Pacjent który nie wykona co to jest
Co to jest, że Pacjent, który nie wykona wymaganych badań, powinien płacić wyższą składkę.

Czy przydatne?

Definicja Pacjent, który nie wykona wymaganych badań, powinien płacić wyższą składkę w słowniku

Co to jest: Prof. Cezary Szczylik, kierownik Kliniki Onkologii w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie
Narodowy Fundusz Zdrowia jest organizacją zainteresowaną wyłącznie przyjmowaniem pieniędzy i nie stawia pacjentom jakichkolwiek warunków - mówi w wywiadzie dla miesięcznika Rynek Zdrowia prof. Cezary Szczylik, kierownik Kliniki Onkologii w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie.

Rynek Zdrowia: – Rak nerki stanowi 3-4 procent wszystkich nowotworów złośliwych u ludzi. Epidemiologia więc, w porównaniu z rakami innych narządów, nie zatrważa, lecz równocześnie mówi się o słabych wynikach leczenia tego nowotworu. Krótko mówiąc, rak nerki znaczy wyrok?  – To prawda, w szczególności, iż to jest nowotwór, który rośnie zaotrzewnowo, osiągając spore rozmiary i nie daje przy tym jakichkolwiek choroby bólowych, a takie symptomy jak, na przykład krwawienie z dróg moczowych – to cechy bardzo późno zaawansowanego nowotworu. Nie jest więc dla nas zaskoczeniem, iż przewarzająca część chorych trafia do nas z guzem typu T3 w granicach 10 cm, który bardzo regularnie już przekracza torebkę nerkową, nacieka na tkankę tłuszczową. – Czy nie da się przedtem zdiagnozować raka nerki i jest on na tyle podstępny, iż nie ma szans na jego poprzednie wykrycie?– Wg nas, tzn. onkologów zajmujących się nowotworami urologicznymi, najwspanialszym rozwiązaniem jest regularne – raz do roku – badanie USG. Wtedy mamy szanse na inicjalne wykrycie raka i skuteczne jego leczenie.

Kiedy nowotwór jest rozpoznawany bardzo późno i mamy do czynienia z chorobą zaawansowaną i rozsianą, rokowanie dramatycznie się pogarsza i tak faktycznie 5 lat przeżywa 2 do 5 procent pacjentów. Ofiary są wielkie. Na Zachodzie umiera około 20-30 procent pacjentów, a u nas 50-60 procent – Skąd takie różnice?– Między innymi z późnego rozpoznawania nowotworu. – A więc dlatego, iż nie mamy zwyczaju sprawiania sobie na urodziny badania USG?– Nie chodzi o nasze nawyki. Uważam, iż prócz nawyków powinny działać systemy na poziomie funkcjonowania państwa, na przykład Narodowego Funduszu Zdrowia. Wybrane obyczaje nie są korzystne dla pacjenta. NFZ jako organizacja jest zainteresowana wyłącznie przyjmowaniem pieniędzy i nie stawia pacjentom jakichkolwiek warunków. A ja uważam, iż powinno być tak, iż jeśli pacjent nie wykona ustalonych badań, powinno się z racji na narastające ryzyko, podwyższyć mu stawkę ubezpieczenia zdrowotnego. W ten sposób z jednej strony zmusiłoby się pacjentów do wykonywania badań profilaktycznych, a z drugiej mielibyśmy większe przychody i byłoby nas stać na kosztowniejsze leki. Niestety, tak nie jest.
Bardzo późno w Polsce wykrywa się ten nowotwór i bardzo źle się go leczy. Fundamentem leczenia raka nerki jest leczenie operacyjne i mam świadomość, iż jestem jednym z tych, którzy przełamali w Polsce mit, iż nie wolno operować chorego z rakiem nerki, który ma chorobę przerzutową. Na świecie 95 procent pacjentów z chorobą przerzutową ma realizowaną nefrektomię. W Polsce 5-6 lat temu było bardzo źle. Tylko niewielki odsetek chorych był operowany, lecz w wyniku ogromnej pracy wykonanej poprzez Polskie Towarzystwo Urologiczne już powyżej 90 procent rozsianych nowotworów nerek w Polsce jest operowanych. to jest idealny dowód na to, iż dla tej ekipy chorych można coś zrobić bez ogromnych nakładów finansowych, wprowadzając progresywne operowanie przerzutowego raka nerki. Przy tym, powinny być operowane nie tylko guzy pierwotne w nerce, lecz także przerzuty bez względu na to, czy to będzie głowa, kręgosłup, wątroba czy trzustka. Aktywne operowanie przerzutów podwójnie wydłuża moment przeżycia chorych i to bez nowych leków. Takie postępowanie wdrożyłem w naszej klinice, więc nie są w porządku zarzuty wobec mnie, iż leczę pacjentów lekami, ponieważ robię badania. Na razie przecież mówimy wyłącznie o operowaniu, dzięki któremu udaje się przedłużyć chorym życie, bez konieczności sięgania po nowe leki. To ogromne zwycięstwo polskich urologów. – A co z leczeniem farmakologicznym raka nerki? Stało się ono ostatnio obiektem polemik pomiędzy onkologami a płatnikiem.– W leczeniu farmakologicznym nastąpił wielki rozwój. Kiedyś były leki, które mogły wydłużyć czas do progresji i do nich zalicza się interferon, lecz te leki wychodzą kompletnie z użycia. Interferon jednak, przez wzgląd na tym, iż prezes NFZ nie doprecyzował kryterium jego stosowania, szkodzi. Chodzi o to, iż jest refundacja interferonu w raku nerkowokomórkowym, lecz bez sprecyzowania, którzy chorzy i z jakim rakiem nerki powinni być tym preparatem leczeni.

Wysłałem w tej sprawie dwa listy do NFZ i niestety, nie dostałem odpowiedzi. Stąd moje obawy, iż wielu lekarzy popełnia błędy, stosując interferon. Miałem dopiero co chorego z tak zwany guzem Belliniego, który był leczony na w jednym ze szpitali uniwersyteckich. to jest guz o zupełnie innym podłożu molekularnym niż rak jasnokomórkowy i w ogóle nie odpowiada na interferon. Podawanie choremu tego leku jest szkodzeniem pacjentowi i stwarzaniem ważnych zagrożeń dla jego zdrowia i życia. Odsuwa się gdyż poprawną chemioterapię, jaką taki chory powinien otrzymać, a w zamian podaje preparat nie działający, powodujący jedynie konsekwencje uboczne. W Polsce są setki pacjentów, którzy otrzymują interferon niezgodnie ze wskazaniami przyjętymi na świecie. Pełna treść obszernego wywiadu z prof. Cezarym Szczylikiem – w czerwcowym wydaniu miesięcznika Rynek Zdrowia (nr 6/2009)

Czym jest Pacjent, który nie wykona znaczenie w Słownik medycyny P .