Przejrzeć na wylot dla co to jest
Co to jest, że Przejrzeć na wylot dla zdrowia. Definicja: Dzięki nowoczesnym technikom.

Czy przydatne?

Definicja Przejrzeć na wylot dla zdrowia w słowniku

Co to jest: Dzięki nowoczesnym technikom radiologicznym można dzisiaj oglądać bijące serce z taką wiernością obrazu, jak na rycinie z atlasu anatomicznego. Lekarze umieją wirtualnie otrzymać się nawet do głębokich struktur mózgu i z precyzją zaobserwować zachodzące w nich zmiany. Minutę może trwać diagnostyka ofiary wypadku z urazami wielonarządowymi - od stóp do głowy. Jeszcze 10 lat temu doktor przewidujący taką doskonałość technik radiologicznych byłby uznany za niepoprawnego optymistę.

Diagnostyka obrazowa stała się jedną z w najwyższym stopniu spektakularnie rozwijanych dziedzin medycyny. Zawdzięczamy to w głównej mierze postępom fizyki i biotechnologii, również technik przetwarzania danych. Komputery, które pracują dzisiaj w najnowszej generacji tomografach - umożliwiających trójwymiarowe obrazowanie - bazują na rozwiązaniach stosowanych przedtem w... rakietowych pociskach kierowanych.
Lekarzom klinicystom nie wystarczy już poznawanie - mówiąc bardzo prosto - wyglądu poszczególnych narządów, mózgu czy kośćca i na tej podstawie postawienie rozpoznania. Chcą wiedzieć, co odbywa się w komórkach. Porafią dostrzec tam zawartość białek (markerów) charakterystycznych dla konkretnej patologii i w ten sposób wykryć chorobę. Inny jest na przykład marker guza mózgu, inny neuronów.
Na tropie białek

