Pogotowie ratunkowe - proszę co to jest
Co to jest, że Pogotowie ratunkowe - proszę czekać, mamy transport!. Definicja: Brak jasnych.

Czy przydatne?

Definicja Pogotowie ratunkowe - proszę czekać, mamy transport! w słowniku

Co to jest: Brak jasnych regulaminów prawnych wprowadza chaos w funkcjonowaniu pogotowia ratunkowego. Ogólnopolską praktyką jest, iż karetki specjalistyczne, które mają pozostawać w stanie gotowości do wyjazdu na wezwanie do wypadków albo nagłych zachorowań, są

W razie zwiększonej liczby wezwań, taka przypadek może doprowadzać do znacznego wydłużenia czasu dojazdu karetek na miejsce wypadku. Czy przeznaczanie dyżurujących karetek systemowych do wykonywania kursów transportowych to nadużycie, czy zwyczajnie konieczność wynikająca z braków taboru i troski o zdrowie przewożonego pacjenta?
Prasa przypomniała dopiero co kilka zdarzeń ze Śląska (sprawie nadali medialny zasięg związkowcy z NSZZ „Sierpień 80”), gdzie karetki systemowe były używane do zadań nie związanych z systemem ratownictwa medycznego. Chodziło między innymi o przewozy chorych aresztantów na badania i transporty do sanatoriów.
Jacek Szarek, przewodniczący Krajowej Sekcji Pogotowia Ratunkowego i Ratownictwa Medycznego NSZZ „Solidarność”, grzmi, iż żaden zdroworozsądkowy dyrektor pogotowia nie pozostawiłby pacjentów bez opieki.

- Dziennikarze opisali sytuację ze Śląska nie znając realiów pogotowia. Nie ma jasno ustalonych regulaminów precyzujących w jakich sytuacjach ma jeździć pogotowie, a w jakich transport sanitarny. Czy kiedy trzeba przewieźć pacjenta w ciężkim stanie ze szpitala o niższym poziomie referencyjnym do szpitala specjalistycznego mamy czekać aż karetka transportowa wróci z jakiegoś przewozu, ponieważ tak nakazują regulaminy? - pyta wyraźnie poirytowany Jacek Szarek.
Do sanatorium i ortopedy
Zdaniem Jacka Czapli, zastępcy dyrektora do spraw lecznictwa w Wojewódzkim Pogotowiu Ratunkowym (WPR) w Katowicach, problem dotyczy całego państwie. On także uważa, iż mamy do czynienia z wadliwym rozwiązaniem systemowym. Sytuacja z Tarnowskich Gór uważa za marginalny. Stacja pogotowia w Tarnowskich Górach ma trzy karetki. We wrześniu i październiku wyjeżdżały 262 razy. Z tego 155 wyjazdów było komercyjnych, na przykład do sanatorium w Świnoujściu, z aresztantem do lekarza, z pacjentem do ortopedy.
W WPR w Katowicach przygotowywano się od dłuższego czasu do zmian w dysponowaniu taborem karetek.
- Od początku 2009 roku miał zacząć działać nowy mechanizm przewozów z wydzielonym karetkami do transportu, lecz przez wzgląd na kontrolą przyspieszyliśmy jego wprowadzenie. Za usługi będą płaciły szpitale, ponieważ nie będą to wyjazdy rozliczane w ramach Państwowego Mechanizmu Ratownictwa Medycznego - wyjaśnia Jacek Czapla.
Niemniej w ocenie środowiska nie rozwiąże to problemu. Np. w Szczecinie i Krakowie funkcjonują karetki transportowe, lecz mimo to do przewozów wysyłane są ambulanse specjalistyczne. W Małopolsce decyzję akceptującą transport ambulansem systemowym podejmuje doktor koordynator.
Głównym miernikiem czy pacjent może poczekać na karetkę transportową jest jego stan zdrowia. Dlatego w takiej sytuacji nie decyduje dyspozytor, a doktor koordynujący. Stwierdza zasadność wysłania specjalistycznej karetki. Nie możemy przecież rozpatrywać transportu pacjenta do placówki ratującej mu życie, jako usługi przewozowej - tłumaczy portalowi rynekzdrowia.pl dyrektor Małgorzata Popławska.
W wyjątkowej sytuacji
Rzecznik pomorskiego oddziału NFZ, Mariusz Szymański mówi portalowi rynekzdrowia.pl, iż w czasie kontroli zakwestionowano w całym woj. wyjazd tylko jednej karetki.

