Wykrywalność nowotworów płuc co to jest
Co to jest, że Wykrywalność nowotworów płuc: mamy z tym poważny problem. Definicja: Prof. Maciej.

Czy przydatne?

Definicja Wykrywalność nowotworów płuc: mamy z tym poważny problem w słowniku

Co to jest: Prof. Maciej Krzakowski, konsultant krajowy w zakresie onkologii klinicznej
Rak płuca jest jednym z najczęściej występujących na świecie nowotworów. Rocznie zapada na tę chorobę 1,3 mln ludzi, a spośród nich przeżywa tylko około 100 tys. - przypominali eksperci w trakcie warszawskiej debaty poświęconej optymalizacji opieki zdrowotnej nad pacjentem z rakiem płuca.

Rak płuca jest nowotworem źle rokującym, ponieważ przeżywalność na poziomie około 5 lat osiąga raptem 10-15 proc. ogółu chorych. Dla porównania: w raku piersi pięcioletnia przeżywalność dotyczy 70 procent chorych. Rak płuca długo przebiega w sposób bezobjawowy. Jest trudny w leczeniu i wymagający w diagnostyce. Wysoka cena zaniedbańW Polsce na raka płuca rocznie umiera powyżej 20 tys. ludzi, znaczna przewarzająca część to mężczyźni. Nowotwór ten wykrywa się w Polsce zbyt późno, najczęściej wtedy, kiedy występują już symptomy, a dolegliwość jest mocno zaawansowana. Średnie ryzyko zachorowania na raka płuca w Polsce wynosi 70 na 100 tys.. – Klucz do sukcesu w leczeniu tej dolegliwości leży we inicjalnym wykrywaniu. Chorzy powinni mieć szansę na wyleczenie dzięki prostej chirurgii i podstawowej chemioterapii uzupełniającej – ocenił prof. Maciej Krzakowski, dyrektor Centrum Onkologii w Warszawie, konsultant krajowy w zakresie onkologii klinicznej.– Najlepiej jest zapobiegać – na przykład nie palić papierosów, ponieważ wśród chorych z rakiem płuca powyżej 90 procent są to palacze – zaznaczył prof. Włodzimierz Olszewski z Centrum Onkologii w Warszawie, konsultant krajowy w zakresie patomorfologii.– Średnioroczny wydatek leczenia pacjenta z rakiem płuc wynosi około 35 tys. złotych. Znacząco rozsądniej byłoby wydawać kapitał na inicjalne wykrywanie tego nowotworu – stwierdza dr Maciej Dworski, wiceprezes do spraw medycznych NFZ, który podkreślił, iż opłaty, jakie Fundusz ponosi przez wzgląd na leczeniem raka płuc, znacznie rosną z roku na rok.Tracimy czas i życieProf. Tadeusz Orłowski z Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie i prezes Polskiej Ekipy Raka Płuca przypomniał, iż w Polsce zachorowalność na ten nowotwór rośnie wśród mężczyzn, a umieralność pozostaje na tym samym wysokim poziomie. wśród kobiet także widać niekorzystne tendencje. – W naszym państwie należy skrócić czas, jaki upływa od wykrycia dolegliwości do rozpoczęcia jej leczenia – dodał prof. Orłowski, który szacuje, iż od pojawienia się pierwszych objawów dolegliwości do pierwszej wizyty u lekarza rodzinnego, średnio mija aż 45 dni. Z kolei od pierwszych objawów do rozpoczęcia procesu leczenia – 127 dni. – Opóźnienia w wykrywaniu raka płuca nie wynikają ze słabości mechanizmu opieki zdrowotnej czy z tego, iż lekarze słabo wykrywają, lecz w pierwszej kolejności z niskiej świadomości społeczeństwa. Ludzie niewiele wiedzą o raku płuca – ubolewa prof. Orłowski. Zachodniopomorskie: a jednak możnaZ tą oceną zgadza się prof. prof. Tomasz Grodzki z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego, który omówił wdrożony w woj. zachodniopomorskim unikatowy program wykrywania raka płuca. Dzięki programowi osiągnięto tam idealną wykrywalność raka płuca w Polsce. Program ten jest finansowany poprzez władze Szczecina, a jego łączny