Prof. Marek Krawczyk o co to jest
Co to jest, że Prof. Marek Krawczyk o pierwszym przeszczepieniu wątroby pacjentowi zakażonemu.

Czy przydatne?

Definicja Prof. Marek Krawczyk o pierwszym przeszczepieniu wątroby pacjentowi zakażonemu wirusem HIV oraz o kondycji polskiej transplantologii w słowniku

Co to jest: Na zdj.: prof. Marek Krawczyk; Fot.: materiały rzecznika prasowego WUM
W Klinice Chirurgii Ogólnej, Transplantacyjnej i Wątroby Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego wykonano już 975 transplantacji wątroby. Jednak najpierw sierpnia po raz pierwszy przeszczepiono narząd pacjentowi zakażonemu wirusem HIV. Jak wyjaśnia portalowi rynekzdrowia.pl prof. Marek Krawczyk, kierownik Kliniki, rektor WUM, w skali europejskiej, wykonano tylko kilka tego typu operacji. To jest aktualnie możliwe dzięki ogromnemu rozwojowi w zakresie farmakologicznej terapii przeciwko wirusowi HIV.

Rynek Zdrowia: - Panie Profesorze, jak doszło do tego, iż zdecydowano się na przeszczepienie wątroby pacjentowi zakażonemu wirusem HIV? Prof. Marek Krawczyk: - Tj. 20-letni chłopak, który trafił z niewydolnością wątroby na skutek żółtaczki typu B do Wojewódzkiego Szpitala Zakaźnego w Warszawie. Doszło do zaburzeń świadomości i do śpiączki wątrobowej. Pacjent i zespół, który leczył go w Szpitalu Zakaźnym w Warszawie wiedział, iż jest on również zakażony wirusem HIV. Kiedy chłopak wszedł już w ciężką niewydolność wątroby, był nieprzytomny, zaczęły się pojawiać zaburzenia funkcjonowania innych narządów - nerek, układu krążenia. Szpital Zakaźny zwrócił się do nas, przedstawiając chorego, którego nie uda się uratować bez rozpatrzenia możliwości leczenia przeszczepieniem wątroby. najpierw nie byliśmy przekonani, iż ta transplantacja będzie możliwa do wykonania. Zakażenie wirusem HIV było potwierdzone i można powiedzieć, iż było bardzo nasilone. W chwili, kiedy pacjent dotarł do nas miał liczbę kopii wirusa HIV wynoszącą ok. 800 tys. Tj. liczba, która właściwie uniemożliwia żadne działania. Tutaj, w moim gabinecie, stoi sporo podręczników dotyczących przeszczepiania wątroby i w rozdziale pod tytułem przeciwwskazania do transplantacji wszędzie  znajduje się zakażenie wirusem HIV. - Dlaczego zapadła decyzja o przeszczepieniu? - Są opublikowane opisy pojedynczych przypadków w Europie i w Stanach Zjednoczonych przeszczepiania wątroby chorym z wirusem HIV. Wskazaniem jest niewydolność wątroby. Wirus HIV nie doprowadza do martwicy komórek wątrobowych, przyczyną są inne czynniki, na ogół właśnie żółtaczka zakaźna. W pierwszym etapie dążyliśmy do poprawy stanu ogólnego pacjenta z myślą, iż dzięki podjęciu leczenia przeciwko wirusowi HIV, będziemy mogli podjąć decyzję o przeszczepieniu w lepszej sytuacji. Wdrożyliśmy dializę albuminową, która dzięki specjalistycznemu sprzętowi, usuwa z krwi chorego związki toksyczne, powstające wskutek niewydolności wątroby. Mieliśmy sytuację następującą: ciężką niewydolność wątroby spowodowaną wirusem typu B i zakażenie wirusem HIV z wielką liczbą kopii wirusa we krwi, bez szans na leczenie zachowawcze. Mimo, iż leczenie dializą albuminową usuwało część toksyn, to nie stwarzało szans na regenerację wątroby pacjenta. W tej