wyjaśnia: - Ambulans transportował pacjenta na trasie ze szpitala w Nowym Dworze Gdańskim do Gdańska. Wówczas w powiecie nowodworskim nie było zabezpieczenia w formie karetki wypadkowej. To niedopuszczalne, dlatego musieliśmy ukarać pogotowie z Nowego Dworu. Pojawia się wówczas pytanie, jak w możliwie najkrótszym czasie dowieźć pacjenta do placówki specjalistycznej. ponieważ jak
wyjaśnia pogotowie z Nowego Dworu była to przypadek wyjątkowa, a pacjent nie mógł czekać.
Monika Bąk rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie
wyjaśnia, iż tam bardzo dobrym posunięciem okazało się wydzielenie karetek transportowych. Mimo to tamtejszy NFZ wydał zgodę na wyjazdy specjalistycznych zespołów w celu transportu chorych.
- Pośrodku dnia jeździ 5 karetek transportowych, które mają podpisane umowy ze szpitalami czy innymi placówkami, dla których świadczą usługi. Dodatkowo oddział NFZ-etu wprowadził zarządzenie, gdzie od 18 do 8 rano zezwala się na wyjazdy transportowe karetkom systemowym, w razie gdy nie mogą jechać te przeznaczone do przewozów - mówi Monika Bąk.
Andrzej Troszyński z biura prasowego NFZ przyznaje, iż oddziały funduszu prowadzą regularną kontrolę zastosowania karetek w stacjach pogotowia: - To zrozumiałe skoro na kontraktowanie ambulansów dla mechanizmu wydatkujemy 53 miliardy złotych rocznie.
Karetek ci u nas dostatek?
Zdaniem ekspertów medycyny ratunkowej, w państwie nie brakuje karetek w systemie, ale są one źle wykorzystane. Jak podkreślał w niedawnej rozmowie z Rynkiem Zdrowia były konsultant krajowy w zakresie medycyny ratunkowej, prof. Jerzy Karski (zobacz: redakcyjny Raport nt. funkcjonowania mechanizmu ratownictwa medycznego, opublikowany w październikowym wydaniu RZ), w Polsce mamy zakontraktowanych powyżej 1400 zespołów ambulansów, które powinny być w gotowości do wyjazdu na ratunek. To więcej niż w Niemczech znanych z dobrze zorganizowanego mechanizmu ratownictwa.
W opinii lekarzy ze specjalnością z medycyny ratunkowej i ratowników pracujących w pogotowiu na sprawność mechanizmu mają także wpływ wezwania nieuzasadnione. Wg skrajnych ocen takie sytuacje dotyczą nawet do 70 procent wszystkich wezwań. Dokładniej - chodzi tu w pierwszej kolejności o rady jakich lekarze pogotowia udzielają pacjentom zamiast lekarzy POZ. Karetki stają się przychodniami na kółkach.
Prof. dr hab. Juliusz Jakubaszko, krajowy konsultant do spraw medycyny ratunkowej przypomina, iż trwają pracę nad nowelizacją ustawy o ratownictwie medycznym. Mają one uporządkować aktualnie panującą sytuację.

- Jednym z postulatów naszych środowisk jest rozdzielenie mechanizmu ratunkowego od podstawowej opieki zdrowotnej. Musimy określić czy wyjazd do pacjenta, który cierpi na ból brzucha leży w gestii pogotowia i jest bardziej uzasadniony niż na przykład przewóz chorego do kliniki. aktualnie nie wiemy, na ile zdarzenie przewozów pacjentów karetkami systemowymi jest rozpowszechnione. Nie wiemy, ponieważ tak faktycznie nikt tego nie kontroluje. W skutek tego, jak już mówiła pani minister Ewa Kopacz wyciekają środki z budżetu - zaznacza prof. Juliusz Jakubaszko

Czym jest Pogotowie ratunkowe - proszę znaczenie w Słownik medycyny P .