jest mocny, uśmiechnięty, waży już 7 kilogramów. wspólnie z promieniejącą szczęściem dwudziestoletnią mamą Małgorzatą Rybaniec, Allan chętnie pozował fotoreporterom, nie bojąc się trzaskających fleszy ani kamer telewizyjnych.

To nadzwyczajnie pogodny chłopczyk i raptem czwarte dziecko w wieku niemowlęcym, po przeszczepie. – Jest kłopot z dawcami. Właśnie dzisiaj w nocy nasz zespół z Zabrza, w Krakowie operował 2-lenią dziewczynkę, a serce przyjechało ze Szczecina – powiedział portalowi rynek zdrowia.pl Piotr Łapa, specjalista kardiologii dziecięcej opiekujący się małym Allanem.
Allan i TadeuszSymboliczne było także zdjęcie tego kilkumiesięcznego malca na kolanach u Tadeusza Żytkiewicza, któremu serce przeszczepił 23 lata temu .prof. Religa. Oboje, z przylepionymi na piersi białymi serduszkami z napisem „Mam drugie serce", pozowali do zdjęć fotoreporterom. To był poruszający widok.103-letnia Maria Olszowska z Wrocławia, to najstarsza osoba po przeszczepie serca w Zabrzu. Trafiła do Centrum z chorobą niedokrwienną serca i krytycznym zwężeniem LAD, niekwalifikującym się do angioplastyki wieńcowej. Pochodząca z ukraińskiego miasta Kuty, ujęła wszystkich lekarzy opowieściami ze swojego dzieciństwa nad Czeremoszem. Pani Maria jest po przeszczepie, w znakomitej formie i ma nadzieję, iż błyskawicznie znajdzie się w domu i w końcu będzie mogła – jak mówi – zająć się czymś użytecznym.Sztafeta pokoleńPodkreślając dokonania chirurgów pośrodku dwudziestu pięciu lat istnienia SCCS, prof. Marian Zembala wspomniał także o niemożliwej do przecenienia roli jaką zabrzański ośrodek spełnia w szczególnej sztafecie ludzi dobrej woli i przekazywaniu pałeczki lekarzom – następcom.

Jak mówi, rozmiar SCCS bazuje na dzieleniu się wiedzą i umiejętnościami ludzi, którzy tworzyli i tworzą Centrum. To zdaniem profesora rzecz jak w najwyższym stopniu naturalna i zarazem część misji, jaką ma do spełnienia doktor.– Uczyliśmy się od najlepszych na całym świecie, otrzymywaliśmy od nich pomoc merytoryczną i naukową. Teraz zwracamy zaciągnięty dług wdzięczności przekazując tę wiedzę lekarzom na Wschodzie. Bardzo istotne jest również przyciąganie do nas młodych, najzdolniejszych lekarzy, by w przyszłości kontynuowali nasze dzieło. Ma za kilka lat zajmiemy się czymś innym, a oni muszą zając nasze miejsce i rozwijać Centrum, przełamywać następne bariery – podsumował prof. Marian Zembala

Czym jest Zabrze: tu serca znaczenie w Słownik medycyny Z .