sytuacji zdecydowaliśmy, iż jedyną szansą na uratowanie tego młodego człowieka jest zgłoszenie go na listę do Poltranspalntu i wykonanie przeszczepienia wątroby. Tak się także stało. Pacjent został do nas przetransportowany 28 lipca, trzy dni trwały następne dializy wątrobowe, które nie dawały oczekiwanego efektu. Zgłosiliśmy go na listę oczekujących do pilnej transplantacji i trzeciego sierpnia mój zespół wykonał przeszczepienie. - Jakie były wyniki operacji i jakie leczenie wdrożono po jej wykonaniu? Sukces był  super prawie natychmiast. Oczywiście nie oznacza to, iż poprawa nastąpiła w godzinę po transplantacji, jednak w wypadku, kiedy nowa wątroba podjęła czynność, to kolejnego dnia ciężko chory pacjent zaczynał mieć oznaki powrotu funkcji kory mózgowej. W pierwszej dobie pacjent wymagał wciąż leczenia respiratorem, lecz już miał poprawną reakcję źrenic na światło, odruch rzęskowy, reakcję na ból. Równocześnie wdrożyliśmy leczenie przeciwko wirusowi HIV, najskuteczniejsze jakie zna w tej chwili medycyna. Ten 20-letni chłopak wyszedł ze śpiączki wątrobowej. Oczywiście dostał on leki immunosupresyjne tak jak każdy chory po przeszczepieniu. Bez tego przeszczepiony narząd w ogóle aby nie funkcjonował. - Czy podanie leków immunosupresyjnych nie było ryzykowne przez wzgląd na zakażeniem wirusem HIV?           - Przedtem nie decydowano się na transplantacje w razie pacjentów z HIV, gdyż nie było efektywnych leków przeciwko temu wirusowi. Brak tych leków powodował, iż po podaniu pacjentowi immunosupresji, która jest konieczna, tak aby utrzymać narząd po transplantacji, dochodziło do większego uaktywnienia się zakażenia wirusem HIV i z tego powodu ci chorzy umierali. Dzisiaj, mając doskonałe preparaty do leczenia chorych z HIV, można było, mimo faktu, iż pacjent dostał leki immunosupresyjne, kontrolować zakażenie wirusem HIV. Z tych kilkuset tys. kopii wirusa, które pacjent miał we krwi tuż przed transplantacją, dzisiaj zostało raptem ok. 150 kopii. Wyjątkowość operacji polegała na tym, iż ciężko chory młody człowiek z niewydolnością wątroby, spowodowaną zakażeniem wirusem żółtaczki typu B, zakażony także wirusem HIV mógł być efektywnie leczony. Po trzech tygodniach od transplantacji można mówić o pełnym sukcesie zespołu leczącego, lecz w pierwszej kolejności tego 20-letniego chłopaka. On powrócił do życia i wraca do zdrowia. Jest chorym w pełni przytomnym, chodzącym, odżywiającym się doustnie, mającym plany życiowe, mającym przed sobą perspektywę ukończenia liceum. - Przeszczepienie uratowało mu życie „dwukrotnie”. Z racji na przeszczepienie nie funkcjonującej wątroby i z racji na to, iż dlatego przeszczepowi może przyjmować najnowsze leki przeciw wirusowi HIV... - Precyzyjnie tak. Pacjent z racji na niewydolność wątroby nie mógł przyjmować preparatów przeciwko HIV, gdyż te leki mają także własną toksyczność. Gdybyśmy intensywnie leczyli go przeciwko wirusowi HIV, to niewykluczone, iż doszłoby do dalszego pogłębienia niewydolności wątroby i nie byłoby w ogóle szans na pomoc temu pacjentowi. - Jak regularnie w Europie przeszczepia się wątroby pacjentom z zakażeniem HIV? - W europejskim rejestrze wskazań do przeszczepienia wątroby, do