- Mamy praktycznie służące techniki obrazowania molekularnego, sięgającego na poziom błony komórkowej, do mitochondriów. Możemy znakować ekspresję białek, bądź w tak zwany metodzie pozytronowej tomografii emisyjnej (PET), bądź w technice rezonansu magnetycznego z wykorzystaniem superparamagnetycznych kontrastów, które docierają do receptorów błonowych - mówi z pasją o możliwościach nowoczesnego obrazowania prof. Jerzy Walecki, kierownik Zakładu Diagnostyki Radiologicznej w Centralnym Szpitalu Klinicznym Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w Warszawie.
- Jest coś renesansowego i niesłychanie fascynującego w tej dziedzinie medycyny. W zakładzie radiologii prowadzimy diagnozowanie kośćca, opierając się na pomyśle, jaki przekazał nam pan Wilhelm Roentgen przed powyżej 100 laty, ponieważ to nadal jest dobra sposób, a w sąsiednim gabinecie radiolog wpatrzony w monitor aparatu MR bada u innego pacjenta na przykład ekspresję białka, które odpowiada za zwyrodnienie mózgu w chorobie Alzheimera.
Szeroko wchodzi do diagnostyki czynnościowe badanie MR mózgu. Ta sposób jest już używana choćby w trakcie przedoperacyjnego planowania, na przykład przed zabiegiem resekcji guza mózgu. Na monitorze aparatu widać mapę, która umiejętnie odczytana poprowadzi chirurga do celu. Guz widać przestrzennie. Operator jest w stanie wybrać najbezpieczniejszą drogę dotarcia do zmienionego chorobowo miejsca.Dzięki najnowszym technikom obrazowania MR możliwe jest już nawet uchwycenie takich zmian w układzie nerwowym, które umykają rozpoznaniu albo są możliwe do rozpoznania dopiero po kilku godzinach w tradycyjnej tomografii komputerowej. na przykład badanie tak zwany dyfuzji umożliwia wykrycie zmian niedokrwiennych już w pierwszych minutach rozwinięcia się udaru mózgu i dostatecznie inicjalne podanie leku trombolitycznego rozpuszczającego skrzep w naczyniu.
Najnowsze tomografy wielorzędowe (idealne rejestrują już dzisiaj równocześnie obraz poszczególnej warstwy ciała nawet w 64 płaszczyznach) pozwalają na rozpoznawanie zmian w naczyniach wieńcowych z rozdzielczością zbliżoną do uzyskiwanej w koronarografii. Tomografia wielorzędowa pozwala dobrze ocenić zwapnienia w naczyniach. - Służąca w niej sposób pomiaru poziomu soli wapnia (z angielskiego: calcium scoring) mierzy ilościowo ich zawartość w naczyniu. Ta metoda ma olbrzymią przyszłość i oczywiście już ma pełną aplikację kliniczną, gdyż tak faktycznie jest obiektywnym wykładnikiem uszkodzenia miażdżycowego naczyń - zaznacza prof. Jerzy Walecki. W ocenie ekspertów, główną techniką w diagnostyce naczyń wieńcowych i serca stanie się jednak wkrótce rezonans magnetyczny.
- Jak żadna inna sposób pozwala na ocenę ruchu serca, idealnie uwidacznia naczynia wieńcowe - wyjaśnia nasz rozmówca. Można wykonać w niej spektroskopię, by ocenić czy i w jakim obszarze serca pojawiła się już martwica mięśnia. Możliwe jest jednak coś jeszcze. W tej technice można także ocenić tak zwany późne wzmocnienie - to bardzo inicjalny wykładnik martwicy mięśnia, która jest jeszcze klinicznie nierozpoznawalna.Bąbelki i ultradźwiękiDiagnostyka MR umożliwia także idealną ocenę pourazową stawów kolanowych, skokowych. Zdaniem profesora Waleckiego badanie stawu kolanowego realizowane w ośrodku, gdzie zespół ma spore doświadczenie i dysponuje odpowiednio nowoczesnym aparatem MR, jest regularnie sposobem nie do zastąpienia. Dlatego, iż artroskopia, istotna klinicznie sposób, aczkolwiek pozwala na ocenę zmian w jamie stawowej, nie uwidacznia tego, co odbywa się pod chrząstką stawową. W badaniu rezonansu widać więzadła, torebkę stawową, płyn, naczynia.
W diagnostyce narządów miąższowych istotną sposobem diagnostyczną nadal pozostaje ultrasonografia - tańsza i nieobciążająca pacjenta promieniowaniem. Prosty ultrasonograf to pięciokrotnie tańsze urządzenie od podstawowego tomografu komputerowego. Największym hitem ultrasonografii jest aktualnie sposobność zastosowania jej do badań przepływu krwi, lecz w nieco inny sposób i w innym celu niż badanie dopplerowskie. W USG stosuje się środki kontrastowe, zawierające drobne pęcherzyki gazu. Ich obecność w naczyniach pozwala zorientować się, jak wygląda mikrokrążenie w narządzie. Analizując profil przepływu w narządach, można ocenić charakter patologii i wykryć na przykład naczyniaka, przerost guzkowaty czy przerzut nowotworowy.
Postępy w technikach obrazowania w ostatnich latach ogromnie zmieniły specjalizację, jaką jest radiologia. Radiolodzy są już nie tylko diagnostykami. W zakładach radiologii wykonują procedury interwencyjne - zakładają stenty, embolizują naczynia, podają leki celowane.
Rentgeny do wymianyNiestety, ten garniec miodu przyprawiony jest różnymi łyżkami dziegciu. Pod względem poziomu podstawowej diagnostyki radiologicznej ciągle bliżej nam do końca niż początku listy państw unijnych.
- Nastąpił pewien okres nieuwagi ze strony administracji w połowie lat 90. - uważa prof. Jerzy Walecki. - Poprzez pewien czas nie uzupełniano sprzętu i to się dzisiaj fatalnie odbija na podstawowej diagnostyce. Mamy do zamiany ok. 60% aparatów rentgenowskich, z kolei wyposażenie w sprzęt droższy - tomograf, rezonans, a ponadto mammografy czy aparaty ultrasonograficzne jest względnie dobre.Lekarze radiolodzy sami przyznają, iż stan aparatów rentgenowskich odbija się fatalnie na poziomie diagnostyki, ponieważ starszy sprzęt ma gorszą jakość obrazu. Dochodzi do błędów diagnostycznych: niedostrzegania złamań, nie są odpowiednio inicjalnie rozpoznawane zapalenia płuc czy rak płuc. - I regularnie dlatego tylko, iż doktor radiolog nie ma szans ich dostrzec. Szczególnie dotyczy to diagnostyki kości. Tj. nasz dramatyczny problem. Ortopedzi zadają nam pytanie: " tj. nareszcie to złamanie lub guz kości, czy nie?". Lekarze na radiogramach realizowanych starymi aparatami rentgenowskimi tego nie widzą - przyznaje prof. Jerzy Walecki.

