Słownik Pacjenci, lekarze, operatorzy stacji dializ, NFZ. Kto tak naprawdę traci na hemodializoterapii? definicja

Co to jest, że Pacjenci, lekarze, operatorzy stacji dializ, NFZ. Kto tak naprawdę traci na hemodializoterapii?. Definicja: Zdaniem właścicieli stacji dializ NFZ co roku traci kilkaset tys. zł za odwlekanie zapłaty za. Znaczenie Pacjenci, lekarze, operatorzy stacji dializ, NFZ. Kto tak naprawdę traci na hemodializoterapii leczenie.

Czy przydatne?

Definicja Pacjenci, lekarze, operatorzy stacji dializ, NFZ. Kto tak naprawdę traci na hemodializoterapii? w słowniku

Co to jest: Zdaniem właścicieli stacji dializ NFZ co roku traci kilkaset tys. zł za odwlekanie zapłaty za dializy wykonane powyżej plan, a operatorzy stacji muszą de facto kredytować Fundusz. Ten zapewnia jednak, iż rozlicza wszystkie wykonane dializy. W czasie gdy OZZL wystąpił do NIK o przeprowadzenie kontroli, czy właściciele stacji nie zaniżają lekarskich pensji, ponieważ nie zgadzają się one z wyceną wydatków procedur przyjętą poprzez płatnika.