którego również my raportujemy, opartym na tysiącach przeszczepień, nie ma w ogóle punktu: „ chorzy z zakażeniem wirusem HIV”. Jest pkt.: „ inne wskazania”, który obejmuje 3 procent przypadków. Najprawdopodobniej w takich 3 procent jakiś ułamek to chorzy zakażeni wirusem HIV. To jest przypadek wyjątkowa, lecz akceptowalna. W naszej klinice, która prowadzi program przeszczepiania wątroby od 1994 r. przeprowadziliśmy do dzisiaj w sumie 975 takich operacji. Wykonaliśmy przeszczepienia wątroby 920 chorym. Ta różnica wynika z tego, iż część chorych wymaga retransplantacji. W tej ekipie prawie już tysiąca przeszczepień tj. pierwszy sytuacja chorego z zakażeniem wirusem HIV. - Zakażenie wirusem HIV wpłynie na szanse utrzymania przeszczepu poprzez pacjenta? Jakie są rokowania? - Rokowanie są dobre. Przeszczepiona wątroba aktualnie działa bardzo dobrze. Zakażenie wirusem HIV jest opanowane. Nie wpływa na utrzymanie przeszczepu. Mamy w klinice wyniki nawet nieco lepsze niż średnia europejska - uzyskujemy parametr jednorocznego przeżycia wszystkich chorych po przeszczepieniu wątroby na poziomie 87,5 procent Myślę, iż ten 20-letni chłopak ma aktualnie taką samą szansę, jak ci chorzy, którzy nie mają zakażenia wirusem HIV. W tej chwili nie ma jakichkolwiek sygnałów, tak aby dochodziło do reakcji odrzucania przeszczepu. Pacjent dostaje skuteczne leczenie immunosupresyjne. Nie ma zagrożenia straty przeszczepionego narządu. Równocześnie jest w tej ekipie chorych, dla których dostępne są bardzo dobre leki na zakażenie wirusem żółtaczki typu B. Nie mamy tak efektywnych leków, ani szczepionki przy zakażeniu wirusem C. Pomiędzy innymi z tego powodu na pierwszym miejscu wskazań do przeszczepienia wątroby jest aktualnie hepatitis C. Hepatitis B zeszło na drugi plan, z racji na istnienie szczepionki i efektywnych leków. Dostępna jest także bardzo dobra farmakoterapia jeśli chodzi o leczenie zakażenia wirusem HIV. - Na ile wskazane jest wykonywanie przeszczepu narządu pacjentowi zakażonemu HIV, a więc śmiertelnie choremu? - Nie można mówić już o HIV, jako o chorobie prowadzącej z pewnością do śmierci. Dzięki znakomitej farmakoterapii, stosowanej w leczeniu przeciw wirusowi HIV, to jest dolegliwość nieuleczalna, przewlekła, lecz nie prowadząca bezpośrednio do śmierci. Można powiedzieć, iż świat w sporym stopniu poradził sobie, co najmniej w naszej części globu, z zakażeniem wirusem HIV. Przykładowo również w razie żółtaczki, szczególnie typu C, obserwujemy u chorych nawroty w przeszczepionych wątrobach. Jest taka ekipa pacjentów, którzy są obciążeni chorobą, co nie oznacza, iż muszą umrzeć. - Jak wiele przeszczepień wątroby wykonuje klinika, którą Pan kieruje? - Nasz ośrodek wykonuje największą liczbę przeszczepień wątroby w Polsce. Jak już mówiłem dokonaliśmy w sumie 975 transplantacji wątroby. W ostatnich ośmiu latach liczba przeszczepień rocznie jest zbliżona i waha się pomiędzy 85 a 100. W naszej klinice wykonuje się ok. 50 procent przeszczepień wątroby w Polsce. Jeden rok - 2007, był szczególnie niedobry. Wówczas wykonaliśmy raptem 75 przeszczepień wątroby. W związku ze znaną wszystkim sytuacją, liczba pobrań nagle znacząco spadła,  i my 25 procentom