Warszawa: za czyje pieniądze co to jest
Co to jest, że Warszawa: za czyje pieniądze wybudowany będzie nowy Dziecięcy Szpital Kliniczny.

Czy przydatne?

Definicja Warszawa: za czyje pieniądze wybudowany będzie nowy Dziecięcy Szpital Kliniczny? w słowniku

Co to jest: Czy Fundacja Przyjaciele Szpitala przy Litewskiej przekonała posłów do takiego działania, aby władze WUM nie musiały sięgać po plan alternatywny?
Warszawski Uniwersytet Medyczny chce do 2012 roku zbudować nowoczesny kliniczny szpital pediatryczny w Warszawie. Na inwestycję przewidziano kapitał w budżecie państwa. Jednak kryzys może wywołać, iż WUM nie dostanie tyle pieniędzy, ile chciałby dostać na jego budowę lecznicy w przyszłym roku.

W najbliższą środę (21 października) posłowie zdecydują, ile pieniędzy na budowę placówki dostanie uczelnia. Władze Uniwersytetu są jednak tak zdeterminowane w sprawie realizacji planów, iż - by doprowadzić do wybudowania nowego obiektu - opracowały alternatywny plan działania.
– Do niedawna budowa tego szpitala była uważana za nierealną. Jednak sejm zdecydował, iż w budżecie państwa znalazło się na tę inwestycję 530 mln zł. Należy zrobić wszystko, tak aby tego nie zmarnować. Kryzys, który się pojawił spowodował, iż finansowanie inwestycji na przyszły rok jest bliskie zeru – mówił prorektor WUM prof. Marek Kulus, w trakcie spotkania zorganizowanego poprzez Fundację Przyjaciele Szpitala Dziecięcego przy Litewskiej.
Władze uczelni podjęły ryzyko i już w tym roku na własny wydatek wykonały pracę wstępne budowy placówki. W najbliższych tygodniach ma już zostać rozstrzygnięty konkurs na koncepcję architektoniczną szpitala. W przyszłym roku powinien być zrobiony projekt wykonawczy i prace przygotowawcze.

– Tu wchodzą już w grę sumy przekraczające możliwości uczelni. W przyszłym roku potrzeba minimum 27,9 mln zł, a Ministerstwo Zdrowia przeznaczyło na budowę symboliczną sumę 1 mln zł – wyjaśnia prorektor.
Standard archaicznyO tym, iż budowa nowego szpitala jest niezbędna, nie trzeba nikogo przekonywać. Teraz Samodzielny Publiczny Dziecięcy Szpital Kliniczny w Warszawie mieści się w dwóch lokalizacjach, w starych, ciasnych budynkach.
– Pacjenci znają nasze warunki, a ten szpital potrzebny jest nie tylko dla stolicy, przyjeżdżają do nas chore dzieci z całej Polski – uważa prof. Kulus.
Nowa placówka miałaby 527 łóżek. To trochę więcej niż aktualnie. Jednak prócz opieki pediatrycznej miałaby także oddział położniczy. Nie ma potrzeby, by szpital miał więcej łóżek, ponieważ – jak zapewniają władze Warszawy – w stolicy łóżek pediatrycznych nie brakuje.
– Nie brakuje nam łóżek pediatrycznych. Jednak rodzice regularnie nawet z błachym problemem jeżdżą z dzieckiem do szpitala klinicznego, dlatego tam zawsze są kolejki. Rozbudowujemy Szpital Ginekologiczno-Położniczy im. Świętej Rodziny, gdzie znajda się następne łóżka szpitalne dla najmłodszych – powiedział portalowi rynekzdrowia.pl Stanisław Kusak, zastępca dyrektora Biura Polityki Zdrowotnej m.st. Warszawy.
Co do tego jednak, iż należy zbudować nowy szpital kliniczny nie ma wątpliwości.
– Szpital musi być zbudowany, ponieważ budynki, które teraz zajmuje trzeba opuścić. Należy przekonać posłów, tak aby przeznaczyli na budowę w przyszłym roku 30 mln zł.
Sekretny plan BSzpital nie może funkcjonować w tych warunkach jak teraz dlatego władze WUM są zdeterminowane zbudować nowy przedmiot. Jeśli nie dostaną na to środków z budżetu, to mają plan B, aczkolwiek na razie nie zdradzają jego szczegółów. Jednak, jak zastrzega prorektor, trzeba zrobić wszystko, tak aby zapisane w budżecie kapitał zostały przekazane na inwestycję.
Być może planem B będzie jakaś forma partnerstwa publiczno-prywatnego. Adwokat Agnieszka Suchecka przypomina, iż takie możliwości daje ustawa o partnerstwie publiczno-prywatnym uchwalona w lutym tego roku.

– Oczywiście osoby po stronie publicznej nie mogą się bać takich rozwiązań. Plus to oczywiście przypadek, gdzie państwowy podmiot nie musi wykładać własnych pieniędzy na inwestycje, a co najmniej nie musi tego robić od razu. To jest wygodny sposób, ponieważ raz wybrany partner zajmuje się projektem od początku do końca, nie trzeba robić wielu przetargów – wylicza prawniczka.
Tego typu rozwiązania, popularne na Zachodzie proponuje na przykład spółka deweloperska Hochtief Development. Pozyskuje ona kapitał na budowę placówki, a więc zapewnia nieruchomość, następnie wydzierżawia taki budynek na szpital na 25-30 lat.
– Medyczny interes powinien skupiać się na leczeniu pacjenta, a nie na nieruchomości. W takiej inwestycji główne jest planowanie gdyż bez dobrego interes planu może okazać się, iż szpitala nie będzie stać na przykład na opłacenie dzierżawy. W Polsce prowadzimy rozmowy z jedną z gmin na temat takich rozwiązań – mówi portalowi rynekzdrowia.pl Piotr Stark, członek zarządu Hochtief Development.Wysłuchać sceptykówNie brakuje jednak sceptycznych poglądów na takie rozwiązanie. Zdaniem niektórych ustawa o partnerstwie publiczno-prywatnym miała się odnosić jedynie do budowy autostrad, również na potrzeby ochrony zdrowia trzeba aby utworzyć do niej odpowiednie rozporządzenia. Kto ma rację?

Czym jest Warszawa: za czyje pieniądze znaczenie w Słownik medycyny W .