Jak podaje Nefron Sekcja Nefrologiczna Izby Gospodarczej Medycyna Polska, Fundusz spłaca własne zobowiązania za te zabiegi regularnie dopiero po kosztownych przegranych kwestiach w sądzie. Jedną z przyczyn takiej sytuacji jest regularne zaniżanie poprzez NFZ szacowanej liczby chorych. Eksperci Nefronu twierdzą, iż w 2010 roku NFZ nie zakontraktował zabiegów dla 543 ciężko chorych na nerki. W tym roku gwarancji leczenia nie ma 268 dializowanych w placówkach niepublicznych.Andrzej Troszyński, rzecznik prasowy NFZ, zapewnia, iż płatnik rozlicza wszystkie wykonane dializy. - Nie spotkałem się jeszcze z przypadkiem, by komukolwiek odmówiono tego świadczenia - dodaje. W 2010 roku hemodializę wykonano u 34 417 pacjentów (u 201 świadczeniodawców) i wydano na to 1 009 498 278 zł. Dla porównania: w 2009 roku dializowano 33 959 osób w 202 stacjach za 920 174 921 zł, a w 2008 roku - 31 493 pacjentów w 203 stacjach za 789 161874 zł.Nie chcą dłużej kredytowaćDług Funduszu wobec stacji dializ przekracza 35 mln zł, a najstarsze zaległości mają kilka lat (17 mln za rok 2010 i 3,2 mln za lata 2008 i 2009) - twierdzą przedstawiciele Nefronu. - Kwestie o zapłatę trafiają do sądu. Duży toczą się w nieskończoność i co główne kosztują mnóstwo pieniędzy. Każdy wygrany mechanizm kosztuje polskiego podatnika ok. 50 tys. zł. To koszty sądowe, wydatki procesowe i płaca prawników, a takich spraw co roku w skali państwie jest kilkanaście - wyjaśnia Dariusz Aksamit, prezes Nefron.- Co ciekawe, ze zbyt niską liczbą zakontraktowanych świadczeń problem mają w pierwszej kolejności niepubliczne stacje dializ - dodaje. Kredytowanie NFZ jest dla operatorów stacji dializ ogromnym obciążeniem. - Do chwili obecnej zaciskaliśmy zęby i domagaliśmy się wyłącznie podstawowych kwot. Po latach przepychanek sądowych mniejszym operatorom jednak coraz trudniej zbilansować budżety bez należnych im pieniędzy. Dlatego rozważamy włączenie do pozwów kwot wynikających z odsetek za przedawnienie płatności - zapowiada Ryszard Zając z Diaverum Polska.Prof. Bolesław Rutkowski, konsultant krajowy do spraw nefrologii potwierdza, iż NFZ zupełnie nie bierze pod uwagę faktu, że każdego roku w państwach rozwiniętych liczba chorych, którzy wymagają dializoterapii wzrasta o ok. 6 procent rocznie. Na tej podstawie szacuje, iż w Polsce kontraktuje się średnio o ok. 20 procent zbyt niewiele dializ w relacji do tego, co jest realizowane.Diabeł tkwi w szczegółachSprawdziliśmy 11 spośród 16 oddziałów wojewódzkich NFZ. We wszystkich rzecznicy deklarowali płatność za dializoterapię na bieżąco. W 9 oddziałach uregulowane zostały wszystkie procedury łącznie z nadwykonaniami. Beata Szczepanek, rzecznik świętokrzyskiego OW NFZ, przyznaje, iż w razie dializoterapii rozliczenia finansowe odbywają się zawsze w cyklach półrocznych. - Po pierwszym okresie rozliczeniowym regulujemy koszty za wykonane świadczenia, a nie za zakontraktowane. Mamy gdyż prócz stacji z nadwykonaniami takie, które mają niewykonania - mówi. - Pacjent nie jest przecież przypisany do konkretnej stacji i zawsze może ją zmienić. My to szanujemy. Dlatego także zdarza nam się regularnie, iż po tym półrocznym okresie rozliczeniowym zwiększamy kontrakty niektórym świadczeniodawcom - dodaje.Jolanta Pulchna, rzecznik małopolskiego OW NFZ, twierdzi, iż dializoterapia w Małopolsce jest finansowana na odpowiednim poziomie, pozwalającym zabezpieczyć dostęp do świadczeń, a tempo wzrostu nakładów jest spore. - Na rok 2011 oddział zaplanował nakłady na poziomie 104,6 procent planu roku 2010, dlatego budżet na dializoterapię wynosi aktualnie 99 238 060 zł. MOW NFZ zapłacił także już wszystkie nadwykonania za moment I półrocza 2011 w łącznej stawce 921 723 zł - mówi.Magdalena Mil z warmińsko-mazurskiego OW NFZ informuje, iż do tej pory oddział opłacił świadczenia dializoterapii do wysokości kontraktu. - W 2010 roku nadlimity świadczeń dializoterapii opłaciliśmy w ramach ugód sadowych i dotyczyły one 100 procent wartości. W tym roku zamierzamy zrobić tak samo - mówi.Sposób rozliczenia- W tym roku cena hemodializy utrzymuje się na poziomie 414 zł za dorosłych i 452 zł za dzieci. Obliczanie wydatków dializoterapii zostało przeprowadzone poprzez centralę NFZ. W II połowie 2010 roku za jeden zabieg hemodializy Fundusz płacił 414,00 zł - mówi Joanna Pulchna. - We wrześniu i październiku 2010 sporządzono ponowną wycenę tych zabiegów, uwzględniającą realnie ponoszone wydatki powiązane z udzielaniem świadczeń i funkcjonowaniem placówki. Wycena została dokonana w oparciu o metodologię opracowaną poprzez powołany poprzez prezesa NFZ zespół do spraw hemodializoterapii. Jako modelową przyjęto w niej stację dializ posiadającą 13 stanowisk dializacyjnych, która pracuje w trybie trzyzmianowym poprzez 6 dni w tygodniu i wykonuje rocznie przeciętnie 9 600 hemodializ 62 pacjentom - wyjaśnia rzecznik. - Do kalkulacji przyjęto ceny średnie z przetargów i średnie ceny leków i materiałów medycznych. Były one o przynajmniej kilka, kilkanaście procent wyższe od cen min.. W br. średnia cena kompletu linii krwi wyniosła 10,24 zł, tj. o 17,2 procent więcej niż w roku 2009. Średnia cena dializatora kształtowała się na poziomie 31,83 zł, tj. o 17,7 procent mniej niż średnia cena uzyskiwana w 2009 roku - mówi Pulchna.- Dokonano również ponownej kalkulacji wydatków wynagrodzeń i ich pochodnych, w skutku której przyjęto wydatki wyższe o 7,8 procent niż w roku poprzednim. wydatki osobowe w przeliczeniu na modelową dializę wyniosą 129,61 zł. W rezultacie przeprowadzonej analizy stwierdzono, iż wydatek świadczenia wynosi aktualnie 400,32 zł. Pomimo tej wyceny OW NFZ proponują na 2011 rok niezmienioną cenę jednostkową na poziomie 414,00 zł - podsumowuje. Prof. Rutkowski przyznaje, iż, aczkolwiek wycena wydatków hemodializy jest przejrzysta, to nadal pozostaje ona na poziomie100 euro, w trakcie gdy na przykład tylko w Czechach płaci się 150 euro. Dodaje także, iż dla szpitali publicznych największą bolączką jest kredytowanie dializ i sposób rozliczania za nadwykonania, który dzieje się raz na pół roku.Kto tu traci?Krzysztof Bukiel, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, także zapoznał się z opisem metodologii wyceny hemodializoterapii. Interesowała go podstawa wyliczenia wydatków pracy lekarza zatrudnionego w stacji dializ.- Z analiz, które otrzymaliśmy z NFZ, wynika, iż doktor zatrudniony w stacji dializ powinien zarabiać miesięcznie 9,5 tys. zł. wynagrodzenia zasadniczego. Do tego doliczone powinny być wszelakie bonusy, wynikające z regulaminów prawa pracy. OZZL przeprowadził sondę wśród lekarzy pracujących w stacjach dializ, z którego wynika, iż wszędzie, gdzie zapytano, pensje zasadnicze lekarzy są niższe, niż te, które stały się fundamentem dla wyceny hemodializoterapii poprzez NFZ. Kształtują się one na poziomie 4-6 tys. zł. netto - twierdzi Bukiel. - Dlatego zapytałem właścicieli stacji, jaka jest tego powód. Czy wprowadzili w błąd NFZ podając, że wydają na płacę dla lekarzy więcej niż naprawdę, po to by uzyskać wyższe stawki refundacji z Funduszu, czy są inne powody rozbieżności. Niestety, nie dostałem zadowalających odpowiedzi. Dlatego związek wystąpił do NIK-u o przeprowadzenie kontroli w tym zakresie - dodaje. Właściciele stacji twierdzą, iż ciągle w wycenie dializ są pewne niedoszacowania, jednak zdaniem Krzysztofa Bukiela mogą je łatwo sobie zrekompensować kosztem innych wartości. Jak chociażby z pensji lekarzy - co także zdaniem szefa OZZL czynią

Czym jest Pacjenci, lekarze, operatorzy stacji dializ, NFZ. Kto tak naprawdę traci na hemodializoterapii? znaczenie w Słownik medycyny P .