naszych pacjentów nie mogliśmy pomóc, gdyż nie mieliśmy narządów do transplantacji. W tym roku, do 26 sierpnia, mamy już wykonanych 86 transplantacji wątroby. Mamy przed sobą jeszcze kilka miesięcy i szansę na to, iż liczba transplantacji przekroczy 100. - Czy to znaczy, iż poprawia się przypadek w Polskiej transplantologii? - Widzimy korzystne dla transplantacji zmiany. Coraz więcej szpitali, które do chwili obecnej nie zgłaszały w ogóle dawców, rozpoczyna to robić. Wspólne działania ministerstwa, wojewodów, uczelni medycznych, marszałków województw doprowadziły do tego, iż placówki zaczęły zgłaszać zmarłych do pobrania narządów. To wynika jeszcze z jednego kluczowego elementu. Na naszej uczelni od kilku lat prowadzimy kursy szkolenia podyplomowego dla koordynatorów transplantacji. Koordynatorzy są nadzwyczajnie istotnymi osobami w systemie. Zespoły w szpitalu są po to tak aby leczyć chorych i bardzo dobrze. Jednak nie mają ani czasu, ani takiego spojrzenia, iż jednak nie wszystkich się udaje uratować, iż jednak ludzie giną w wypadkach, dochodzi do nagłej śmierci, chociażby na skutek problemów mózgowych. jeśli w takim szpitalu jest zatrudniony koordynator, to może on zasugerować zespołowi leczącemu sposobność zastosowania narządów osób zmarłych. Dzięki koordynatorom nagle mamy zgłoszenia z Siedlec, czy z Radomia, gdzie przedtem właściwie nie było jakichkolwiek sygnałów o możliwości pobrania narządów. Wygląda na to, iż mechanizm transplantologii w naszym państwie rozpoczyna coraz sprawniej działać i miejmy nadzieję, iż tendencja wzrostu liczby przeszczepień będzie się utrzymywała. Na pewno, postępowi transplantologii w naszym państwie sprzyja utworzony kilka miesięcy temu poprzez władze państwowe "Narodowy Program Rozwoju Medycyny Transplantacyjnej". - Co pewien czas słyszymy doniesienia o konieczności przeszczepiania wątroby na skutek zatrucia grzybami. Jaka jest skala tego problemu? - Nie to jest na szczęście bardzo wiele przypadków, jednak ilekroć rozpoczyna się sezon na zbieranie grzybów, pojawiają się zatrucia śmiertelne muchomorem sromotnikowym. Pamiętamy zeszłoroczny sytuacja Tomka, któremu przeszczep uratował życie po zatruciu muchomorem sromotnikowym. W tym roku Instytut Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie znowu miał podobny sytuacja. My także mieliśmy chorą z Olsztyna, która zjadła muchomora sromotnikowego. Jest w tej chwili osiem dni po przeszczepieniu, jest przytomna, jednak tylko transplantacja mogła uratować jej życie. W naszej klinice na 920 chorych, którzy przeszli przeszczepienie wątroby, było 12 pacjentów zatrutych muchomorem sromotnikowym. To nie jest wielka skala, jednak zdarzało się w wcześniejszych latach, iż całe rodziny trafiały do szpitala na skutek takiego zatrucia. Pamiętam sytuację, gdzie powiodło się uratować tylko jedną osobę, spośród trzyosobowej rodziny. Niestety był tylko jeden narząd do przeszczepienia, nie mieliśmy zgłoszeń, nie było następnego narządu. Martwica wątroby, która dokonuje się pod wpływem toksyny z muchomora sromotnikowego na ogół skutkuje, iż uratować pacjenta można tylko dzięki przeszczepieniu wątroby

Czym jest Prof. Marek Krawczyk o znaczenie w Słownik medycyny P .