Czasami powodem niedostatecznego diagnozowania pacjentów staje się zawiła i trudna droga finansowania badań obrazowych. Szpitale ponoszą utraty, gdy do ich zakładów diagnostycznych trafiają pacjenci z poradni nie współfinansujących badań.
Kontrast trochę za małyPonieważ cena środków kontrastowych to bez mała połowa wydatków badania diagnostycznego, oszczędza się na tych preparatach. Radiolog po podaniu minimalnej ilości środka kontrastowego, na przykład u pacjenta z guzem, widzi masę guza. Po wstrzyknięciu dawki środka o wysokim stężeniu, widzi już i wypustki guza, rozpad w części centralnej, naczynia doprowadzające.
- Nie ma tu, moim zdaniem, katastrofy z niedodiagnozowaniem, tu jest raczej niedostatek pewnych informacji - ocenia prof. Jerzy Walecki, pytany o pogląd na ten temat. - Mamy informację, która wystarczy do podjęcia leczenia, lecz nie ma jakościowo najwyższej referencji. Większa liczba środków kontrastowych i lepszych z pewnością pomaga w doprecyzowaniu charakteru zmiany, jej struktury. z kolei niepodanie środka kontrastowego, co także się zdarza, jest już błędem w sztuce. Podania środka wymaga szczególnie poszukiwanie oponiaków - guzów, które w tomografii i rezonansie umieją być precyzyjnie homogenne, a więc takie same jak tkanka wokół. I tylko podanie środka kontrastowego pozwala na ich dostrzeżenie.
Eksperci oceniają, iż mimo znaczących wydatków, zużycie środków kontrastowych będzie rosło. Pojawiają się nowe generacje niskoosmolalnych środków, nie dających powikłań.
Natomiast związki superparamagnetyczne pozwalają na obrazowanie molekularne w rezonansie magnetycznym. Ich działanie jest fascynujące. Fagocyty wychwytują z nich mikrocząsteczki żelaza, wędrują do tkanki patologicznej i tam się skupiają. W ten sposób można dostrzec guz, którego przy wykorzystaniu innej sposoby obrazowania jeszcze nie widać.

Lekarze (jeszcze) sąZapewne już niedługo będzie można jeszcze łatwiej docierać do struktur komórek i znakować je przy zastosowaniu środków kontrastowych, lecz w technice USG. Rolę znaczników spełnią nanocząsteczki - nadzwyczajnie maleńkie bąbelki gazu przechodzące z krwi do struktur komórkowych. Naiwna futurystyka? - Nie - odpowiada prof. Jerzy Walecki. - Czekają nas następne spektakularne osiagnięcia w rozwoju technik obrazowania. Martwi mnie z kolei sposobność zastosowania wiedzy 3 tys. polskich lekarzy radiologów. Są oni - po anestezjologach - drugą ekipą lekarzy, która otrzymuje najwięcej propozycji pracy za granicą. Najlepsi będą wyjeżdżać, o ile nie zapewni się im godziwego zarobku i pracy na dobrych urządzeniach

Czym jest Przejrzeć na wylot dla zdrowia znaczenie w Słownik medycyny P .