wydatek to około 1,2 miliona złotych rocznie. Program opiera się na badaniach przesiewowych w kierunku nowotworów płuc, którymi objęto mieszkańców Szczecina będących w ekipie podwyższonego ryzyka raka płuca, a więc osoby obu płci w wieku 55-65 lat, palące albo mające za sobą historię palenia tytoniu w liczbie 20 tak zwany paczkolat (umowne ustalenie zagrożenia rozwoju chorób zależnych od dymu tytoniowego). Badania prowadzone są przy zastosowaniu tomografii komputerowej. W programie bierze udział kilka klinik z regionu, a Centrum Koordynacyjne Programu Badań Przesiewowych znajduje się w Specjalistycznym Szpitalu im. prof. A. Sokołowskiego w Szczecinie-Zdunowie. – Dotychczas przebadaliśmy powyżej 15 tys. osób – wykryliśmy i zoperowaliśmy powyżej 90 nowotworów. Co pięćdziesiąty chory miał wykrytego i zoperowanego raka – wyliczał prof. Grodzki. Badanie tomografem komputerowym w kierunku raka płuca kosztuje 300 zł. Zdaniem prof. Grodzkiego, należy rozważyć wprowadzenie ogólnokrajowego programu takich badań.Jak poprawić wyniki leczenia Zdaniem prof. Macieja Krzakowskiego, by poprawić wyniki leczenia w raku płuca, należy zwiększyć sposobność prowadzenia radiochemioterapii: – W pewnych ekipach pomaga chemioterapia, a w pewnych radioterapia, lecz łączenie obu tych metod także przynosi dobre konsekwencje. Dlatego warto zabiegać, tak aby w Polsce zacząć stosować radiochemioterapię – wyjaśnia prof. Krzakowski. Innym metodą, który – wg krajowego konsultanta – mógłby poprawić wyniki leczenia i wydłużyć przeżywalność, jest oznaczanie biomarkerów. – Należałoby wykorzystać jedną metodę, by badania biomarkerami stały się pewnym programem, systemowym działaniem. Bez tego to się raczej nie rozpowszechni – ocenia prof. Krzakowski. – Na oznaczanie biomarkerów powinny znaleźć się publiczne kapitał.prof. zwrócił również uwagę, iż problemem przy wykrywaniu raka płuca może być brak wystarczającej kooperacji pomiędzy pulmonologami i onkologami. To właśnie do lekarzy tych dwóch specjalności najpierw leczenia trafiają pacjenci z podejrzeniem raka płuc. Inną sposobem, którą należałoby zacząć wdrażać w Polsce na większą skalę, jest indywidualna leczenie celowana. Taką terapię stosuje się tylko u niektórych pacjentów, w szczególności tych z mutacjami nowotworu. Potrzebne badania i specjalne zespoły Prof. Włodzimierz Olszewski zwrócił uwagę na ograniczoną liczbę badań immunohistochemicznych, histopatologicznych i patomorfologicznych. – W miesiącu robimy około 100 badań, a potrzeby są takie, iż należałoby robić ich 5 tys. – ocenia prof. Olszewski. Jego zdaniem, by efektywnie walczyć w rakiem, należy powołać do życia 10-15 ośrodków z zespołami składającymi się z patomorfologów, biologów molekularnych i onkologów klinicznych. Zespoły takie mogłyby lepiej radzić sobie z częstymi w razie nowotworów mutacjami, których pojawienie się bardzo utrudnia właściwe leczenie. – Problemem jest nie tylko wykrycie, lecz w pierwszej kolejności odpowiednie rozpoznanie, od którego zależy sposób leczenia. Rak płuca to szereg różnych nowotworów – w zależności od tego, jak ta tkanka się rozrasta  – wyjaśnia prof. Włodzimierz Olszewski. – Są różne typy i różne mutacje. Zdarza się więc, iż lek poprzez jakiś czas działa, a później pojawia się nowa mutacja i leczenie przestaje być skutecznaDebata, zorganizowana poprzez Fundację im. dr. Macieja Hilgiera, odbyła się 25 stycznia w Warszawie

Czym jest Wykrywalność nowotworów płuc znaczenie w Słownik medycyny W .